
Informacje o KTH - Krynickim Klubie Hokejowym
prezentujemy dzięki współpracy z portalem
Aktualności:
16.02.2012
Krynica - Zdrój nie zniknie z hokejowej mapy Polski!
Różne głosy dochodziły w ostatnim czasie z uzdrowiskowego miasta.
Sytuacja w KS KTH była dość dramatyczna. Odmowa gry przez hokeistów KS
KTH, nie rozegranie meczu z Katowicami, odwołanie meczu z Legią. To
wszystko sprawiło, że mimo zimowej aury za oknem wokół krynickiego
hokeja było bardzo gorąco.
Po wywiadzie prezesa udzielonego na łamach serwisów krynickiego
hokeja, dwa dni później ukazało się oświadczenie hokeistów. Obie
strony od początku deklarowały chęć rozmowy i do takiej doszło w środę
15.02. o godzinie 18.00 w Sali VIP hali MOSiR.
Na początek głos zabrał prezes KS KTH Henryk Czarny, który zobrazował
sytuację ostatnich dni oczami Zarządu. W tej samej kwestii w imieniu
drużyny wypowiedział się kapitan KaTeHetów Mateusz Dubel. Wypowiedź
kapitan była nieco dłuższa obrazowała, bowiem sytuację klubu z
poprzedniego sezonu oraz kłopoty, z jakimi przyszło się zmierzyć
hokeistom i zarządowi już na progu trwającego sezonu. Zła sytuacja
klubu, braki sprzętowe i brak płynności finansowej sprawiały, że
hokeistom brakowało motywacji do pracy. Mimo wszystko do minionej
soboty regularnie rozgrywali mecze ligowe, gorzej wyglądało (czasami)
podejście hokeistów do zajęć.
Drużyna od początku sezonu liczyła praktycznie na pieniądze z Urzędu
Miasta. Zgodnie z obietnicą pieniądze, te zostały uruchomione w
minionym tygodniu. Niestety nie rozwiązały do końca kłopotów
finansowych klubu. Hokeiści po otrzymaniu wypłat (warto podkreślić, że
są to pieniądze za bieżący sezon, co dla kilku hokeistów było dziś
zaskoczeniem), po burzliwych dyskusjach, rozmowach z prezesem, wizytą
u burmistrza jednogłośnie podjęli decyzję, że nie rozegrają sobotniego
meczu, co też miało miejsce. Tłumacząc to brakiem porozumienie z
Zarządem w sprawie dalszych zaległości.
Dzisiejsze spotkanie miało dwa oblicza. Jedno to otwarta dyskusja
zainteresowanych stron wraz z kibicami na temat całej sytuacji.
Poruszano wiele tematów nie zawsze znajdując wspólny język. W tej
części rozmów nie możliwe było jednak wypracowanie kompromisu przy
otwartej dyskusji.
Druga to rozmowy zarządu z zawodnikami. Trwająca blisko godzinę wymian
zdań, szukanie ustępstw, pozwoliły wypracować kompromis.
Tak, więc hokeiści KS KTH Krynica - Zdrój dokończą rozgrywki ligowe w
tym sezonie.
Warto podkreślić, że hokeiści od początku deklarowali chęć, by dograć
sezon i dalej reprezentować barwy Krynickiego Towarzystwa Hokejowego.
Przeprosili również za nie rozegranie spotkania prosząc jednocześnie o
zrozumienie sytuacji, w jakiej się znaleźli. Podkreślając, że podjęta
decyzja o nie rozegraniu sobotnich zawodów niebyła dla nich łatwa.
Hokeiści do zajęć wracają w czwartek rano a w weekend rozegrają
kolejne spotkania ligowe.
Pozostaje mieć nadzieję, że obie strony wyciągną wnioski z wydarzeń
ostatnich dni. Wierzmy, że na Sportowej 5 będą nam towarzyszyć już
tylko same pozytywne emocje!
13.02.2012
Meczu nie było - awans HC GKS-u Katowice
Zgodnie z informacją jaką otrzymaliśmy w sobotę przed południem, nie
odbył się mecz KTH z HC GKS-em Katowice. Zbyt mała liczba zawodników
KS KTH nie pozwoliła, by sędzia rozpoczął zawody. Tym samym odgwizdany
został walkower, który przypieczętował awans Katowic do hokejowej
ekstraklasy.
Zaledwie siedmiu hokeistów zjawiło się w szatni przed sobotnim
zawodami. Byli to sami juniorzy, którzy zdecydowali się wyjść na
przedmeczową rozgrzewkę oraz wykazali chęć by rozegrać spotkanie.
Niestety zgodnie z regulaminem sędzia nie mógł rozpocząć zawodów.
KS KTH Krynica - Zdrój - HC GKS Katowice 0:5 (walkower)
Sędziowie: Sebastian Molenda - Mirosław Cybuch, Marcin Polak
KS KTH Krynica-Zdrój: Sontowski - P.Gurgul, Pasiut, Bądaruk, Frączyk,
Janowiec, Cieślicki
HC GKS Katowice: Stańczyk, Jakubowski - Żogała, Kevin Kozlowski;,
Furo, Koszarek, Bartak - Rasikoń, Krokosz; Kyle Kozlowski, Frączek,
Maćkowiak - Śmiełowski, Bigos; Grobarczyk, Bibrzycki, Sękowski oraz
Grelich, Krzysztofik, Szymański, Chyliński.
Niedzielne zawody z Legią Warszawa również się nie odbyły.
07.02.2012
Nadrabiamy zaległości - KTH vs SMS
W środku tygodnia przyjdzie hokeistom KS KTH rozegrać zaległe zawody z
SMS I Sosnowiec. Faworytem przed tym spotkaniem wydają się być
kryniczanie jednak jak pokazują obecne rozgrywki emocji zapewne nie
zabraknie w tym pojedynku.
Drużyna SMS-u Sosnowiec pod Górę Parkową przyjeżdża po "balach
studniówkowych". Czy wydarzenie jakim jest niewątpliwie studniówka
wpłynie na formę "szkółki" przekonamy się w środowe popołudnie. O to,
co przed meczem z KTH mówi napastnik SMS-u, kryniczanin - Dawid
Majoch: "Do tego pojedynku podchodzimy tak jak do każdego innego. Do
Krynicy jedziemy zdobyć trzy punkty. Jestem pewien, że moi koledzy są
odpowiednio zmotywowani na ten pojedynek i będziemy chcieli się
pokazać z jak najlepszej strony. W naszej drużynie nikt nie narzeka na
urazy, więc trener ma do dyspozycji wszystkich zawodników. W
najbliższym meczu skupimy się na obronie, bo to od niej będzie zależał
końcowy wynik oraz to jak będziemy grać."
KaTeHeci przed środowym meczem odbyli dwa wieczorne treningi. W dniu
pojedynku czeka ich tradycyjny "rozjazd". O tym, kto stanie między
słupkami krynickiej bramki trener Josef Dobos zdecyduje w dniu meczu.
W najbliższych spotkaniach na pewno nie wystąpi Mariusz Zwierz. Reszta
hokeistów jest do dyspozycji trenera.
Podczas meczu będzie można nabyć książkę KTH - Krynickie Towarzystwo
Hokejowe sezon 2010/11. Koszt 22zł.
Kadra KS KTH:
Skórski - Marszał - Zieliński, M.Kruczek; Karcz, M.Zabawa, Brocławik,
- Pach, D. Kruczek; Pawlik, Dubel, D.Zabawa - Myjak, Kozak; Bryła,
K.Zwierz, Janowiec, Dudzik, M.Cieślicki; Bądaruk, Frączyk, Gurgul oraz
Pasiut
KS KTH Krynica - Zdrój - SMS I Sosnowiec
Lodowisko: Hala Widowiskowo - Sportowa
Środa 08.02.2012r.- godzina 16.15
Sędziowie: Michał Baca - Mateusz Bucki , Dariusz Pobożniak -
obserwator - Jan Zajączkowski
29.01.2012
"Dziadek" znów daje zwycięstwo KS KTH
Do wyłonienia zwycięzcy w sobotnich zawodach potrzebna była dogrywka.
W niej szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy. Kryniczanie po raz
kolejny musieli odrabiać straty. Z wyniku 0:2 udało się im doprowadzić
do stanu 2:2. W dogrywce szczęście było po stronie KaTeHetów. I tym
samym dwa punkty pozostały pod Górą Parkową.
KS KTH Krynica - Zdrój - Polonia Bytom 3:2 (0:0, 0:2 2:0; D.1:0)
0:1 Pavel Urban - Sebastian Owczarek -Dariusz Puzio 27:34
0:2 Mateusz Adamus RK 31:32
1:2 Kamil Pawlik - Artur Zieliński - Mateusz Dubel 44:40 (5/4)
2:2 Kamil Pawlik - Dawid Kruczek - Mateusz 54:38 (5/3)
3:2 Robert Brocławik - Mateusz Dubel - Piotr Pach 62:11 (4/3)
Kary: KTH 4 min. - Polonia 12 min.
Strzały: 32 - 21
Sędziowali: Waldemar Kupiec - Marcin Polak - Jarosław Kosidło
KS KTH Krynica - Zdrój: Marszał (Skórski n/g) - M.Kruczek, Zieliński;
Brocławik, K.Zwierz, M.Zabawa - D.Kruczek(2), Pach; Pawlik, Dubel,
D.Zabawa - Myjak, Dudzik; Janowiec, Bryła(2), Karcz oraz M.Zwierz,
M.Cieślicki (S.Pasiut, Bądaruk, P.Gurgul n/g)
Polonia Bytom: Szopa (Kraus n/g) - Owczarek, Kantor(2); Puzio, Mazur,
Adamus - Stępień, Kowalski(2); Raszczyński, Bajon, Maciejko - Hoder,
Urban(6); Kłaczyński, Kukulski, Wieczorek oraz Solon(2) (Szczepaniec,
Kogut, Cichoń n/g)
28.01.2012
"Z meczu na mecz czuję się coraz pewniej" - rozmowa z Maciejem
Marszałem, bramkarzem KS KTH Krynica
Maciej Marszał to młody bramkarz KTH Krynica. W rozmowie z naszym
portalem golkiper opowiada o początkach swojej hokejowej przygody, a
także ocenia swoje dotychczasowe występy na pierwszoligowych taflach.
K@milos: Od spotkania z SMS-em w Sosnowcu jesteś pierwszym bramkarzem
KS KTH. Czy to znak, że po kontuzji nie ma już śladu?
Maciej Marszał: Myślę, że po kontuzji jakieś ślady zostały, a czy
jestem pierwszym bramkarzem... Ciężko powiedzieć, to były dopiero trzy
moje mecze, z których myślę, że mogę być zadowolony (śmiech). Kamil
zagrał dużo więcej, a ja wcześniej nie byłem numer 1. Uważam, że teraz
to dobry znak do rywalizacji i wiadomo, co idzie z tym w parze,
większa mobilizacja na treningach i ciężka praca nad swoimi brakami.
Jakiego urazu doznałeś? Wykluczył cię on z rywalizacji o numer "1"
krynickiej bramki...
- Sprawę mojej kontuzji wolałbym pozostawić bez komentarza (śmiech).
Miałem rozciętą nogę ostrzem łyżwy, co wykluczyło mnie na 3 tygodnie
z treningów.
Za Wami ciężkie pojedynki z GKS-em i Legią. Miałeś dużo pracy w obydwu
spotkaniach?
- Tak, to były dwa najważniejsze mecze z liderem i wiceliderem. Mecz z
Katowicami był bardzo ciężkim spotkaniem, do tego gospodarze wspierani
byli głośnym dopingiem. Robiłem wszystko, co w mojej mocy do spółki z
chłopakami do ostatnich minut. Z Legią mecz od początku był bardzo
nerwowy, ale dzięki dobrej grze przez dwie tercje udało się wywieźć 3
punkty.
W meczu z Legią puściłeś pięć bramek. Któraś obciąża twoje konto?
- W tym meczu bramki wpadały bardzo szybko. Myślę, że wpływ na to
miały błędy wynikające z całej gry, a mi też nie dopisywało szczęście.
Na szczęście, to właśnie szczęście wróciło do nas, gra uległa
zmianie. Jak się później okazało swobodna gra dała nam dominację
naszego zespołu na lodzie. Wydaje się, że legioniści po dobrym
początku "wyszaleli się" i później spuścili z tonu.
Długo czekałeś na swoją szansę w pierwszej drużynie KS KTH. Czujesz
się coraz pewniej między słupkami?
- Ciężko jest tak o tym mówić, czy długo czekałem na swoją szansę.
Bardziej może, że nie byłem jeszcze gotowy na to, by stanąć miedzy
słupkami w pierwszej drużynie KTH. Po rocznej przerwie ciężko mi było
od razu wskoczyć na poziom 1 ligi tym bardziej, że wcześniej grałem w
juniorach, ale z czasem i przelanym potem na treningu udało się
zadebiutować i może być tylko lepiej. Z meczu na mecz coraz pewniej i
lepiej czuję się w swojej "świątyni". Zobaczymy, czy dalej będzie
szło to w takim kierunku, mam nadzieję, że tak!
Wydaje się, że na obecną chwilę nie można mówić o rywalizacji w
bramce. Marek Kachniarz wyjechał do Gdańska, w KS KTH nie zagra na
dzień dzisiejszy Kamil Skórski, w rezerwie pozostaje młody i
niedoświadczony Arkadiusz Sontowski. Jak działa na Ciebie taka
sytuacja?
- Można by rzec ze taka sytuacja na obecną chwilę jest bardzo
mobilizująca. Jest to też dla mnie wskazówka i szansa, więc muszę się
pokazać z dobrej strony. Oddechu konkurentów nie czuję na plecach, ale
myślę, że Kamil szybko wróci i konkurencja o numer 1 jeszcze się
zwiększy. Póki co, dzięki temu mogę spokojnie się ogrywać. Myślę
również, że dla Arka to jest fajna przygoda oglądać mecze z boksu, bo
w końcu to też po części mobilizuje go do cięższej pracy.
Od zawsze wiedziałeś, że chcesz zostać bramkarzem?
- Czy od zawsze? To chyba nie. Od czasu, kiedy to brat zabrał mnie na
trening, na którym dostawaliśmy sprzęt, wcześniej trenowałem jako
napastnik i zaproponował mi pozycję bramkarza. Pamiętam jak dziś
jeszcze odwrotnie zapięte parkany (śmiech) . Od razu mi się to
spodobało i tak już zostało.
Jak każdemu bramkarzowi tobie pewnie też zdarzały i zdarzają się
wpadki. Jak radzisz sobie z wpuszczonym golem, tym z twojej winy oraz
tym przy, którym nie miałeś nic do powiedzenia?
- Wiadomo, nie jest to przyjemna sytuacja. Raczej staram się szybko o
tym zapomnieć i skoncentrować na dalszej części spotkania. Dobra
mobilizacja chłopaków i wsparcie pomagają o tym zapomnieć. Są bramki
puszczone, na które można machnąć ręką po wygranych meczach, ale
niestety są też takie, które zostają w pamięci na długo. Bramka
puszczona z własnej winy najbardziej boli i denerwuje. Nerwy dają się
we znaki, spada trochę pewność siebie, a to jest najważniejszy
współczynnik, ale w końcu nikt nie jest bezbłędny.
Zawód golkipera to także ryzyko. Doznałeś w swojej karierze jakieś
poważnej kontuzji? Jak znosiłeś czas urazu i przerwę od hokeja?
- Pozycja bramkarza nie jest bezpieczna. Szybkie strzały i krążek,
który wyrządził dużo szkód w moim zdrowiu. Człowiek jest zdolny do
wszystkiego, więc po to jest technika bronienia i sprzęt coraz to
nowszy i lepszy, by bramkarz mógł czuć się swobodnie. Kontuzje w tym
sporcie to nieodłączny element.. Ciężko jest sobie z tym radzić, tym
bardziej ze już po dwóch dniach zaczyna brakować lodu, spotkania z
chłopakami. Swoją drogą energia w domu rozpiera.
Który element bramkarskiego rzemiosła jest twoim zdaniem najistotniejszy?
- Każdy element jest bardzo ważnym elementem, czy to obrona strzałów,
czy technika jazdy. Trzeba je cały czas szkolić i nie można o tym
zapominać. A tak po krótce odpowiadając no to pytanie myślę, że takim
najważniejszym elementem jest spokój. Nie można pozwolić, by stres
miał nad tobą przewagę.
Czy dobry bramkarz musi mieć szczęście?
- Czy musi mieć? Dobry bramkarz je ma, tak jak każdy tylko trzeba w to
wierzyć! Trzeba być pewnym tego, że nawet jak go nie ma to w
najważniejszym momencie się pojawi.
Co chciałbyś doradzić młodym bramkarzom?
- Przede wszystkim praca na treningu. Słuchać trenerów, każdy z nich
daje cenne wskazówki. No i traktować to jako przyjemność, której
trzeba się poświęcić.
Czym się interesujesz?
- Poza hokejem interesuję się też innymi sportami, co wiadomo idzie w
parze też z treningami. A tak poza tym życie rodzinne i czasami na
facebooku posiedzę (śmiech).
Jaka byłaby czołowa trójka bramkarska seniorskiej reprezentacji,
gdybyś był jej selekcjonerem?
- Na dzień dzisiejszy numerem 1 dla mnie jest Przemysław Odrobny.
Bardzo dobra technika jazdy, styl poruszania się, bardzo dobre
warunki. Tak samo bardzo dużo mógłbym się nauczyć od Rafała
Radziszewskiego, czy Arkadiusza Sobeckiego.
Po dwóch miesiącach można by rzec nareszcie zagracie przed swoją
publicznością. Nie odczuwasz z tego powodu tremy?
- Trema na pewno jest przed każdym meczem, ale przed własną
publicznością gra się lepiej! Mamy swoich kibiców, których reakcje po
różnych zagraniach są takie same jak nasze. Razem się cieszymy i razem
denerwujemy. Czyli zupełnie odwrotnie, jak ma to miejsce na lodowisku
przeciwnika. Cieszę się, że w końcu jesteśmy u siebie.
Czy Maciej Marszał zatrzyma napastników drużyn przeciwnych?
- (śmiech) Zatrzymywać nie będę musiał, sami zahamują przed bandą.
Postaram się zatrzymać te małe czarne latające w moją stronę obiekty.
Wiadomo, będę robił wszystko, co w mojej mocy.
Dziękuję za wywiad oraz życzę sukcesów.
- Ja również dziękuję. Życzę samych pozytywnych wrażeń po spotkaniach
na naszym lodowisku.
28.01.2012
Gramy u siebie - Oni grają dla Was!
Po dwóch miesiącach oczekiwania hokeiści KS KTH rozegrają swój
pierwszy ligowy mecz przed własną publicznością. Będą to zarazem
pierwsze spotkania w nowym roku.
Długo czekali kibice KS KTH, by zobaczyć swoich hokeistów w akcji.
Ponad miesięczna przerwa w rozgrywkach, pięć wyjazdowych spotkań w
nowym roku złożyły się na to, że kryniccy kibice z niecierpliwością
oczekują pierwszych noworocznych zawodów. Ostatnie dwa ligowe
spotkania mogą napawać optymizmem. Z dobrej strony pokazali się
"mineralni" w meczu z liderem rozgrywek katowickim GKS-em,
przegrywając 1:2. W niedzielę wygrali z Legią Warszawa 6:5, zbliżając
się tym samym do drugiego miejsca w ligowej tabeli oraz broniąc
trzecią pozycję. Właśnie obydwa weekendowe pojedynki ważne są z punktu
widzenia ligowej tabeli. W sobotę KaTeHeci zagrają z Polonią Bytom,
która ma tylko punkt straty do kryniczan. Ostatni pojedynek w Bytomiu
wygrali gospodarze 3:1. Bilans dotychczas rozegranych pojedynków jest
minimalnie korzystny dla KTH - 2:1 Oto co przed sobotnimi zawodami
mówi dla serwisu kateheci.pl Mateusz Adamus - napastnik bytomskiej
Polonii: "Dla nas jest to jeden z meczów o 6 pkt, więc jedziemy do
Krynicy bardzo zmotywowani i nastawieni na zwycięstwo. Krynica to
dobry przeciwnik i wiemy, że tanio skóry u siebie nie sprzedadzą,
walka będzie o każdy centymetr lodu. W tym roku już wygraliśmy u
siebie z KTH 3:1 i w sobotę postaramy się o podobny wynik."
W niedzielę na Sportową 5 przyjedzie opolski Orlik. W ostatnim czasie
"Orlęta" delikatnie mówiąc "nie leżą" naszym hokeistom. W tej parze
bilans bezpośrednich spotkań jest korzystny dla podopiecznych Jerzego
Pawłowskiego. Czas więc przełamać złą passą i pod Górą Parkową wygrać
z Orlikiem Opole. Niedzielne spotkanie nie będzie spacerkiem jak
zapewnia Bartłomiej Zdrojewski - wychowanek KTH Krynica broniący barw
Orlika: " Poza pierwszym spotkaniem, a dokładniej jego trzecią tercją
wszystkie mecze są bardzo wyrównane. Jedziemy do Krynicy powalczyć,
choć na pewno nie jesteśmy faworytami. Chcemy się pokazać z jak
najlepszej strony. Mecz z Krynicą jest dla nas ważny i zdajemy sobie
sprawę, że na pewno będzie bardzo ciężki, jak każdy pojedynek w tym
sezonie z tą drużyną. Jeśli zagramy odpowiedzialnie i będziemy
realizować założenia taktyczne, to myślę, że zdobędziemy trzy punkty".
W ekipie Josefa Dobosa nastroje są bojowe. KaTeHeci w ten weekend chcą
zdobyć sześć punktów i zrobią wszystko, by tak się stało. W drużynie z
kontuzją zmaga się wciąż Krzysztof Kozak. Do składu powracają ostatnio
pauzujący Kamil Pawlik i Kamil Skórski, również Michał Karcz a to
oznacza, że braki sprzętowe zostały uzupełnione.
Podczas spotkań KS KTH będzie można nabyć książkę KTH - Krynickie
Towarzystwo Hokejowe sezon 2010/11. Koszt 22zł. Możliwa jest również
sprzedaż wysyłkowa.
Kibice muszą poczekać na kalendarzyki kieszonkowe naszego serwisu,
które są jeszcze w druku.
Kadra KS KTH:
Marszał (Skórski) - Zieliński, M.Kruczek; K.Zwierz, M.Zabawa,
Brocławik, - Pach, D. Kruczek; Pawlik, Dubel, D.Zabawa - Myjak,
Dudzik; Bryła, Karcz, Janowiec oraz M.Cieślicki M. Zwierz .
KS KTH Krynica - Zdrój - Polonia Bytom
Lodowisko: Hala Widowiskowo - Sportowa
Sobota 28.01.2012r.- godzina 18.00
Sędziowie: Włodzimierz Zarodkiewicz - Marcin Polak, Jarosław Kosidło -
obserwator - Krzysztof Rzerzycha
KS KTH Krynica - Zdrój - Orlik Opole
Lodowisko: Hala Widowiskowo - Sportowa
Niedziela 29.01.2012r.- godzina 10.00
Sędziowie: Sebastian Molenda - Rafał Noworyta, Rafał Tkacz -
obserwator - Krzysztof Rzerzycha
23.01.2012
Okolicznościowe kalendarzyki serwisu kateheci.pl
Z okazji pięcioletniego "bycia w sieci" serwis kateheci.pl wydał
okolicznościowe kalendarzyki listkowe na rok 2012r. Mamy nadzieję, że
spodobają się a zarazem będą służyć w życiu codziennym sympatykom
naszego serwisu.
Znajdziecie na nich zaznaczone mecze KS KTH zarówno te w domu jak i na
wyjeździe trwającego sezonu. Ponadto specjalnym kolorem zaznaczyliśmy
zbliżające się wielkimi krokami Mistrzostwa Świata, które zostaną
rozegrane na Sportowej 5.
Wszystkich kibiców KTH Krynica zapraszamy do nabywania
okolicznościowych kalendarzyków na rok 2012.
Kalendarzyki kieszonkowe będą dostępne podczas spotkań KS KTH. Być
może będą gotowe na spotkanie z Polonią Bytom (28.01), bądź mecz z SMS
I (04.02.).
Poniżej podglądowa wersja kalendarzyka. Zarówno awers - rewers.
Autorem projektu kalendarzyka jest Michał Kostrzewa, kibic KTH.
http://img24.imageshack.us/img24/2937/jpg1ug.jpg
http://img26.imageshack.us/img26/1104/jpg2m.jpg
15.01.2012
Kryniczanie pewnie pokonali SMS I Sosnowiec
Pierwsze zwycięstwo odnieśli hokeiści KS KTH w nowym roku. Na
wyjeździe pewnie pokonali uczniów sosnowieckiego SMS-u, tym samym
przerwali passę sześciu porażek z rzędu.
W krynickiej bramce po przerwie spowodowanej kontuzją stanął dziś
Maciej Marszał. Rywale znaleźli sposób, by go pokonać tylko raz w
pięćdziesiąte trzeciej minucie meczu. Katem dla gospodarzy był dziś
duet Kamil Pawlik - Mateusz Dubel, który miał udział przy czterech
bramkach dla Katehetów.
Za tydzień nasi hokeiści udadzą się do Katowic i Warszawy.
SMS I PZHL Sosnowiec - KS KTH Krynica - Zdrój 1:7 (0:1, 0:3, 1:3)
0:1 Marcin Zabawa - Kamil Pawlik - Mateusz Dubel 14:01 (5/4)
0:2 Piotr Pach 21:28
0:3 Kamil Pawlik - Mateusz Dubel 24:07
0:4 Michał Karcz - Marcin Zabawa 24:59
0:5 Robert Brocławik - Marcin Zabawa - Maciej Kruczek 47:38
0:6 Kamil Pawlik - Mateusz Dubel 48:53
1:6 Damian Zarotyński 52:12
1:7 Mateusz Dubel - Kamil Pawlik 57:18
SMS I Sosnowiec: Skrabalak (od 24:59 D.Zabolotny) - Kołodziej,
Górecki(2); Ł. Nalewajka, Stopiński, R.Nalewajka, - Kostek, Sordon(2);
Sołtys, Klak, Pawlikowski - Kukulski, Zieliński; Maczuga, Majoch,
Zarotyński - Demkowicz, Szlaga; Stehlik, Kornecki(2), P. Zabolotny.
KS KTH Krynica - Zdrój: Marszał (Sontowski) - Zieliński, M.Kruczek;
Brocławik(10), Karcz(2), M.Zabawa - Pach(4), D. Kruczek; Pawlik,
Dubel, D.Zabawa - Myjak, Dudzik; Janowiec, M.Cieślicki, Bądaruk oraz
M.Zwierz i K.Zwierz.
Sędziowali: Włodzimierz Zarodkiewicz - Grzegorz Lipiński; Rafał Tkacz
Kary: 6 min.- 18 min. (w tym 10 min. Robert Brocławik)
Strzały: 18 - 39
08.01.2012
Orlik Opole vs KS KTH Krynica - Zdrój NA ŻYWO
Po wczorajszej porażce z Polonią Bytom nasi hokeiści głodni są
zwycięstwa. Chcą również zrewanżować się hokeistą Orlika za
listopadową porażkę pod Górą Parkową.
W swoim pierwszym meczu w nowym roku Orlik Opole przegrał z SMS I
Sosnowiec 7:4. Spotkanie rozegrano w Sosnowcu z powodu odbywającej się
na Torpolu VIII Opolskiej Gali Żużla na Lodzie. Na ławkę trenesrką po
chorobie i rehabiltacji powrócił doświadczony szkoleniowiec Jerzy
Pawłowski. Tym samym Szwed Jonas Norman pożegnał się z drużyną.
Zapraszamy na relację live ze spotkania na Torpolu. Początek zawodów
godzina 18.30.
Relacja możliwa dzięki współpracy z serwisem www.orlikopole.boo.pl
MUKS Orlik Opole - KS KTH Krynica - Zdrój
Lodowisko: Toropol
Niedziela: 08.01.2012r. - godzina 18.30
Sędziowie: Janusz Strzempek - Mirosław Cybuch, Adam Witek - obserwator
- Jan Miszek
KS KTH Krynica - Zdrój: Skórski (Marszał) - Zieliński, M.Kruczek;
Brocławik, Karcz, M.Zabawa - Pach, Myjak; Pawlik, Dubel, D.Zabawa -
Kozak, Dudzik; Janowiec, Bądaruk, M.Cieślicki oraz Gurgul.
07.01.2012
Kateheci rozpoczynają wyjazdowy maraton
Miesięczną przerwę w rozgrywkach kryniccy hokeiści wykorzystali
głównie na solidnym treningu. Niestety podczas przerwy nie udało się
wszystkim hokeistom wyleczyć odniesionych jeszcze w starym roku
kontuzji.
Na liście kontuzjowanych znajdują się nadal Marek Bryła - kontuzja
kostki, angina, Krzysztof Zwierz - kontuzja kolana. Grypa w ostatnich
dniach dopadła Mariusza Zwierza oraz Arkadiusza Sontowskiego. Kłopoty
ze sprzętem zatrzymały w Uzdrowisku Dawida Kruczka. Tych hokeistów
zabraknie w wyjazdowych meczach tego weekendu. W autobusie, który tuż
po porannym rozjeździe wyruszył w kierunku Bytomia znalazł się Maciej
Kruczek jego występ stoi jednak pod znakiem zapytania. Krynicki
obrońca wciąż narzeka na uraz barku.
Kadra KS KTH:
Skórski (Marszał) - Zieliński, M.Kruczek(?); Brocławik, Karcz,
M.Zabawa - Pach, Myjak; Pawlik, Dubel, D.Zabawa - Kozak, Dudzik;
Janowiec, Bądaruk, M.Cieślicki oraz Gurgul.
TMH Polonia Bytom - KS KTH Krynica - Zdrój
Lodowisko: OSiR
Sobota 07.07.2012r.- godzina 17.00
Sędziowie: Michał Baca - Dariusz Pobożniak; Mateusz Bucki - obserwator
- Ryszard Piotrowski
MUKS Orlik Opole - KS KTH Krynica - Zdrój
Lodowisko: Toropol
Niedziela: 08.01.2012r. - godzina 18.30
Sędziowie: Janusz Strzempek - Mirosław Cybuch, Adam Witek - obserwator
- Jan Miszek
28.12.2011
Klub - Tradycja - Historia - 83 lata Krynickiego Towarzystwa Hokejowego
To właśnie dziś 28 grudnia 2011 roku, przypada osiemdziesiąta trzecia
rocznica założenia KTH. Klub mający już osiemdziesiąt trzy lata
tradycji, mimo wielu trudności istnieje do dziś. Chociaż w swojej
historii nosił wiele nazw, wszystkie kolejne kluby kontynuowały
tradycję Krynickiego Towarzystwa Hokejowego.
28 grudnia 1928 roku w willi Nałęczówka, dostojniejsi mieszkańcy
Uzdrowiska, na czele z dr St. Polakiewiczem - pełniącym obowiązki
prezesa PZHL, utworzyli komitet organizacyjny, który powołał pierwszy
zarząd Krynickiego Towarzystwa Hokejowego.
Pierwszym prezesem KTH był inż. L. Nowotarski. Do założycieli klubu, a
także pierwszych zawodników KTH należą: Dyszkiewicz, W. Gajowski, St.
Rączkiewicz, M. Baldinger, A. Prorok, Wł. Żytkowicz, T. Gajowski, J.
Mally, St. Zięba i M. Nowak.
Przed drugą wojną światową w Krynicy istniały 3 sekcje hokejowe.
Oprócz KTH grały jeszcze kluby Jaworzyna Krynica i Krynickie Koło
Sportowe.
Wychowankowie KTH to wybitni hokeiści w skali kraju: gracze
reprezentacji, olimpijczycy i mistrzowie sportu.
W dorobku KTH znajduje się jeden tytuł mistrza Polski, cztery tytuły
wicemistrzowskie oraz cztery brązowe medale.
Najlepszymi zawodnikami KTH są: Mieczysław Kasprzycki, Stefan Csorich,
Eugeniusz Lewacki, Józef Kurek, Szymon Janiczko, Władysław Pabisz,
Andrzej Zabawa. W saneczkarstwie: Ryszard Pędrak-Janowicz, Maria
Semczyszak.
Andriej Prima - Białorusin w barwach KTH był jedynym przedstawicielem
tego klubu, który wywalczył tytuł króla strzelców PLH z ilością 36
zdobytych bramek (sezon 2000/01).
Do sukcesów KTH należy też niecodzienny rekord. W sezonie 1946/1947
pokonali oni Przemyski HKS Czuwaj 52:0!
Decyzja o powstaniu drużyny hokejowej, zapadła po zorganizowaniu przez
władze miasta noworocznego turnieju, celem uatrakcyjnienia pobytu
gości w Krynicy.
Klub, który na stałe wpisał się do życia mieszkańców w obecnym sezonie
walczy w I lidze. W samym mieście nie brakuje jego sympatyków. Kibice
wiedzą, że tradycja zobowiązuje, tym samym wierzą, że hokeiści
reprezentujący barwy KTH w niedługim czasie sięgną po trofea w
rodzimej lidze.
Pan Maciej Sobol przy okazji rocznicy powstania KTH przesłał nam kilka
skanów ze swoich prywatnych zbiorów. Wśród nich jest artykuł jaki
ukazał się z okazji 50 rocznicy istnienia klubu, jest też krótka
charakterystyka olimpijczyków, w tym także krynickich hokeistów. Poza
tym jest zdjęcie, które zostało wykonane około roku 1950. Pan Maciej
przypuszcza, iż mógł to być rok 1948, a fotografia została wykonana na
pamiątkę obchodów 20-lecia drużyny. Redakcja kateheci.pl serdecznie
dziękuje za przesłanie nam tych historycznych materiałów!
23.12.2011
Arkadiusz Sontowski nadal w KS KTH
Krynicki bramkarz od poniedziałku (19 grudnia) do czwartku (22
grudnia) przebywał na testach w juniorskiej drużynie KH Sanok. W tym
sezonie jednak nie będzie reprezentował barw klubu z Podkarpacia.
O swoim pobycie, jak i czynnikach, które zadecydowały o pozostaniu w
KTH przeczytacie poniżej.
Arkadiusz Sontowski - "Podczas czterodniowego pobytu w Sanoku odbyłem
z drużyną juniorską KH Sanok siedem treningów na lodzie oraz kilka na
sucho. Zmiana otoczenia wpłynęła na mnie mobilizująco, starałem się
dać z siebie wszystko. Jestem zadowolony z treningów i czasu, jaki
spędziłem w sanockim klubie. Poprzez małe nieporozumienie i błąd w
dokumentach nie zdążyłem wypełnić wszystkich formalności do 20
grudnia. Wtedy też kończył się okres transferowy. Z Sanoka wróciłem
zadowolony, bo istnieje duża szansa, że w nowym sezonie będę bronił
barw tej drużyny, jeśli będzie zespół w CLJ. Przed startem nowego
sezonu mam skontaktować się z sanockim klubem."
*** ***
Staram się dorównać starszym kolegom z drużyny" - rozmowa z Dariuszem
Janowcem, hokeistą KTH
Młody krynicki napastnik to wyróżniająca się postać w obecnym sezonie
w drużynie Josefa Dobosa. Na łamach naszego portalu opowiada o swoich
początkach hokejowego rzemiosła oraz zachęca dzieci i młodzież do
uprawiania tego sportu.
Kamil Truchan: Dla niektórych kibiców jesteś postacią anonimową.
Mógłbyś na początek opowiedzieć coś o sobie?
Dariusz Janowiec: Wiem, że dopiero zaczynam grać w drużynie
seniorskiej, więc nie każdy mnie może znać. Na początek się
przedstawię. Nazywam się Dariusz Janowiec, mam 17 lat, jestem
wychowankiem KTH Krynica, wcześniej występowałem w kategoriach
młodzieżowych i jestem uczniem drugiej klasy liceum
ogólnokształcącego.
Kiedy rozpoczęła się twoja przygoda z hokejem?
- W wieku 7-8 lat tata zabierał mnie na mecze KTH, które bardzo mi się
podobały. Nie minęło dużo czasu jak zacząłem uczyć się podstaw gry w
hokeja. Mój tata nawet nie musiał mnie specjalnie zachęcać, sam
postanowiłem uprawiać tę dyscyplinę sportu.
Występujesz na pozycji napastnika. Powiedz, jak wyglądała twoja
skuteczność w grupach młodzieżowych?
- Zeszłego sezonu nie zaliczę do udanych. Mało punktowałem, lecz w
poprzednich nie odstawałem od rówieśników.
Jakie masz silne strony, dzięki którym jesteś wyróżniającym się zawodnikiem?
- Jestem pracowity, ambitny, waleczny i zdeterminowany do osiągnięcia
wyznaczonego celu.
W tak młodym wieku jesteś rzucony na głęboką wodę. Czy twoim zdaniem
jesteś gotów do walki na zapleczu PLH?
- Dobrze to ująłeś. Zdaję sobie sprawę, że jest duża różnica między
młodzieżówką, a grą w seniorskich klubach. Myślę, że jestem gotowy,
cały letni okres przygotowawczy przepracowałem z pierwszą drużyną,
przykładam się do treningów i staram się dorównać starszym kolegom z
drużyny. Przed sezonem było założenie aby utworzyć Centralną Ligę
Juniorów, lecz z powodu mało licznego składu były wątpliwości co do
powstania tej kategorii. Duży wpływ miał na to fakt, że drużyna
seniorów spadła do I ligi i dlatego zaproponowano nam grę.
Jaka jest różnica między treningami w zespole seniorskim, a juniorskim ?
- Uważam, że różnica jest i to znaczna. W zespole juniorskim uczyliśmy
się gry i dużo zależało od charakteru zawodnika, który w zależności od
swojego nastawienia dawał z siebie więcej bądź mniej. W zespole
seniorskim każdy traktuje to profesjonalnie i daje z siebie wszystko w
każdej sytuacji.
W KTH masz się, od kogo uczyć. Są tu tacy zawodnicy jak Robert
Brocławik, czy Mateusz Dubel...
- Zdecydowanie tak. To bardzo dobrzy i doświadczeni zawodnicy, którzy
mają za sobą występy w ekstralidze. Dużo można się od nich nauczyć po
sposobie gry, czy opanowaniu i spokoju, jaki wnoszą, przez
doświadczenie.
Dużo ci pomagają?
- Oczywiście zawsze, gdy zrobię coś źle, albo mógłbym zrobić lepiej,
dostaję radę, lub wskazówkę, które bardzo sobie cenię. Mogę również
dodać, że są bardzo wyrozumiali, gdyż wiedzą, że jestem jeszcze młodym
zawodnikiem. Poza tym dzięki ich postawie szybko zaaklimatyzowałem się
w drużynie.
Czy gra w pierwszej drużynie KTH to dla ciebie spełnienie marzeń?
- Jeszcze w zeszłym sezonie oglądałem mecze pierwszej drużyny z
trybun, a w obecnym mogę regularnie wstępować w rozgrywkach. Jestem
tym mile zaskoczony, ponieważ zawsze chciałem grać w drużynie
seniorskiej przed własna publicznością i nie spodziewałem się, że
stanie to się tak szybko. Nie uważam tego za spełnienie marzeń, ale na
pewno jako wielki sukces.
Jakie cele stawiasz przed sobą w trwającym sezonie?
- Chcę regularnie występować w wszystkich spotkaniach i podnosić swój
poziom gry.
Jak oceniasz tę część sezonu, która już za nami w wykonaniu swoim i KTH?
- Początek sezonu uważam za bardzo dobry, mimo iż zespół został szybko
skompletowany. Tego jednak nie mogę powiedzieć o końcówce tej części
sezonu. Parę razy podwinęła nam się noga głównie przez brak
skuteczności i niewystarczający spokój w grze, co musimy poprawić w
nadchodzących spotkaniach w nowym roku. W moim wykonaniu gra daje
jeszcze dużo do życzenia, gdyż tempo i poziom gry w I lidze jest o
wiele większy, niż w rozgrywkach juniorskich.
Kogo wyróżniłbyś z obecnego zespołu i dlaczego?
- Dużo bym mógł wymienić, ale moim zdaniem postawa naszego kapitana
Mateusza Dubla, który bardzo dobrze sprawdza się w tej funkcji i kiedy
trzeba podniesie nas na duchu. Kolejnym zawodnikiem, jakiego chciałbym
wyróżnić jest Maciek Kruczek. Dzięki jego woli walki i wierze w
zwycięstwo pokazuje nam, że walczy się do ostatniej sekundy meczu.
O mocnych stronach wspomniałeś już wcześniej, a jakie są słabe strony
"młodego Jano"?
- Zgadza się, o moich mocnych stronach wspominałem wcześniej. Sądzę,
że moja piętą achillesową jest brak doświadczenia.
Marzenia i cele sportowe oraz prywatne na najbliższe lata?
- Już wielkimi krokami zbliżam się do sprawdzianu dojrzałości, czyli
matury. Po ukończeniu szkoły chciałbym dalej kontynuować naukę. Z całą
pewnością nie chciałbym rezygnować z hokeja, wręcz przeciwnie - nadal
chcę rozwijać swoje umiejętności.
Jak zachęciłbyś młodych zawodników, by zaczęli trenować hokeja? Sam
jesteś młody i szybciej trafisz do młodzieży...
- Na pewno hokej to piękny sport, który niejednemu by się spodobał,
wystarczy spróbować. Bez wątpienia sport kształtuje charakter i uczy
nas życia. Towarzyszą mi też piękne wspomnienia, których na pewno
nigdy nie zapomnę.
Ostatnim, podsumowującym pytaniem jest, jak zachowujesz się po
wygranym meczu? Jak próbujesz uczcić zwycięstwo, jak się
odstresowujesz? A po przegranym meczu? W jaki sposób rozładowujesz
napięcie po porażce?
- Cieszę się z drużyną każdym zwycięstwem. Po przegranym meczu
analizuję całe spotkanie, co poszło nie tak i nie staram się myśleć o
przegranej.
Dziękuję za rozmowę i życzę spokojnych i zdrowych Świąt Bożego
Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego Roku!
- Również dziękuję. Korzystając z okazji pragnę życzyć wszystkim
kibicom i sympatykom KTH rodzinnych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia
oraz Szczęśliwego Nowego Roku.
19.12.2011
Sontowski jedzie na testy do Sanoka
Arkadiusz Sontowski jeszcze przed zamknięciem okienka transferowego być może zmieni barwy klubowe. Nominalnie trzeci bramkarz KS KTH jedzie na testy do klubu z Podkarpacia.
Młody hokeista będzie walczył o wejście do składu drużyny juniora młodszego KH Sanok. W drużynie tej występuje już dwójka krynickich wychowanków - napastnik Karol Kisielewski oraz obrońca Adam Kałużny. A klub z Sanoka rozgrywa swoje mecze zarówno w polskiej jak i słowackiej lidze.
Drugi w ostatnim czasie bramkarz KS KTH wypowiedział się dla naszego portalu:
Arkadiusz Sontowski - "Skontaktowałem się z panem Krzysztofem Czechem, odpowiedzialny za pion szkolenia młodzieży w Ciarko KH Sanok, po namowie mojego kolegi Marka Cieślickiego. Chciałbym wywalczyć sobie miejsce w drużynie i regularnie bronić sanockiej bramki. Mam nadzieję, że testy wypadną po mojej myśli. Wyjazd do Sanoka podyktowany jest chęcią gry. W drużynie KS KTH nie rozegrałem żadnego spotkania. Chcąc
rozwijać swoje umiejętności muszę zacząć regularnie występować na lodzie. Treningi z nową drużyną rozpocznę w poniedziałek - 19 grudnia."
Arkadiusz Sontowski - 31.12.1994r.
17.12.2011
"Ambicją i zaangażowaniem można zniwelować braki finansowe" - II część
rozmowy z Henrykiem Czarnym, prezesem KS KTH Krynica
W drugiej części wywiadu, prezes KS KTH Krynica - Zdrój, Henryk Czarny
podsumowuje kończący się rok, opowiada o celach i założeniach,
dziękuje ludziom wpierającym krynicki klub. Na koniec za pośrednictwem
portalu składa czytelnikom świąteczno-noworoczne życzenia.
K@milos: Sezon jeszcze się nie skończył, a "na mieście" już słychać
głosy, że w następnym już tej drużyny może nie być. Czy rzeczywiście
istnieje takie zagrożenie?
Henryk Czarny: Nie jest tak źle, ruszonych jest kilka tematów, które
gdy zakończą się pomyślnym finałem zapewnią naszemu klubowi spokój
przez dłuższy czas, za wcześnie jednak, aby mówić o szczegółach.
Przykład wielu klubów I ligi (i nie tylko) dowodzi, że bez dużych
pieniędzy nie ma dobrych wyników. Jakie są warunki ekonomiczne w
klubie i skąd macie środki na bieżące wydatki?
- Zgadza się - bez pieniędzy nie ma sukcesów. To fakt. Jednak ambicją,
zaangażowaniem można zniwelować braki finansowe. Walczymy o pieniądze
u naszych krynickich, jak też działających w Polsce przedsiębiorców i
tym sposobem próbujemy załatać dziurę budżetową. Nie jest łatwo, ale
nie poddajemy się.
Kto obecnie sponsoruje KS KTH w sposób rzeczywisty?
- Głównym sponsorem klubu jest Urząd Miasta Krynica-Zdrój i wielkie
dzięki za przychylność składam włodarzom naszego uzdrowiska -
burmistrzom Dariuszowi Reśce, Tomaszowi Wołowcowi, radnym oraz
pracownikom urzędu. Nie sposób nie wspomnieć o tych odrobinę
mniejszych sponsorach, którzy także bardzo nam pomagają, zaczynając od
firmy Machnik (serdeczne dzięki za pomoc klubowi składam na ręce
prezesa Krzysztofa Machnika oraz jego małżonki) poprzez firmę Fakro,
która od wielu lat pomaga krynickiej drużynie, aż do osób i firm,
które sponsorują naszym hokeistom wyżywienie, czy też przyjmują ich na
etaty. Nie czas i miejsce, aby wymieniać wszystkich z nazwy.
Uhonorowani oni są na stronach internetowych, w hali lodowej MOSiR
(reklamy na bandach, wywieszone banery), w naszych wydawnictwach
(foldery, bilety, afisze informujące o meczach), czy też na strojach i
sprzęcie zawodników.
Jak prezes klubu oceni kończący się rok pod względem sportowym?
- Nie o takim zakończeniu roku marzyłem, ale cóż jest jak jest, wypada
wierzyć, że następne mecze w wykonaniu naszej drużyny przysporzą nam
więcej radości.
Jakie cele stawiał sobie pan na początku roku? Które z nich udało się osiągnąć?
- Na początku roku celem było utrzymanie się w ekstraklasie, co się
udało, niestety później ze znanych wszystkim powodów relegowani
zostaliśmy do niższej klasy rozgrywkowej i tu celem była walka o
powrót do elity polskiego hokeja na lodzie. W międzyczasie też
ustabilizowanie sytuacji finansowej klubu. Pierwszy cel (walka o
awans) będzie bardzo trudny do osiągnięcia, drugi z celów jest cały
czas w realizacji. Jak wspomniałem wcześniej przy pomocy ludzi
zaangażowanych w sprawy KTH wciąż poszukujemy sponsora strategicznego,
jest ruszonych kilka tematów, które na dzisiaj wyglądają bardzo
pozytywnie, ale za wcześnie jeszcze mówić o konkretach.
Wróćmy do KS KTH. Już jakiś czas jest pan prezesem klubu. Jakie
wydarzenie, mecz zapadł najbardziej panu w pamięci?
- Było wiele wspaniałych chwil, były też niespodziewane porażki tak to
w sporcie bywa. Było zwycięstwo z Unią "wyciągnięte" ze stanu, 2:6 ale
było też odejście Valusiaka do tejże Unii (sprawa w toku). W tej
działalności są wzloty i upadki, jest rezygnacja, brak sił na
działanie zwłaszcza, gdy słyszy się z trybun "Czarny ty...". Ale są
chwile euforii, gdy zwyciężamy, gdy jakieś rozmowy sponsorskie dają
efekt czy też, gdy znajdą się ludzie, którzy w tej trudnej
działalności chcą pomóc, a nie szkodzić. Ponawiam składaną już
wielokroć prośbę o wejście chętnych do zarządu KS KTH Krynica-Zdrój,
bo potrzeba nam nowych pomysłów, nowej jakości działania, a i prezes
coraz bardziej "zużyty".
Którego zawodnika uważa prezes na przestrzeni tych lat za najlepszego
w klubie? A może było ich kilku?
- Wszyscy zawodnicy grali dla tego klubu. Jedni lepiej, inni gorzej to
robili, ale wszyscy zapisali się w kartach historii naszej drużyny.
Myślę, że nietaktem z mojej strony byłoby wyróżnianie kogokolwiek,
kibice wiedzą najlepiej, kto jest dobry, a kto trochę gorszy, a że
każdy z nas ma swoje na ten temat zdanie tych dobrych i tych gorszych
jest wielu (śmiech).
Jakie rysują się przed klubem perspektywy?
- Wspomniałem powyżej, że jest uruchomionych kilka tematów, które mogą
zapewnić naszemu klubowi byt na dłuższy czas, możemy liczyć również na
pomoc miasta (olbrzymie podziękowania dla burmistrzów, radnych i
pracowników urzędu), przedsiębiorców działających na terenie naszej
gminy, jak też poza nią. Mam olbrzymią nadzieję, że dojdzie do
sytuacji, gdy włodarze klubu KS KTH Krynica-Zdrój udzielając wywiadu
mówić tylko będą o sukcesach naszej drużyny, a kłopoty będą ich omijać
dużym łukiem
Okienko transferowe zamyka się już niedługo. Jest szansa na pozyskanie
graczy, czy też kadra KS KTH jest już zamknięta?
- Ten sezon poświęciliśmy na wyjście z kryzysu, postawiliśmy na
naszych chłopaków i to oni mają udowodnić, że stać ich na walkę o
najwyższe miejsce w tabeli. Wszystko wskazuje na to, że dogramy sezon
naszymi wychowankami i im będziemy kibicować w następnych
spotkaniach.
Z okazji Nowego Roku ludzie składają sobie życzenia, czego by sternik
klubu życzył KTH i polskiemu hokejowi w Nowym Roku 2012?
- Naszemu ukochanemu KTH życzę spokoju w sferze finansowej,
stabilizacji formy naszych zawodników, wielu kibiców i przyjaciół
(czyt. sponsorów), którzy w ten klub zainwestują. Życzę, aby na rzecz
tego klubu działali ludzie, którym na nim zależy, tacy jak p. Ela
Słysz, księgowa Agnieszka, Krzysiek Wikar, ludzie, którzy nierzadko
poświęcają swój wolny czas dla klubu, pracują na jego rzecz kosztem
życia prywatnego oraz rodziny. Życzę temu klubowi tak oddanych
pracowników, trenerów i zawodników, jakim jest zdecydowana większość
osób obecnie w nim funkcjonująca.
A czego życzyć prezesowi w życiu prywatnym?
- Zdrowia dla całej mojej rodziny, wyrozumiałości Doroty, mojej żony w
kwestii działalności jej męża w klubie hokejowym. Osobiście życzyłbym
sobie mniej stresu, wytrwałości w życiu zawodowym i hokejowym (śmiech)
oraz aby wszystkie działania, które zostały podjęte dla zdobycia
sponsorów przyniosły pozytywne efekty.
Dziękuję za rozmowę
- Ja również dziękuję za rozmowę i życzę wszystkim spokojnych Świąt
Bożego Narodzenia, Szczęśliwego Nowego Roku, a kibicom KS KTH
Krynica-Zdrój samych miłych doznań podczas występów naszej drużyny w
tym sezonie.
14.12.2011
"Nadszedł czas, aby wychowankowie pokazali, na co ich stać" - I część
rozmowy z Henrykiem Czarnym, prezesem KS KTH Krynica
Jak wszyscy wiemy, sytuacja w klubie spod Góry Parkowej nie jest
najlepsza. Wiele mówi się o tym, że drużynie brakuje nawet sprzętu do
gry. Prezes KTH, Henryk Czarny w rozmowie z naszym portalem opowiada o
tegorocznym sezonie i planuje najbliższe poczynania kierownictwa
zespołu.
K@milos: Trzynaście spotkań rozegrali jak dotychczas "mineralni". Jak
prezes klubu by je podsumował?
Henryk Czarny: Nie tak miało być, miałem nadzieję, że nasi kryniccy
zawodnicy pokażą zdecydowanie więcej w konfrontacji z leżącymi w
naszym zasięgu drużynami.
Trzecie miejsce na koniec roku drużyny KS KTH spełnia oczekiwania
zarządu? Taki wynik można uznać za sukces, czy pozostał jakiś
niedosyt?
- Oczywiście, że pozostał niedosyt, nie takie były oczekiwania zarządu klubu.
Kryniczanom w bieżącym sezonie zdarzyły się również wpadki. Strata
punktów, w którym meczu boli prezesa najbardziej?
- Takich spotkań było kilka (o spotkaniach z Orlikiem oraz SMS-em
rozegranych na własnym lodzie aż nie chce się wspominać). W sytuacji
gdy na początku meczu przegrywa się trzema lub czterema bramkami a
później trzeba "gonić" wynik i w rezultacie przegrywa się mecz, nikogo
to nie powinno dziwić. Dziwić to się trzeba zawodnikom, dlaczego
dopuścili do takiej sytuacji. Może lekceważenie przeciwnika? Może
roztargnienie, brak koncentracji. Brak umiejętności nie wchodzi w grę
bo oni naprawdę potrafią grać!. Jeśli jednak powodem takiej, a nie
innej gry są zaległości finansowe to przykre - chłopaki z Warszawy
grają w tej lidze za darmo, a mimo to są przed nami w tabeli.
Taka, a nie inna sytuacja w klubie dała szansę krynickiej młodzieży
grania na zapleczu PLH. Jak więc ocenia pan występy klubowej młodzieży
na podstawie dotychczas rozegranych spotkań?
- Drużyna w 100% składa się z "naszych" chłopaków - niech nikt nie
próbuje "Dziadka" Brocławika nazywać przyjezdnym! Nadszedł czas, aby
pokazali na co ich stać. Na razie nie jest najlepiej, ale mam
nadzieję, że jeszcze wielokrotnie cieszyć się będziemy z ich gry. Z
młodzieży wyróżniają się K.Pawlik, D.Janowiec i młody "James" D.Zabawa
, pełen uznania jestem też dla Kamila Skórskiego, który pomimo
kontuzji dzielnie bronił w ostatnich dwóch spotkaniach z Katowicami i
Warszawą.
Czy jest zawodnik, który bardzo pozytywnie pana zaskoczył postępem i
pracą w tym okresie?
- Było kilku, dwóch z nich dzięki dobrej pracy na treningach
reprezentuje barwy Cracovii Kraków ( T.Cieślicki oraz G.Horowski),
wyróżniłbym też Kamila Pawlika, Maćka "Mutanta" Kruczka. W sumie
większość z chłopaków podchodziło do treningów z należytym szacunkiem
(do pewnego momentu), nie zawsze niestety wiązało się to z postępem w
grze gdyż tego, czego nauczyli się na treningach nie potrafili
zastosować podczas meczu.
Wiemy, że klub boryka się z problemami finansowymi. Wielu kibiców
zastanawia się, czy stać nas na zagranicznego szkoleniowca...
- Wbrew pozorom Josefa Dobosa, wielu kibiców uważa za najlepszego
trenera, jaki w ostatnich latach pracował w Krynicy a ja się z nimi
zgadzam. Nie jest "droższy" od innych trenerów i życzyłbym sobie, aby
wszyscy ludzie, którzy deklarują się, że leży im na sercu dobro
krynickiego hokeja byli tak z tym hokejem i Krynicą związani jak
związany jest trener Dobos.
Kilka meczów drużynie Josefa Dobosa nie wyszło. Czy zarząd jest
zadowolony z pracy trenera?
- Myślę, że poprzednie pytanie i udzielona na nie odpowiedź mówi, iż z
pracy trenera jesteśmy zadowoleni. Szkoda tylko, że nie wszystkim
zawodnikom udaje się umiejętności nabyte na treningach zademonstrować
podczas meczów o punkty.
Jakie czynniki mają największy wpływ na dobre wyniki seniorów w lidze?
- Myślę, że koncentracja, psychika, posiadane umiejętności. Nie bez
znaczenia jest również stabilizacja finansowa klubu.
W ostatnich meczach tego roku doszło do sytuacji, że hokeiści
wymieniali się kijami. Czy brak sprzętu jest tak bardzo dokuczliwy?
- Ciągła walka o pieniądze, zatory płatnicze - takie są realia
polskiego hokeja. Zdarzają się niestety sytuacje, że brakuje pieniędzy
nawet na sprzęt, a nie jest on tani. Dzięki pani Ziucie Potoczek
jesteśmy w stanie przeżyć ten ciężki okres i w miarę potrzeb
zaopatrzyć naszą szatnię w potrzebny sprzęt. Serdeczne dzięki za
wyrozumiałość dla pani Potoczkowej oraz pana Tokarza, który również
nas wspomaga.
Z rozmów z zawodnikami ewidentnie wynika, że sytuacja w klubie jest
zła. Widać zniechęcenie i brak motywacji do zajęć. Mimo że gramy
swoimi zawodnikami wciąż ciężko zapewnić stabilność w klubie..
- Hokej jest sportem drogim, hokej w Polsce jest sportem zapomnianym,
na polski hokej piekielnie trudno jest pozyskać środki finansowe, ale
robimy, co w naszej mocy, aby ten wspaniały sport utrzymać na
powierzchni ziemi. Rozumiem zniechęcenie zawodników, ale nadszedł
czas, aby właśnie - oni nasi wychowankowie pokazali, na co ich stać,
aby wykorzystali swoją szansę. Nawet grając swoimi zawodnikami nie
jest łatwo osiągnąć stabilizację. Mam nadzieję, że ten sezon pozwoli
nam wyjść z dołka i w przyszłości pokażemy, na co stać KS KTH
Krynica-Zdrój.
10.12.2011
Grzegorz Horowski: Wybrałem Cracovię
Niespełna miesiąc po podpisaniu kontraktu z Cracovią swoimi wrażeniami z dotychczasowego pobytu w Krakowie oraz czynnikach, które zdecydowały zmianie barw klubowych dzieli się z naszym portalem Grzegorz Horowski.
Grzegorz Horowski: " Jak wiadomo sytuacja w krynickim klubie nie jest za ciekawa. W poprzednim sezonie walczyliśmy o utrzymanie w kstralidze. Zrealizowaliśmy to założenie, ale niestety spadliśmy do I ligi. Chciałem grać w ekstralidze i podnosić swoje umiejętności, latego gdy pojawiła się możliwość grania w wyższej lidze to skorzystałem z okazji. Miałem propozycję z innego klubu, ale wybrałem Cracovię. Jest to drużyna walcząca o najwyższe cele. Przejście to dało i możliwość uczenia się i grania z najlepszymi. Umożliwiło mi wzięcie udziału w Pucharze Kontynentalnym oraz da grę w finale Pucharu Polski.
Jeżeli chodzi o powrót do macierzystego klubu myślę, że byłoby to ożliwe gdyby sytuacja w KTH (zwłaszcza finansowa) się stabilizowała."
28.11.2011
Kolejna przegrana i spadek na trzecie miejsce w tabeli
Kolejną gorycz porażki przełknęli hokeiści i kibice KS KTH. W swoim ostatnim meczu ligowym w tym roku kalendarzowym "Mineralni" przegrali z Legią Warszawa 3:4. Była to czwarta porażka z rzędu podopiecznych Josefa Dobosa.
Pierwsze dwadzieścia minut należało do przyjezdnych. W przeciwieństwie do miejscowych udało się im stwarzane sytuacje zamienić na gole. Ta sztuka gościom udała się trzykrotnie. Sposób na Kamila Skórskiego w tej części gry znaleźli kolejno: Damian Kran, Filip Komorski i Karol Wąsiński. Z zaliczką trzech bramek zjechali do szatni goście. Druga i trzecia odsłona to mozolne odrabianie strat przez Katehetów. Mozolne, bo sytuacji na zdobycie bramki zarówno w drugiej, jak i trzeciej tercji nie brakowało. Zabrakło po raz kolejny skuteczności i zimnej krwi. Co prawda miejscowi hokeiści "wyciągnęli" wynik meczu z 0:3 na 3:3 po dwóch celnych trafieniach Kamila Pawlika i jednym Mateusza Dubla, to ostatnie słowo należało do podopiecznych Zbigniewa Stajaka. Na niespełna sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry grający w podwójnej przewadze goście zdobyli zwycięskiego gola autorstwa Mateusza Bepierszcza.
KS KTH Krynica-Zdrój - Legia Warszawa 3:4 (0:3, 1:0, 2:1)
0:1 Damian Kran - Filip Komorski 2:09
0:2 Filip Komorski - Mateusz Bepierszcz - Karol Wąsiński 10:32
0:3 Karol Wąsiński - Karol Szaniawski 13:30 (5/4)
1:3 Kamil Pawlik - Maciej Kruczek - Mateusz Dubel 27:03 (5/4)
2:3 Kamil Pawlik 41:16
3:3 Mateusz Dubel - Maciej Kruczek - Dawid Kruczek 48:11
3:4 Mateusz Bepierszcz - Karol Szaniawski 54:05 (5/3)
KS KTH Krynica-Zdrój: Skórski (Sontowski n/g) - M.Kruczek(4), Zieliński; Brocławik(6), Myjak, M.Zabawa(2) - D.Kruczek, Pach(4); Pawlik, Dubel (2), Karcz (2) - Dudzik, Kozak; Janowiec, K.Zwierz, D.zabawa (P.Gurgul, Badaruk, M.Cieślicki, M.Zwierz n/g).
Legia Warszawa: Karamuz (Gutkowski n/g) - Wardecki(4), Szaniawski(4); Bepierszcz, Komorski(2), K.Wąsiński - Kran(4), K.Rostkowski; G.Rostkowski (2), Grunwald, P.Wąsiński(2) oraz Stępski(2), Grzesik, Świderski(4).
Kary: 20 min. - 24 min.
Strzały: 46 - 24
Sędziowali: Strzempek - Witek, Dutkiewicz
27.11.2011
Porażka z liderem wstydu nie przynosiBez respektu dla swoich przeciwników przystąpili hokeiści KS KTH do meczu z GKS-em Katowice. Przez połowę spotkania byli równorzędnym rywalem, walcząc o zwycięstwo w całym spotkaniu. Druga tercja przegrana przez miejscowych 1:4 zdecydowała o losach meczu.
Po ostatnich, słabszych występach "Minerlnych" krynicka publika obawiała się spotkania z liderem. W sobotni wieczór kryniccy hokeiści stanęli na wysokości zadania i od początku meczu z dużym animuszem ruszyli na rywali. Pierwszy efekt swoich ataków wykończył skuteczną akcją Maciej Kruczek pakując krążek do bramki Piotra Jakubowskiego. Radość miejscowych trwała niespełna cztery minuty. Grający z przewagą jednego zawodnika goście wyrównali stan meczu. Pierwszy raz prowadzenie przyjezdni objęli w 18 minucie gry. Skutecznym egzekutorem okazał się Robert Grobarczyk. Trzydzieści sekund potrzebowali Kateheci by doprowadzić do wyrównania. Na raty swój strzał dobił młodszy z braci Kruczków wykorzystując liczebną przewagę. Wynikiem 2:2 skończyła się pierwsza odsłona.
Druga tercja uwidoczniła przewagę i skuteczną grę gości. Popis umiejętności strzeleckich dał Rafał Bibrzycki strzelając trzy bramki w tej tercji. Kryniczanie odpowiedzieli skuteczną akcją duetu Pawlik - Dubel. Ostatnią bramkę w drugiej części gry zdobył Grobarczyk.
Trzecia tercja i szybko zdobyta bramka przez KTH dawała kibicom nadzieję na dogonienie rywali. Podopieczni Josefa Dobosa przejęli inicjatywę i stwarzali kolejne okazje na zdobycie gola. Ich akcjom brakowało szczęścia i nieco zimnej krwi pod bramką przeciwnika. Nie pomógł też manewr z wycofaniem bramkarza. Co więcej grający w szóstkę gospodarze przeciwko czwórce Katowiczan stracili siódmego gola. Kropkę nad „i" postawił Lukas Krejci ustalając wynik meczu.
Zawody zakończyły się zasłużonym zwycięstwem gości. Porażka Katehetom wstydu nie przynosi. Tak waleczną drużynę kibice chcieliby oglądać w każdym spotkaniu. Ostatnia okazja w tym roku już w niedzielę. W hali MOSiR hokeiści KS KTH podejmować będą Legię Warszawa.
KS KTH Krynica Zdrój - GKS Katowice 4:8 (2:2, 1:4, 1:2)
1:0 Maciej Kruczek - Robert Brocławik - Marcin Zabawa 07:36
1:1 Łukasz Sękowski - Robert Grobarczyk - Michał Krokosz 11:00 (5/4)
1:2 Robert Grobarczyk - Tomasz Chyliński - Milan Furo 17:10
2:2 Maciej Kruczek - Mateusz Dubel 17:40 (5/4)
2:3 Rafał Bibrzycki - Robert Grobarczyk 24:25
3:3 Kamil Pawlik - Mateusz Dubel 26:49
3:4 Rafał Bibrzycki - Łukasz Sękowski - Robert Grobarczyk 28:23
3:5 Rafał Bibrzycki - Milan Furo 35:57 (5/4)
3:6 Robert Grobarczyk - Łukasz Sękowski - Rafał Bibrzycki 39:39
4:6 Dawid Kruczek - Mateusz Dubel 46:51
4:7 Rafał Bibrzycki - Marcin Frączek 56:30 (do pustej bramki)
4:8 Lukas Krejci - Marcin Frączek - Milan Furo 57:52
KS KTH Krynica-Zdrój: Skórski (Sontowski n/g) - M.Kruczek(2), Zieliński(2); Brocławik, Bryła(2), M.Zabawa - D.Kruczek, Pach; Pawlik, Dubel(4), Karcz - Kozak, Dudzik(2); Myjak, K.Zwierz, D.Zabawa(2) (M.Zwierz, P.Gurgul, Janowiec, M.Cieślicki, Bądaruk n/g)
HC GKS Katowice: Jakubowski (Stańczyk n/g) - Śmiełowski; Furo, Frączek, Krejci(2) - Żogała(6), Kozłowski; Grobarczyk, Bibrzycki(2), Sękowski(2) - Rasikoń(2), Krokosz; Chyliński, Krzysztofik(2), Bartak oraz Maćkowiak (Raszka, Grelich, Szymański n/g)
Sędziowali: Baca - Pobożniak, Bucki
Kary: KTH 14 min. - GKS 16 min.
Strzały: 34 - 29
21.11.2011
"Hokej towarzyszy mi od dziecka" - rozmowa z Maciejem Kruczkiem, obrońcą KTH Krynica
Maciej Kruczek to najskuteczniejszy obrońca KS KTH w obecnym sezonie. Jego postawa może wzbudzać duży szacunek, biorąc pod uwagę fakt, że ten zawodnik wrócił do gry po dłuższej absencji. W rozmowie z naszym portalem hokeista zdradza powody swojej decyzji, a także ocenia szanse KTH w trwającym sezonie.
Maciej Kruczek: Hokej towarzyszy mi od dziecka i przyznam szczerze, że przez półtora roku bardzo mi go brakowało. Ta przerwa nie była tylko moją zasługą. Jak pamiętacie byłem zawieszony, a prezes Sady nie chciał słyszeć o moim powrocie. Jednak bardzo się cieszę, że mogłem rozpocząć grę w tym sezonie.
Ktoś mógłby powiedzieć, że ta przerwa wyszła Ci na dobre. W końcu jesteś najskuteczniejszym obrońcą w kadrze Josefa Dobosa. A Ty sam, co o tym myślisz?
- Bardzo przykładam się do treningów, a ta przerwa w grze bardziej motywuje mnie do tego, bym dawał z siebie jeszcze więcej.
Od początku sezonu grasz w pierwszej parze obronnej. To może świadczyć tylko o jednym, że mimo przerwy jesteś podstawowym ogniwem w tej formacji. Spodziewałeś się tego?
- Czy się spodziewałem... Jak już wspomniałem daję z siebie wszystko i tak będzie do końca. Będę walczył z drużyną o ekstraklasę.
Ciężko było wrócić do gry w hokeja - regularnych treningów i rozgrywania meczów?
- Hokej to moja praca, podchodzę do niej z pełnym zaangażowaniem i robię to, co lubię. Więc powrót do treningów nie był dla mnie żadnym problemem.
Uważasz, że dobrze przepracowane lato to jeden z czynników, który decyduje teraz o Twojej formie?
- Mimo tego, że zawsze prowadziłem aktywne życie, regularnie uczęszczałem na siłownię i nie tylko, to myślę, że letnie treningi zdecydowanie wzmocniły moją kondycję. Przez długie tygodnie treningów miałem zakwasy....(śmiech).
W krynickim klubie sytuacja wciąż jest niestabilna. Powrót do gry to nie był zbyt ryzykowny krok?
- Problem pieniędzy wlecze się za klubem już od kilku lat. Żyję jednak nadzieją, chyba tak jak i inni, że w końcu staniemy finansowo na nogi.
W kuluarach mówiło się, że Twoją osobą zainteresowana była drużyna z Krakowa. Plotki, czy prawda?
- Nic mi nie wiadomo na ten temat, nikt się ze mną nie kontaktował w tej sprawie.
Po dwóch rundach zajmujecie drugie miejsce w ligowej tabeli. To was satysfakcjonuje?
- Zdecydowanie nie! Pomimo problemów, jakie nas spotykają chcemy wywalczyć awans do ekstraklasy sądzę, że wtedy będziemy usatysfakcjonowani.
Zagraliście kilka bardzo dobrych meczów. Ostatnio z faworytem rozgrywek wygraliście na jego lodzie. W ostatnim czasie dwie porażki ze słabszymi rywalami. Z czego wynikają takie wahania formy?
- Mecz meczowi nie jest równy. Sam się zastanawiam, jak mogliśmy przegrać te dwa mecze. Może byliśmy zbyt pewni siebie i to nas zgubiło...
Z drużyny odeszli Grzegorz Horowski i Tomasz Cieślicki, dwóch ważnych dla tej drużyny zawodników. Jaki wpływ na waszą grę może mieć ich odejście?
- Byli to dwaj czołowi zawodnicy drużyny. Cieszę się, że dostali szansę gry w PLH. Będziemy musieli dać sobie radę bez nich, wywalczenie awansu będzie trudniejsze, ale na pewno do osiągnięcia.
Przed wami dwa ostatnie spotkania w tym roku i dwaj wymagający rywale. Co trzeba zrobić, by wygrać te pojedynki?
- Większe zaangażowanie, wola walki, wiara w zwycięstwo i damy radę!
Chociaż w Krynicy nikt głośno nie mówi o awansie, to chyba taki cel przyświeca zawodnikom KS KTH. W końcu o coś trzeba grać...
- Jak już wspomniałem wcześniej awans do ekstraligi jest naszą główną motywacją. I do tego będziemy dążyć, masz rację, o coś trzeba grać.
Dwa mecze i miesięczna przerwa od hokeja. Komuś chyba zabrakło wyobraźni przy tworzeniu terminarza. Jakie jest Twoje zdanie w tej sprawie?
- Zgadzam się z tobą, ale jak zdążyliśmy zauważyć już od samego początku terminarz nie został ułożony tak, jak byśmy sobie tego życzyli. W tej przerwie od meczów pozostało nam tylko intensywnie trenować, by jeszcze lepiej przygotować się do dalszej gry.
Do końca sezonu zostało jeszcze wiele spotkań. Jak myślisz, jakie miejsce na koniec sezonu zajmie krynicka drużyna?
- Jestem optymistą, wierzę w drużynę i mam nadzieję, że będzie to pierwsze miejsce.
Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w dalszej części sezonu.
- Również dziękuję.
19.11.2011
Kolos na glinianych nogach. KTH przegrywa z SMS-em
Z pozoru będąca faworytem w dzisiejszym spotkaniu drużyna KS KTH musiała uznać wyższość gości z sosnowieckiej Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Po słabym meczu, którego momentami wręcz nie dało się oglądać, "Mineralni" zeszli z lodu pokonani w dogrywce 3:4. Bohaterem SMS-u został dzisiaj Daniel Kapica.
Pierwsza tercja zakończyła się bezbramkowym remisem, a sytuacji po obu stronach było jak na lekarstwo. Więcej z gry mieli "Kateheci" jednak często brakowało im dokładnego podania, a gdy krążek w końcu trafiał do adresata ten przeważnie pudłował bądź celował prosto w Skrabalaka. Najgroźniejszą akcję SMS przeprowadził w połowie pierwszej odsłony - Kapica wyszedł sam na sam ze Skórskim, ale na szczęście krążek "uciekł" z kija temu młodemu napastnikowi.
W pierwszych dziesięciu minutach drugiej tercji kubeł zimnej wody na głowy krynickich hokeistów wylali kolejno Sordon, Pawlikowski i Majoch. W przypadku strzału tego ostatniego Skórski zachował się tak, jakby zupełnie zapomniał o podstawach, bowiem wybił krążek przed siebie pozwalając napastnikowi SMS-u umieścić krążek w siatce. Zresztą w pozostałych sytuacjach też nie był bez winy. Druga połowa tej tercji należała już do Kryniczan. Najpierw trafił Bryła wykorzystując chwilowe gapiostwo obrony i bramkarza przyjezdnych, później kontaktową bramkę zdobył, tuż przed końcową syreną Michał Karcz, który okazał się tym najbardziej przytomnym i zorientowanym w zamieszaniu w polu bramkowym Skrabalaka.
Ostatnie dwadzieścia minut to prawdziwe oblężenie Sosnowieckiej bramki. Skrabalak dostał się pod ostrzał naszych armat, ale radził sobie wyjątkowo dobrze. "Mineralnym" skutecznie przeszkadzali też obrońcy. Udało im się jednak wyjechać z groźną kontrą i nieco wybić z rytmu Katehetów. W 58. minucie i 47 sekundzie trener Dobos, bez proszenia o czas dla drużyny, wycofał Skórskiego i po chwili mieliśmy remis. Minutę później rozbrzmiała syrena kończąca regulaminowy czas gry.
W dogrywce wszystko potoczyło się bardzo szybko. Zieliński hakował przeciwnika, więc został odesłany na ławkę kar. SMS po raz kolejny wykorzystał liczebną przewagę. Skórski, który wyraźnie dziś "nie czuł krążka" znów wybił przed siebie, w wyniku czego ten trafił na kij Kapicy, a napastnik hokejowej szkółki nie miał problemu z umieszczeniem go w naszej świątyni.
Za tydzień dwa ostatnie w tym roku mecze w Krynicy. Przeciwnikami "Katehetów" będą lider z Katowic oraz depcząca nam po piętach Warszawska Legia. Potem miesięczna przerwa "świąteczna". Nastepny mecz ligowy KTH rozegra z poczatkiem Nowego Roku, ale na własnej hali Dobosa i społkę zobaczymy dopiero pod koniec stycznia.
KS KTH Krynica - Zdrój - SMS I Sosnowiec 3:4 (0:0, 2:3, 1:0; D. 0:1)
0:1 Kacper Samolej - Arkadiusz Kostek - Radosław Nalewajka 25:43 (5/3)
0:2 Sebastian Pawlikowski - Kacper Samolej 27:17 (5/4)
0:3 Dawid Majoch - Radosław Nalewajka 29:12 (5/4)
1:3 Marek Bryła - Marcin Zabawa 30:27 (5/4)
2:3 Michał Karcz - Kamil Pawlik - Mateusz Dubel 39:49 (5/4)
3:3 Maciej Kruczek - Mateusz Dubel 58:57
3:4 Daniel Kapica - Igor Sarna 65:39 (4/3)
KS KTH Krynica-Zdrój: Skórski (Sontowskił n/g) - Zieliński(6), M.Kruczek; Brocławik, Bryła, M.Zabawa - Pach(2), D.Kruczek(4); Pawlik, Dubel(2), Karcz - Dudzik, Kozak(2); Janowiec, Zwierz, D.Zabawa (S.Pasiut, P.Gurgul, M.Zwierz, Bądaruk n/g)
SMS I Sosnowiec: Skrabalak (Stołowski n/g) - Sarna, Górecki; Zarotyński(2), J. Sowa, Daniel Kapica(2) - Kostek, Sordon; Ł. Nalewajka, Majoch, R. Nalewajka - Samolej(2), Gaczoł; H. Demkowicz, Pawlikowski, Puch - Kołodziej(2), Kukulski; Stehlik(2), Krupiński, Kornecki(4).
Sędziowali: Strzempek - Cybuch, M.Syniawa
Kary: 16 min.- SMS 14min.
Strzały: 34 - 12
Tomasz Cieślicki: Pojawiła się szansa na grę w PLH
Grzegorz Horowski i Tomasz Cieślicki to czołowi hokeiści KS KTH. Dobrą dyspozycję napastników dostrzegli trenerzy Cracovii zapraszając na testy do drużyny Mistrza Polski.
Co o całej sytuacji sądzi wychowanek KTH Tomasz Cieślicki? Na to inne pytania odpowiedział dla naszego portalu.
Tomasz Cieślicki: "Przejście do Cracovii nie było moim własnym pomysłem, skorzystałem z tego, że to włodarze mistrza Polski się do mnie odezwali. Moja decyzja była spowodowana tym, iż pojawiła się szansa na grę w ekstralidze. Oferta z Cracovii była jedyną z PLH. Mój kontrakt obowiązuje do 31 marca. Oczywiście zależy mi na tym, by grać jak najlepiej i jak najwięcej czasu spędzać na lodzie. Takie są moje cele. W przypadku poprawy sytuacji w Krynicy, naturalnie biorę pod uwagę powrót pod Górę Parkową."
14.11.2011
Dwadzieścia minut to bardzo długo. KTH - Opole 2:3
Nie od dziś wiadomo, że dwadzieścia minut to w hokeju bardzo długi okres. Boleśnie przekonali się dzisiaj o tym kryniccy hokeiści, którzy w trzeciej tercji dzisiejszego meczu z Orlikiem Opole skutecznie roztrwonili ciężko wypracowaną dwubramkową przewagę, przegrywając ostatecznie 2:3 (w tercjach 1:0, 1:0, 0:3).
Od początku Katehetom szło jak z kamienia. Na pierwszą bramkę "mineralni" kazali sobie cierpliwie czekać do siedemnastej minuty, kiedy to Kamil Pawlik pokonał stojącego dziś w między słupkami bramki Wojciechowskiego kierując krążek między jego parkany. Drugą bramkę Kryniczanie wypracowali na początku drugiej tercji. Grając w liczebnej przewadze celne trafienie na swoje konto zapisał jeden z filarów miejscowej drużyny, Robert Brocławik.
Przez dwie tercje widoczna była lekka przewaga naszych, ale ostatnie dwadzieścia minut to dla nich prawdziwy koszmar. Najpierw kontaktową bramkę zdobył wychowanek KTH, Bartłomiej Zdrojewski, później ten sam napastnik asytował przy bramce Szydły, który wykorzystując gapiostwo naszych obrońców doprowadził do remisu. Na półtorej minuty przed końcem trzeciej tercji Łukasz Korzeniowski ustalił wynik meczu. Tym samym sprawił prawdziwą niespodziankę kibicom Orlika, którzy swoją obecnośc w Krynicy zaznaczyli głośnym podziękowaniem za wygraną swojej ekipy.
Tylko trzy punkty zapisali sobie Kateheci po tym weekendzie. Nastepny w terminarzu jest mecz z SMS-em Sosnowiec, który na lodowisku MOSiR zostanie rozegrany już w najbliższą sobotę.
KS KTH Krynica - Zdrój - Orlik Opole 2:3 (1:0,1:0,0:3)
1:0 Kamil Pawlik - Maciej Kruczek 16:51
2:0 Robert Brocławik - Mateusz Dubel 21:20 (5/4)
2:1 Bartłomiej Zdrojewski 42:59
2:2 Sebastian Szydło - Bartłomiej Zdrojewski 51:29
2:3 Łukasz Korzeniowski - Rafał Bernacki - Michał Szczurek 58:30
Sędziowali: Pyrskała -.Polak, Tymczyszyn
Kary: 16 min. - 12 min.
Strzały: 21 - 22
KS KTH Krynica-Zdrój: Skórski (Marszał n/g) - Zieliński, M.Kruczek (4); Brocławik, Bryła, M.Zabawa (2) - Pach (2), D.Kruczek (4); Pawlik, Dubel, Karcz - Dudzik (2), Kozak (2); Janowiec, Zwierz, D.Zabawa (S.Pasiut, P.Gurgul, M.Zwierz, Bądaruk n/g)
Orlik Opole: Wojciechowski (Ryszkaniec n/g) - Bychawski, Błaszków; Siwiak, Korzeniowski, Bernacki (2) - Resiak; Zdrojewski (2), Szydło, Szczurek - Pawlak (4), Bigos (2); Szymański, Obrał, Cwykiel (2)
11.11.2011
Zobacz KaTeHetów w akcji - sobota: Polonia Bytom, Niedziela: Orlik Opole
Po serii pięciu wyjazdowych spotkań hokeiści KS KTH wracają do własnej hali. W najbliższe trzy weekendy listopada rozegrają pięć spotkań na Sportowej 5. W ten grać będą z Polonią Bytom oraz Orlikiem Opole. Początek zawodów godzina 18.00 - emocje gwarantowane - musisz tam być!
Z wyjazdowych spotkań "mineralni" przywieźli dwanaście punktów, których do zdobycia w sumie było piętnaście. Przegrali tylko raz z Legią Warszawa. Na wyjeździe zaaplikowali rywalom 27 goli, sami stracili 18 bramek. Wyniki meczów poza domem nastawiają optymistycznie a kibice wierzą, że najbliższe mecze zakończą się zwycięstwem gospodarzy.
Teoretycznie o zwycięstwa może być nieco łatwiej... Dlaczego? Po długim okresie oczekiwania nareszcie w KS KTH zagrają: Krzysztof Kozak, Marek Bryła, Michał Karcz, których PZHL zatwierdził do gry. Potwierdziły się wcześniejsze doniesienia dotyczące Grzegorza Horowskiego i Tomasza Ciećlickiego, którzy wybrali ofertę Cracovii i będą reprezentować "pasiaste" barwy. Co prawda obaj hokeiści nie podpisali jeszcze kontraktów, ale jest to tylko formalność. W ten weekend nie zaprezentują się krynickiej publiczności.
Coś o rywalach...
Hokeiści Polonii Bytom obecnie zajmują czwarte miejsce w ligowej tabeli ze stratą siedmiu punktów do KTH. Skład drużyny z Bytomia zasiliło ostatnio kilku hokeistów, którzy w swojej karierze grali już w ekstraklasie. Z Oświęcimia przybyli: Michał Kasperczyk(poprzedni sezon KS KTH), Mariusz Obstarczyk - obrońcy, Damian Bernaś, Mateusz Adamus - napastnicy. Ponadto formację defensywną wzmocnili Krzysztof Kantor (Stoczniowiec) oraz Sebastian Owczarek wychowanek Polonii Bytom ostatnio grający w JKH. Na ławce trenerskiej Andrzej Secemski były zawodnik bytomskiego klubu.
Orlik Opole swoją postawą w tym sezonie delikatnie mówiąc nie zachwyca. Cztery zdobyte punkty od początku rozgrywek nie zadowalają ani zawodników, ani kibiców. Wydaje się, że perturbacje z pierwszym szkoleniowcem zostały wyjaśnione. Dotychczas grający pierwszy trener Rafał Bernacki nie miał komfortu pracy "sterując" drużyną z lodu. Prowadzący "orlęta" przez kilka ostatnich sezonów Jerzy Pawłowski obecnie przebywa w sanatorium. Być może perturbacje na ławce trenerskiej są efektem słabych wyników Opolan. Jeśli tak to wydaje się, że ten problem działacze Orlika mają za sobą. Od tego weekendu na ławce trenerskiej stanie 21- letni Szwed Jonas Norman. Norman mimo młodego wieku ma już doświadczenie szkoleniowe. Pracował jako pierwszy trener (w wieku 17 lat) w szwedzkim Venjan Devils (piąty poziom rozgrywkowy w Szwecji), potem w drużynie Hofors (czwarty poziom rozgrywkowy), a także z młodzieżowymi zespołami w norweskim Bergen i ostatnio w szwedzkim klubie Mora (drugi poziom rozgrywkowy). W drużynie Orlika Opole występuje wychowanek KTH Krynica - Bartłomiej Zdrojewski. Wykluczyć nie można, że Opolanie zostaną wzmocnieni zawodnikami JKH Jastrzębie, który w ten weekend nie rozgrywa spotkań. Wszystko na mocy współpracy obu klubów. Pod Górą Parkową pojawią się kibice Orlika Opole, którzy jak zawsze przyjeżdżają do naszego uzdrowiska, by wesprzeć swoich hokeistów.
Jak trener Josef Doboš zestawi poszczególne formacje? Jak zaprezentują się "nowi" hokeiści? O tym przekonają się kibice, którzy najbliższy weekend spędzą w krynickiej hali MOSiR.
Ceny biletów:
3 zł bilet ulgowy
7zł bilet normalny
Dzieci do lat 10 wstęp wolny.
Sobota: KS KTH Krynica - Zdrój - Polonia Bytom
Sędziowie: Zarodkiewicz - Witek, Dudkiewicz
Start: 18:00
Niedziela: KS KTH Krynica - Zdrój - Orlik Opole
Sędziowie: Pyrskała - Polak, Tymczyszyn
Start: 18:00
07.11.2011
Tym razem się nie udało - Legia vs KTH 6:4
Dwa gole Roberta Brocławika oraz celne trafienia Grzegorzów Horowskiego i Myjaka nie wystarczyły, by pokonać stołeczny zespół.
Legia Warszawa - KS KTH Krynica- Zdrój 6:4 (4:0 ,0:3, 2:1)
1:0 Karol Wąsiński - Mateusz Bepierszcz - Filip Komorski 00:29
2:0 Mateusz Bepierszcz - Filip Komorski 05:01
3:0 Mateusz Bepierszcz - Maciej Stępski - Grzegorz Rostkowski 07:02
4:0 Jarosław Grzesik - Patryk Wąsiński 08:02
4:1 Robert Brocławik - Grzegorz Horowski - Maciej Kruczek 25:35
4:2 Grzegorz Myjak - Dawid Kruczek - Mateusz Dubel 29:45
4:3 Grzegorz Horowski - Piotr Pach 34:57
4:4 Robert Brocławik - Mateusz Dubel 49:14
5:4 Mateusz Bepierszcz - Filip Komorski 51:21
6:4 Mateusz Bepierszcz - Patryk Wąsiński 59:42 (do pustej bramki)
Sędziowali: Strzempek - Tkacz, Madeksza
Kary: 14 min.- 16 min.
Strzały: 35 - 48
Legia Warszawa: Strąk - Wardecki, Kran; Bepierszcz, Komorski, K.Wąsiński - Grzesik, Stępki; P.Wąsiński, G.Rostkowski, Grunwald - K.Rostkowski, Świderski .
KS KTH Krynica-Zdrój: Skórski - Pach, M.Kruczek; Brocławik, Horowski, M.Zabawa - Myjak, D.Kruczek; Pawlik, Dubel, Cieślicki oraz Dudzik, K.Zwierz.
04.11.2011
Grzegorz Horowski i Tomasz Cieślicki przenoszą się do Cracovii?!
Jedno jest pewne, że dwójka napastników w ten weekend bronić będzie barw KS KTH Krynica-Zdrój. Będą to najprawdopodobniej dwa ostatnie spotkania, w których zagrają hokeiści. Jeśli wszystkie formalności zostaną załatwione po weekendzie podpiszą kontrakty w nowym klubie.
Tomasz Cieślicki to obecnie najskuteczniejszy gracz KS KTH. W swoje karierze bronił już barw Cracovii. W czerwcu 2008 roku, już jako absolwent Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Sosnowcu, trafił do drużyny Cracovii, która była wtedy aktualnym mistrzem Polski. Jako 19-latek był najmłodszym graczem Cracovii. W ekstralidze zagrał 32 mecze oraz 14 w krakowskich rezerwach. Do następnych ligowych rozgrywek przygotowywał się ponownie z Cracovią. Poważna kontuzja na starcie rozgrywek sezonu 2009/10 pokrzyżowała plany i zachwiała nieco karierę młodego zawodnika. Tomasz Cieślicki zapisał na swoim koncie również występy w młodzieżowych reprezentacjach. Z kadrami do lat osiemnastu i dwudziestu uczestniczył w trzech turniejach Mistrzostw Świata.
Tomasz Cieślicki - 01.10.1989r. 188/90
Grzegorz Horowski środkowy pierwszego ataku KTH Krynica jak dotychczas tylko raz zmieniał barwy klubowe. Przed startem poprzedniego sezonu względy pozasportowe zadecydowały o tym, że krynicki klub nie podpisał kontraktu z dwudziestopięcioletnim napastnikiem. W październiku minionego roku "Horoś" trafił do Naprzodu Janów. Krótko trwała jego przygoda ze śląskim klubem. Od 14 stycznia 2011r. ponownie występował w trykocie KTH Krynica. Od 2004 roku gra w drużynie seniorów krynickiego klubu.
Grzegorz Horowski - 02.09.1986r. 176/75
26.10.2011
SMS-owa środa
25.10.2011
Kryniczanie z dwoma zwycięstwami wrócili do domu
Sobotnie, ostre strzelania Tomasza Cieślickiego!
Polonia Bytom - KTH Krynica - Zdrój 4:7 (2:3, 0:3, 2:1)
0:1 Dariusz Janowiec - Krzysztof Zwierz - Łukasz Dudzik 2:43
1:1 Sebastian Kłaczyński - Dariusz Puzio - Krzysztof Kantor 2:52
2:1 Dariusz Puzio - Sebastian Kłaczyński - Krzysztof Kantor 6:08 (5/4)
2:2 Tomasz Cieślicki - Grzegorz Horowski 13:19 (5/3)
2:3 Tomasz Cieślicki - Kamil Pawlik 13:53 (5/4)
2:4 Mateusz Dubel - Tomasz Cieślicki 24:34
2:5 Tomasz Cieślicki 37:14
2:6 Tomasz Cieślicki - Mateusz Dubel - Kamil Pawlik 39:30
2:7 Grzegorz Myjak - Matusz Dubel - Tomasz Cieślicki 52:46
3:7 Sebastian Kłaczyński - Michał Hoder - Robert Mandla 57:37 (5/4)
4:7 Mateusz Adamus - Damian Bernaś - Mateusz Solon 58:02
Polonia Bytom: Szopa (Kraus) - Kantor, Stępień; Mandla, Puzio, Kłaczyński - Kasperczyk, Obstarczyk; M.Solon, Bernaś, Adamus - K.Kozłowski, Hoder; M.Kogut, Mazur, Podsiedlik - Bajon, Cichoń.
KS KTH Krynica - Zdrój: Skórski (Marszał) - Myjak, M.Kruczek; Brocławik, Horowski, Pach - Zieliński, D.Kruczek; Pawlik, Dubel, Cieślicki - Gurgul, Dudzik; K.Zwierz, Janowiec.
Sędziowali: Zarodkiewicz - Polak, Pomorzewski
Kary: 22(w tym 10 minut Krzysztof Kantor niesportowe zachowanie) - 18min.
W trzeciej tercji zdemolowali rywali!
Orlik Opole - KS KTH Krynica - Zdrój 2:7 (0:1, 1:1, 1:5)
0:1 Tomasz Cieślicki - Mateusz Dubel - Artur Zieliński 12:39
1:1 Michał Szczurek - Bartłomiej Bychawski 28:48
1:2 Maciej Kruczek 29:58
2:2 Bartłomiej Zdrojewski - Paweł Wacławczyk 40:53
2:3 Robert Brocławik - Maciej Kruczek 50:42 (5/4)
2:4 Grzegorz Horowski - Piotr Pach 53:20
2:5 Robert Brocławik - Maciej Kruczek 56:31 (4/5)
2:6 Grzegorz Horowski - Tomasz Cieślicki 57:39
2:7 Marcin Zabawa - Krzysztof Zwierz - Maciej Kruczek 58:39
Orlik Opole: Wojciechowski (Ryszkaniec) - Stopiński, Cwykiel; Siwiak, Korzeniowski, Bernacki - Resiak, Kabale; Zdrojewski, Szydło, Wacławczyk - Bychawski, Błaszków; Obrał, Szczurek, Szymański
KS KTH Krynica-Zdrój: Marszał (Skórski) - Myjak, M.Kruczek; Brocławik, Horowski, Zwierz - Zieliński, D.Kruczek; Pawlik, Dubel, Cieślicki - Dudzik, Pach; Janowiec, Zabawa oraz Gurgul, Sontowski
Sędziowali: Strzempek - Cybuch, M.Syniawa
Kary: 18( w tym 10 min. Bartłomiej Bychawski niesportowe zachowanie) - 8 min.
16.10.2011
Ciężko, ale zwycięsko, KTH - Legia 6:5
Pierwsza tercja przegrana przez KaTeHetów 3:1 ustawiła przebieg spotkania. Dwu bramkową przewagę gościom udało się powiększyć po czwartym, celnym trafieniu Mateusza Bepierszcza. Wydawać by się mogło, że spotkanie zakończy się "gładkim" zwycięstwem Legii. Tak się jednak nie stało. Ambitnie i do końca grający kryniczanie dogonili rywali i w końcówce trzeciej tercji zdobyli decydującą bramkę. Do siatki rywali trafiali dziś dwukrotnie Grzegorz Horowski, Kamil Pawlik, Maciej Kruczek, którzy zdobyli swoje pierwsze bramki w nowym sezonie oraz Mateusz Dubel i Robert Brocławik autor zwycięskiego gola.
Przed hokeistami KTH teraz dwie wyjazdowe potyczki, w sobotę w Bytomiu w niedzielę w Opolu.
KS KTH Krynica - Zdrój - HC GKS Katowice 6:5 (1:3, 2:1, 3:1)
0:1 Bartłomiej Gawlina - Tomasz Grunwald - Karol Szaniawski 04:55
1:1 Grzegorz Horowski 05:49
1:2 Jarosław Grzesik - Bartłomiej Gawlina 09:37
1:3 Bartłomiej Gawlina - Tomasz Grunwald - Damian Kran 11:37
1:4 Mateusz Bepierszcz - Filip Komorski 27:33
2:4 Grzegorz Horowski - Maciej Kruczek - Robert Brocławik 28:00
3:4 Kamil Pawlik - Piotr Pach - Tomasz Cieślicki 37:23
3:5 Filip Komorski - Mateusz Bepierszcz 43:18
4:5 Maciej Kruczek 46:45
5:5 Mateusz Dubel - Tomasz Cieślicki 49:51
6:5 Robert Brocławik - Mateusz Dubel - Maciej Kruczek 56:42
KS KTH Krynica-Zdrój: Skórski (2) (M.Kachniarz) - Myjak, M.Kruczek; Brocławik, Horowski (2+10), Zwierz (2) - Zieliński (2), D.Kruczek; Pawlik, Dubel, Cieślicki - Dudzik, Pach; Janowiec, Bądaruk D.Zabawa (Gurgul n/g)
Legia Warszawa: Strąk (Gutkowski) - Wardecki, Bepierszcz; Komorski (2), K.Wąsiński (2) - G.Rostkowski (2), Stępski (2); P.Wąsiński, K.Rostkowski, Gawlina (2) - Kran, Szaniawski (8); Maciejko, Grunwald, Grzesik (Solon, Skuszyński n/g)
Sędziowali: Kupiec - Pomorzewski, Madeksza
Kary: 18 min. (w tym 10 min. Grzegorz Horowski niesportowe zachowanie). - 18 min.
Strzały: KTH 39 - Legia 20
Emocji nie zabrakło - sędziowie zepsuli widowisko, KTH - GKS 1:2
Szybkie tempo gry utrzymywało się niemal przez całe spotkanie. Dużo akcji, strzałów i interwencji bramkarzy sprawiły, że kibice nie mogli narzekać na poziom zawodów. Do poziomu widowiska nie dostosowali się sędziowie, którzy kompletnie nie znali się na swoim fachu. Kibice obejrzeli łącznie trzy bramki. Wynik spotkania otworzył Milan Furo, który dobił gumę odbitą przez Marka Kachniarza po strzale Krzysztofa Śmiełowskiego. Dla KaTeHetów kapitalną bramkę strzelił po indywidualnej akcji młody Dariusz Janowiec, dla którego był to gol - debiut w drużynie seniorów. Zwycięstwo gościom zapewnił Marcin Frączek w dwudziestej ósmej minucie meczu.
W niedzielę "mineralni" u siebie zmierzą się z Legią Warszawa o godzinie 18.00.
KS KTH Krynica - Zdrój - HC GKS Katowice 1:2 (0:1, 1:1, 0:0)
0:1 Milan Furo - Krzysztof Śmiełowski 11:52
1:1 Dariusz Janowiec 26:25
1:2 Marcin Frączek 27:24
KS KTH Krynica - Zdrój: M.Kachniarz (Skórski) - Myjak, M.Kruczek (2); Brocławik, Horowski (2), M.Zabawa (2+20) - Zieliński, D.Kruczek (4); Pawlik, Dubel, Cieślicki - Pach, Dudzik; Janowiec, D.Zabawa, K.Zwierz (2) - (Bądaruk, Gurgul n/g)
HC GKS Katowice: Jakubowski (Stańczyk) - Krokosz, Raszka; Maćkowiak, Frączek, Krejci (4) - Rasikoń, Szacel; Furo, Grelich (2), Chyliński (2) - Śmiełowski, Żogała; Krzysztofik, Grobarczyk (2), Szymański oraz Kozlowskin, Jaakola (4+20)
Sędziowali: Baca - Bucki, Pobożniak
Kary: 32 min. - 32 min. (w tym kary meczu Marcin Zabawa oraz Jaane Jaakola )
Strzały: KTH 17 - SMS 23
13.10.2011
Zwycięska inauguracja KTH przed własną publicznością
Przed dzisiejszym spotkaniem wiele było niewiadomych. Począwszy od składu kryniczan a na ich formie skończywszy.
Miejscowi hokeiści w pierwszych dwudziestu minutach zdecydowanie przeważali na lodzie w efekcie zdobywając dwie bramki. Autorem pierwszej z nich Robert Brocławik. Na 2:0 po indywidualnej akcji podwyższył Piotr Pach. Uczniowie szkoły w tym czasie gry nie stworzyli większego zagrożenia pod bramką Kamila Skórskiego.
Drugie dwadzieścia minut znakomicie rozpoczęło się dla "mineralnych". W dwudziestej drugiej minucie Tomasz Cieślicki nie dał szans na skuteczną interwencję Mateuszowi Skrabalak. Na gol Cieślickiego goście odpowiedzieli niespełna dziesięć minut później. Sposób na "Skórę" znalazł Filip Minkina. Gole Mateusza Dubela i Dawida Kruczka ustaliły wynik tej tercji.
Ostatnie dwadzieścia minut meczu lepiej rozpoczęli goście. W krótkim odstępie zdobyli dwie bramki tym samym łapiąc kontakt z wynikiem. Ostatnie słowo należało jednak do bardziej doświadczonych hokeistów spod Góry Parkowej. Ponownie na listę strzelców wpisali się kolejno Tomasz Cieślicki, Robert Brocławik, Mateusz Dubel. Wynik spotkania ustalił wychodzący z ławki kar Damian Zabawa. Nie dając szans bramkarzowi w sytuacji sam na sam.
Kryniczanie w tym meczu nie wystąpili w najsilniejszym składzie. Zakaz transferowy nie pozwala na uczestnictwo w zawodach trójce hokeistów z Krakowa. Nie wszyscy zawodnicy są w "formie", niektórzy również zmagają się z kontuzjami. Debiut w pierwszej drużynie KTH zaliczyli Dariusz Janowiec oraz Szymon Pasiut. W barwach SMS wystąpiła trójka Kryniczan - Kamil Górecki, Dawid Majoch i Sebastian Pawlikowski.
W najbliższą sobotę hokeiści KS KTH zagrają z HC GKS Katowice przed własną publicznością. Początek spotkania o godzinie 18.00.
KS KTH Krynica-Zdrój - SMS I Sosnowiec 9:3 (2:0, 3:1, 4:2)
1:0 Robert Brocławik - Marcin Zabawa 11:01
2:0 Piotr Pach - Artur Zieliński - Robert Brocławik 18:17
3:0 Tomasz Cieślicki - Robert Brocławik - Grzegorz Horowski 21:01
3:1 Filip Mienkina - Matuesz Krupiński 30:24
4:1 Mateusz Dubel - Dawid Kruczek - Artur Zieliński 31:12 (5/4)
5:1 Dawid Kruczek - Kamil Pawlik - Tomasz Cieślicki 34:54
5:2 Radosław Nalewajka - Dawid Majoch - Łukasz Nalewajka 46:37
5:3 Maciej Stehlik - Mateusz Krupiński 48:40
6:3 Tomasz Cieślicki - Mateusz Dubel - Kamil Pawlik 54:34
7:3 Robert Brocławik - Artur Zieliński - Grzegorz Horowski 55:51
8:3 Mateusz Dubel - Maciej Kruczek -- Piotr Pach 57:24 (5/4)
9:3 Damian Zabawa - Piotr Pach 58:28
KS KTH Krynica - Zdrój: Skórski (M.Kachniarz) - Myjak, M.Kruczek; Brocławik, Horowski, M.Zabawa - Zieliński, D.Kruczek; Pawlik, Dubel, Cieślicki - Pach, Pasiut; Janowiec, D.Zabawa, K.Zwierz - (Zawiłowicz, Gurgul n/g)
SMS I Sosnowiec: Skrabalak (Stołowski) - Kukulski, Goczał; Stehlik, Krupiński, Mienkina - Kostek, Kołodziej; Ł.Nalewajka, Majoch, R.Nalewajka - Górecki, Puch; Demkowicz, Sowa, Pawlikowski - Sordon, Samolej, Kapica, Zarotyński
Sędziowali: Kupiec - M.Syniawa, Pobożniak
Kary: 10 min. - 10 min.
Strzały: KTH 33 - SMS 21
10.10.2011
Waleczne serca spod Góry Parkowej, czyli KaTeHeci u progu nowego sezonu
Długo czekali kibice, hokeiści i sympatycy krynickiego hokeja, by mecze stały się ich wspólnym udziałem. Hokeiści przed startem ligi nie rozegrali żadnego meczu kontrolnego, a do rozgrywek przystępują z marszu. Głód hokeja jest nieco większy, by dać mu upust w najbliższych dniach okazja trafi się trzykrotnie.
W dobie kryzysu pod Górą Parkową z wielkim trudem, ale z końcowym sukcesem powstała drużyna całkowicie złożona z KaTeHetów. W jej składzie znajdziemy zawodników, którzy jeszcze w zeszłym sezonie grali w ekstraklasie, hokeistów rodem z Krynicy, ale broniących w ostatnich sezonach barw Cracovii, czy Orlika oraz wychowanków KTH dotychczas grających w grupach młodzieżowych.
Ambicja, wola walki, serce pozostawione na lodzie i gra dla własnej publiczności to mają być atuty tego dość mocno odmienionego, krynickiego teamu. Hokeiści liczą, że wspólnie z kibicami przyjdzie im cieszyć się ze zwycięstw, jak i przełknąć gorycz porażki. Liczą szczególnie teraz, gdy celem drużyny jest jej przetrwanie i utrzymanie pierwszej drużyny w Krynicy-Zdroju. Na dzień dzisiejszy nikt nie mówi o awansie, być może najbliższe miesiące zweryfikują te założenia. Skupiając się nad tym, co jest dziś prześledźmy wspólnie poszczególne formacje.
Dobry bramkarz to połowa sukcesu drużyny...
Tak mówi hokejowe porzekadło, a drużynę zawsze buduje się od tyłu. O miano pierwszego bramkarza niewątpliwie rywalizację stoczy dwóch panów "M". Mowa o Marku Kachniarzu, który w zeszłym sezonie bronił barw Unii Oświęcim w CLJ i Macieju Marszale - ten do gry powraca po rocznej przerwie. Dyspozycja obu bramkarzy dla trenera, kolegów z drużyny i kibiców jest wielką niewiadomą. Obaj nie są zbyt ograni, nie mają doświadczenia gry na zapleczu PLH. Nie można wykluczyć, że na początku sezonu, któryś z nich błyśnie formą...Ewentualne wpadki trzeba będzie wybaczyć. W treningach uczestniczą również Kamil Skórki - w minionym sezonie trzeci bramkarz KS KTH oraz Arkadiusz Sontowski - junior.
O bramkarzach pisaliśmy (kliknij tutaj)
Obrońcy rutyna i młodość...Głównie na zdobytym doświadczeniu w poprzednich sezonach będą bazować kryniccy obrońcy. Pod Górą Parkową gra obronna już dawno nie była mocną stroną drużyny. Wydaje się, że i w tym sezonie może być podobnie. Kryniccy obrońcy nieraz będą musieli stanąć na wysokości zadania, by nie popełniać zbyt prostych błędów i dobrze grać w defensywie. W rozgrywkach pierwszoligowych ręce nie powinny drżeć takim zawodnikom, jak Krzysztof Kozak, Dawid Kruczek, Grzegorz Myjak, Piotr Pach czy Artur Zieliński. Hokeiści ci posmakowali już dorosłego hokeja, a bazować powinni na zdobytym doświadczeniu. Do gry w hokeja powraca ponownie Maciej Kruczek. Czeski trener do dyspozycji będzie miał również młodych hokeistów: Pawła Gurgula, Szymona Pasiuta, Tomasza Zawiłowicza. Być może, któryś z nich na dobre zadomowi się w pierwszej drużynie?
Atak, czyli najmocniejszy punkt drużyny...
Krynickie żądła - tak krótko można scharakteryzować formację ofensywną "mineralnych".
Podobnie, jak w obronie tak i gra z przodu oprze się na hokeistach doświadczonych. Za takich można uznać Roberta Brocławika, Mateusza Dubela, Grzegorza Horowskiego, Marcina Zabawę. Ta czwórka ma największe doświadczenie wyniesione z ekstraklasy. Na jej zapleczu powinno ono dość mocno procentować. Nie można też zapomnieć o hokeistach spragnionych sukcesów i zdobywania goli. A są wśród nich: Marek Bryła, Tomasz Cieślicki, Michał Karcz, Kamil Pawlik. Miejmy nadzieję, że regularne występy mogą im w rozwijaniu swoich umiejętności, a zdobytymi golami uszczęśliwią krynicką publikę. Do gry w hokeja po roku absencji powracają Damian Zabawa i Mariusz Zwierz, jedni z najskuteczniejszych hokeistów CLJ dwa sezony temu. Czy uda się powrócić do tak wysokiej formy przekonamy się w trakcie sezonu. Z Opola wraca Krzysztof Zwierz. Ponadto swoją szansę gry zapewne otrzymają młodzi hokeiści:Przemysław Bądaruk, Dominik Frączyk, Dariusz Janowiec.
Pierwszym trenerem będzie Josef Doboš, kierownikiem drużyny Jerzy Sułkowski, masażystą Piotr Calik.
Przed hokeistami, jak i kibicami zapowiada się niełatwy sezon. Niekoniecznie musi oznaczać to, że przy Sportowej 5 zabraknie emocji. Pozostaje mieć nadzieję, że zamieszanie i niekorzystne informacje, jakie w ostatnim czasie dopływały z obozu KTH nie zniechęciły do końca sympatyków krynickiej drużyny. Kolejny trudny test czeka hokeistów i kibiców. Podjęli się go zawodnicy, którzy chcą ratować seniorki hokej. Miejmy nadzieję, że podobnie będzie z kibicami, którzy będą wspierać swoich ulubieńców z trybun. Wedle zasady, że kibice ze swą drużyną są na dobre i na złe, a słowa kibicowskiej pieśni „"Jesteśmy z wami! KTH jesteśmy z wami! I na dobre i na złe" znajdą odzwierciedlenie w rzeczywistości.
Kadra KS KTH na sezon 2011/2012*
Bramkarze:
Marek Kachniarz(1992r.), Maciej Marszał(1991r.), Kamil Skórki(1988r.), Arkadiusz Sontowski(1994r.).
Obrońcy:
Łukasz Dudzik(1988r.), Paweł Gurgul(1994r.), Krzysztof Kozak(1990r.), Dawid Kruczek(1983r.), Maciej Kruczek(1988r.), Grzegorz Myjak(1989r.), Piotr Pach(1988r.), Szymon Pasiut(1993r.), Tomasz Zawiłowicz(1993r.), Artur Zieliński(1986r.).
Napastnicy:
Robert Brocławik(1982r.), Marek Bryła(1991r.), Przemysław Bądaruk(1993r.), Tomasz Cieślicki(1989r.), Mateusz Dubel(1985r.), Dominik Frączyk(1993r.), Grzegorz Horowski(1986r.), Dariusz Janowiec(1994r.), Michał Karcz(1992r.), Kamil Pawlik(1992r.), Damian Zabawa(1991r.), Marcin Zabawa(1985r.), Krzysztof Zwierz(1985r.), Mariusz Zwierz(1991r.).
*Kadra w oparciu o zawodników biorących udział w zajęciach. Nie wszyscy wymienieni mają podpisane kontrakty lub z innych powodów mogą nie wystąpić w najbliższych meczach.
W ostatnim czasie z zespołem nie trenowali bracia Dawid i Maciej Kruczkowie. Wybicia palca doznał Łukasz Dudzik.
Przypuszczalne zestawienie piątek :
I piątka:
Grzegorz Myjak, Maciej Kruczek; Grzegorz Horowski, Marek Bryła, Robert Brocławik
II piątka:
Artur Zieliński, Dawid Kruczek; Kamil Pawlik, Mateusz Dubel, Tomasz Cieślicki
III piątka:
Piotr Pach, Krzysztof Kozak; Marcin Zabawa, Krzysztof Zwierz, Michał Karcz
IV piatka:
Łukasz Dudzik, Paweł Gurgul; Damian Zabawa, Dariusz Janowiec, Mariusz Zwierz
Do dyspozycji trenera pozostają:
Obrońcy: Tomasz Zawiłowicz, Szymon Pasiut
Napastnicy: Przemysław Bądaruk, Dominik Frączyk
Plan najbliższych spotkań KS KTH, wszystkie mecze rozpoczną się o godzinie 18.00!:
12.10.2011(środa) KS KTH Krynica - Zdrój vs SMS I Sosnowiec
Sędziowie: Waldemar Kupiec - Dariusz Pobożniak, Marek Syniawa (obserwator Krzysztof Rzerzycha)
15.10.2011(sobota) KS KTH Krynica - Zdrój vs HC GKS Katowice
Sędziowie: Michał Baca - Mateusz Bucki, Dariusz Pobożniak (obserwator Krzysztof Rzerzycha)
16.10.2011(niedziela) KS KTH Krynica - Zdrój vs UHKS Mazowsze Warszawa
Sędziowie: Paweł Kobielusz - Paweł Pomorzewski, Piotr Madeksza (obserwator?)
01.10.2011
Ruszają rozgrywki pierwszoligowe, czyli kto przeciwstawi się hokeistom z Katowic?! sobota, 01 Październik 2011
W pierwszy weekend października wystartują rozgrywki zaplecza ekstraklasy. W sezonie 2011/2012 weźmie w nich udział sześć zespołów. Pierwszoligowcy grać będą na lodowiskach w Bytomiu, Katowicach, Krynicy, Opolu, Sosnowcu i Warszawie. W nowej formule rozgrywek nie znalazły uznania w oczach PZHL zawodnicy CLJ, którzy jeszcze sezon wcześniej uzupełnili grono drużyn.Nowością jak na polskie warunki jest brak fazy play-off. Zatem już od początku rozgrywek hokeiści mają się o co bić. Do zdobycia jest bowiem 108 punktów. Drużyna, która na swoim koncie zapisze ich najwięcej bezpośrednio awansuje do PLH. Na zapleczu ekstraklasy rozgrywki podzielono na sześć rund, łącznie drużyny rozegrają 36 kolejek. Celem rozgrywek jest wyłonienie drużyny awansującej do Polskiej Ligi Hokejowej.
Lider z Katowic?
Z zamiarem powrotu do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce przystępują do gry hokeiści HC GKS-u Katowice. Mają w tym pomóc stabilny budżet, mocne jak na pierwszoligowca transfery, kanadyjski szkoleniowiec i liczne akcje promujące hokej w Katowicach. Zawodnicy GKS Katowice rozpoczęli przygotowania do sezonu 2011/2012 w maju. Nim weszli na lód, przez osiem tygodni pracowali nad przygotowaniem fizycznym. Jeszcze w lipcu mieli nadzieję, że mogą zagrać o klasę wyżej. Działacze z Katowic wysłali bowiem pismo do PZHL-u w sprawie uzupełnienia przez ich klub miejsca w ekstralidze po wycofaniu się Stoczniowca Gdańsk. W odpowiedzi zarząd PZHL poinformował, że nie będzie w tym sezonie dokonywał uzupełnienia liczby drużyn Polskiej Ligi Hokejowej.
Zawodnicy GieKSy przystąpią do najbliższych rozgrywek pod wodzą Davida Smalla. Kanadyjski szkoleniowiec pracował m.in. dla Los Angeles Kings i Columbus Blue Jackets. Ostatnio natomiast pełnił funkcję dyrektora organizacyjnego przy reprezentacji Kanady. Zajęcia na lodzie pod wodzą nowego szkoleniowca rozpoczęli 7 sierpnia. W ramach przygotowań do rozgrywek katowiczanie rozegrali 11 spotkań kontrolnych. Wygrali pięć z nich, w sześciu schodzili z lodu pokonani. W składzie HC GKS-u znajdziemy takie nazwiska jak: bramkarz Piotr Jakubowski i Krzysztof Śmiełowski (ostatnio GKS Tychy), Milan Furo (JKH), Michał Krokosz (Naprzód Janów), Jiri Raszka (Cracovia). W składzie znalazło się również miejsce dla Fina Janne Jaakola. Mieszanka rutyny i młodości może dać katowiczanom upragniony awans.
Sparingi:
12.08.2011 HC GKS Katowice - Zagłębie Sosnowiec 1:3 (0:0, 1:2, 0:1)
19.08.2011 Zagłębie Sosnowiec - HC GKS Katowice 3:2 (1:2, 1:0, 1:0)
26.08.2011 AZ Havirov - HC GKS Katowice 3:0 (0:0, 1:0, 2:0)
27.08.2011 HK Puchov - HC GKS Katowice 7:2 (1:0, 3:2, 3:0)
28.08.2011 HC Dukla Senica - HC GKS Katowice 6:4 (3:2, 2:1, 1:1)
30.08.2011 Polska U20 - HC GKS Katowice 4:1
02.09.2011 Polonia Bytom - HC GKS Katowice 3:9 (1:2, 1:4, 1:3)
03.08.2011 Polonia Bytom - HC GKS Katowice 1:9 (0:0, 1:3, 0:6)
09.09.2011 HC GKS Katowice - Polonia Bytom 8:1 (5:1, 1:0, 2:0)
16.09.2011 HC GKS Katowice - Orlik Opole 7:3 (0:2, 5:0, 2:1)
27.09.2011 HC GKS Katowice - SMS I PZHL Sosnowiec 4:2 (2:1, 1:1, 1:0)
Skład HC z ostatniego sparingu z SMS I: Jakubowski (Stańczyk) - Krokosz, Raszka, Mackowiak, Frączek, Krejczi - Rasikoń, Szacel, Furo, Bartak, Chyliński - Śmiełowski, Żogała, Krzysztofik, Grobarczyk, Jaakola - Kozlowski, Szymański, Uharek, Grelich. Trener: David Small.
W Bytomiu liczą na sensację?
Chociaż nie mówi się o tym głośno, to właśnie Polonia Bytom może pokrzyżować plany hokeistom z Katowic. Teoretycznie może, a jak będzie w praktyce, pokażą rozgrywki ligowe. Po ostatnim sezonie w Polonii nastąpiła zmiana na stanowisku szkoleniowca. Miejsce duetu Puzio - Jaworski zajął doskonale znany bytomskiej publiczności Andrzej Secemski. Oficjalnie jego zespół celuje w pierwszą trójkę. Bytomianie rozgrywki ligowe inaugurują na swoim lodowisku. Już w sobotę mecz na szczycie z ekipą Davida Smalla, dzień później z warszawską Legią. Skład Polonii Bytom stanowią w dużej mierze jej wychowankowie. Doskonale znani na polskich taflach Dariusz Puzio i Robert Mandla są najbardziej doświadczonymi w tej ekipie. Do Bytomia z Naprzodu Janów przeniósł się Mateusz Podsiedlik, Dawid Hućko, Konrad Piegdoń i Mateusz Solon przyszli z KH Sanok. Ponadto Krzysztof Kozłowski z Zagłębia i Michał Hoder z UKH Unia. Bytomianie mają za sobą osiem spotkań kontrolnych. Pięciokrotnie pokonali swoich rywali. Trzy razy ulegli hokeistom z Katowic.
Sparingi:
19.08.2011 MOSM Tychy CLJ - TMH Polonia Bytom 1:14 (0:5; 1:5; 0:4)
20.08.2011 MOSM Tychy CLJ - TMH Polonia Bytom 4:9 (0:2; 2:4; 2:3)
26.08.2011 Polonia Bytom - Polska U20 5:3 (3:1, 2:1, 0:1)
02.09.2011 Polonia Bytom - HC GKS Katowice 3:9 (1:2, 1:4, 1:3)
03.08.2011 Polonia Bytom - HC GKS Katowice 1:9 (0:0, 1:3, 0:6)
09.09.2011 HC GKS Katowice - Polonia Bytom 8:1 (5:1, 1:0, 2:0)
16.09.2011 Polonia Bytom - MOSM Tychy CLJ 11:6 (2:2, 6:3, 3:1)
23.09.2011 Orlik Opole - Polonia Bytom 3:6 (1:1, 0:2, 2:3)
Skład Polonii z ostatniego sparingu z Orlikiem Opole: Kraus (od 30 min. Szopa) - K.Kozłowski, Hoder, Mandla, Kukulski, Kłaczyński - Stępień, Szczepaniec, M.Solon, Podsiedlik, Hućko - Piegdoń, M.Kogut, Mazur, Bajon, Wieczorek oraz Janoszek i D.Cichoń. Trener: Andrzej Secemski
Orlik Opole stawia na młodzież i zawsze wysoko podnosi poprzeczkę swoim rywalom
Opolanie przygotowania do sezonu wznowili już w lipcu, ale na początku byli ograniczeni brakiem lodowiska, więc trenowali na siłowni i świeżym powietrzu. Dobra praca z młodzieżą owocuje w Opolu. Dostrzegli to działacze ekstraligowego JKH Jastrzębie i już w zeszłym sezonie nawiązali współpracę z klubem z Opola. Polega ona na wypożyczaniu zawodników nie mieszczących się w składzie JKH. Jastrzębie na Opole zamienił Rafał Bernacki. Do Opola powracają także wychowankowie Mateusz Pawlak i Bartłomiej Bychawski, który choć miał propozycje gry w ekstraklasie, wybrał studia na UO i grę w Orliku. W drużynie co ważne zostają zawodnicy, którzy w ubiegłym sezonie byli wyróżniającymi się postaciami - bramkarz Jarosław Nobis, obrońca Bartłomiej Talaga i napastnicy Łukasz Korzeniowski, Paweł Wacławczyk i Bartłomiej Zdrojewski. Doszli też młodzi Tomasz Mackiewicz, Marcin Brańka i Tomasz Jaguś, którzy dotychczas grali w Opolu na zasadzie wypożyczenia z JKH GKS-u Jastrzębie. Teraz definitywnie zostali zawodnikami opolskiego klubu. Niewykluczone, że w Orliku zagrają Czesi.
Sparingi:
29.08.2011 Polska U20 - Orlik Opole 6:4 (0:1, 3:1, 3:2)
08.09.2011 JKH GKS Jastrzębie - Orlik Opole 11:1 (5:1, 4:0, 2:0)
16.09.2011 HC GKS Katowice - Orlik Opole 7:3 (0:2, 5:0, 2:1)
23.09.2011 Orlik Opole - Polonia Bytom 3:6 (1:1, 0:2, 2:3)
Skład Orlika z ostatniego sparingu z Polonią Bytom: Szatkowski, Wojciechowski, Ryszkaniec - Stopiński, Bychawski, Siwiak, Korzeniowski, Bernacki - Resiak, Kabelac, Zdrojewski, Szydło, Wacławczyk - Błaszków, Obrał, Cwykiel, Szczurek. Trener: Jerzy Pawłowski
Legia chce zrobić krok naprzód
Wygląda na to, że hokeiści Legii okrzepli w seniorskim hokeju i chcą zrobić krok naprzód. Czy będzie to krok ku ekstraklasie pokaże czas. Siłą Legii niewątpliwe jest jej skład. A dokładniej małe rotacje, jakie co roku zachodziły w Warszawie. Z drużyny odszedł reprezentant Polski U-20 Łukasz Bułanowski. Legia stawia regularnie na swoich wychowanków i w kolektywie drużyny szuka sukcesów. Jako jedyni z grona pierwszoligowców hokeiści Legii występują w rozgrywkach Pucharu Polski. Rywalami są zespoły Unii Oświęcim i JKH GKS Jastrzębie. W rywalizacji tej legioniści nie zdobyli jeszcze punktów. Dwukrotnie ulegli Unii Oświęcim 0:8 i 3:8 oraz JKH 1:11. Mecze pucharowe są jedynymi, jakie rozegrali warszawiacy przed startem rozgrywek pierwszej ligi. W kadrze Legii nie brakuje młodych reprezentantów Polski. Damian Kran i Karol Szaniawski są regularnie powoływani do reprezentacji Polski U-20. Młoda, ale niezwykle ambitną drużyna, której trzon nie zmienia się od lat może, więc wiele namieszać w sezonie 2011/2012.
Skład Legii z ostatniego meczu PP z Unią Oświęcim: Strąk - Wardecki, Solon; Bepierszcz, Komorski, Grzesik - G. Rostkowski, Stępski; Maciejko , Grunwald, P.Wąsiński - Szaniawski, Kran; K. Wąsiński, K. Rostkowski, Świderski. Trener: Zbigniew Stajak
SMS Sosnowiec - przetarcie przed meczami kadry
Reprezentacja Szkoły Mistrzostwa Sportowego do lat 20 przeważnie bardzo dobrze sobie radziła w rozgrywkach pierwszoligowych. Zawsze kończyli sezon w okolicach środka tabeli i tylko to, że nie mogą awansować do ekstraligi odróżnia ich od innych pierwszoligowców. W zbliżającym się sezonie zapewne napsują sporo krwi głównym faworytom do awansu, a nasza młodzież, miejmy nadzieję, będzie podnosiła swoje umiejętności i zacznie coraz lepiej reprezentować nasz kraj na arenie międzynarodowej.
Skład SMS z meczu z HC: Kowalówka, Skrabalak - Sarna, Gaczoł, Zarotyński, Kapica, Mienkina - Sordon, Kostek, Nalewajka R., Stopiński, Nalewajka Ł. - Puch, Kukulski, Stehlik, Krupiński, Kornecki - Kołodziej, Majoch, Pawlikowski, Stołowski. Trener: Jarosław Morawiecki.
01.10.2011
Sami swoi, sobota, 01 Październik 2011
Takim składem będą dysponować hokeiści KS KTH Krynica - Zdrój w rozgrywkach pierwszoligowych. Ostatnim hokeistą spoza Krynicy, który żegna się z KTH jest Czech - Karel Horný.Potwierdziły się zatem medialne spekulacje na temat odejścia tego zawodnika z KTH. Czech będzie występował w Zagłębiu Sosnowiec, a kontrakt z nowym klubem podpisze w najbliższym tygodniu.
Z wysokości trybun Karel Horný oglądał piątkowe spotkanie Zagłębia Sosnowiec z Unią Oświęcim.
Karel Horný pod Górę Parkową przybył w maju 2009 roku. W minionym sezonie rozegrał w barwach KTH 47 meczów, zdobył 27 goli i zanotował 32 asysty. Do nowego sezonu przygotowywał się w uzdrowisku. Podobnie jak przy innych odejściach brak stabilizacji w klubie sprawił, że hokeista szukał nowego pracodawcy.
W sezonie 2006/2007 Karel Horný bronił barw Zagłębia Sosnowiec, jest to, więc powrót po latach.
Temu doświadczonemu hokeiście dziękujemy za reprezentowanie krynickich barw oraz za gole, po których nieraz ręce same składały się do oklasków!
29.09.2011
Inauguracja przełożona na prośbę KTH Krynica, czwartek, 29 Wrzesień 2011
Swój pierwszy mecz ligowy kryniczanie rozegrają w środę 12 października o godzinie 18.00. SMS Sosnowiec przystał na zmianę terminu.
Zgodnie z terminarzem w sobotę i niedzielę zagrają:
HC GKS Katowice - Polonia Bytom
UHKS Mazowsze Warszawa - MUKS Orlik Opole
2.10.2011 r.
HC GKS Katowice - MUKS Orlik Opole
UHKS Mazowsze Warszawa - TMH Polonia Bytom
27.09.2011
Gawlina wyjechał z Krynicy-Zdrój, wtorek, 27 Wrzesień
Zawodników w składzie KTH Krynica zamiast przybywać - ubywa. W sobotę z uzdrowiska wyjechał Bartłomiej Gawlina. Hokeista ten wytrwał najdłużej z "obcego zaciągu". Niejasna sytuacja w klubie sprawiła, że gracz ten zdecydował się opuścić szeregi Katehetów. Swoje kroki skierował do Warszawy, gdzie będzie występował w barwach UHKS Mazowsze Warszawa.
Jak informują media Krynicę na Sosnowiec może zamienić Karel Horny. Na ile to plotki, a na ile prawdziwe informacje, pokażą najbliższe dni.
Wciąż nie wiadomo, kto stanie w krynickiej bramce. Marek Kachniarz przymierza się do przeprowadzki nad morze, by w CLJ reprezentować barwy Stoczniowca Gdańsk. Maciej Marszał obecnie jest kontuzjowany. W tej sytuacji wykluczyć nie można, że z Krakowa pod Górę Parkową powróci Mateusz Kulig. Nominalnie trzeci bramkarz Pasów, wychowanek KTH Krynica.
Jedyną dobrą informacją jest ta, że hokeiści doczekali się wypłaty "symbolicznych zaległości"...
21.09.2011
Zarząd nieuzupełniony wtorek, 20 Wrzesień
Kryniccy sternicy w ciągu dwóch tygodni muszą znaleźć osobę, która podejmie się tego wyzwania. Spotkanie, które trwało nieco ponad godzinę rodziło wiele pytań, nie na wszystkie udało się jednoznacznie odpowiedzieć.
Najprawdopodobniej w środę hokeistom zostaną wypłacone częściowe zaległości. Dyskutowano o drodze, jaką powinni obrać działacze, by w końcu udało się wypracować stabilność finansową klubu. Jeden z kibiców przedstawił koncepcje, które mogą w tym pomóc. Zaległości finansowe nie mobilizują hokeistów do dalszej pracy. Frekwencja na treningach jest niska, czemu zresztą nie można się dziwić. Być może zapowiadane na jutro pensje zmienią coś w tym kierunku.
Hokeistom brakuje sprzętu do treningów (kije), mimo że te braki działacze obiecali uzupełnić.
Głównym zamierzeniem zarządu jest utrzymanie seniorskiego hokeja w Krynicy-Zdroju. Wiadomo już, że celem na ten sezon nie jest awans do hokejowej ekstraklasy, o ile sytuacja w klubie nie ulegnie diametralnej poprawie. Najbliższa przyszłość, chociaż nie rysuje się w jasnych kolorach, pozwala wierzyć, że hokeiści przystąpią do rozgrywek pierwszoligowych.
19.09.2011
Zgodnie z zapowiedzią, poniedziałek, 19 Wrzesień 2011
Ponadto dołączył do nich trzeci Kryniczanin w barwach Cracovii - Michał Karcz. Tym samym spełniły się zapowiedzi Prezesa, że na sezon ligowy trójka hokeistów zagra w swoim macierzystym klubie.
Wraz z końcem poprzedniego sezonu wygasły umowy wychowankom KTH Krynica. Obydwaj hokeiści pod Górą Parkową występowali na zasadzie wypożyczenia.
Marek Bryła, Michał Karcz, Krzysztof Kozak to hokeiści pochodzący z Krynicy - Zdrój. To właśnie w swoim rodzinnym mieście zaczynali hokejową przygodę. Chcąc podnosić swoje umiejętności przenieśli się do Krakowa.
Do nowego sezonu przygotowywali się w Krakowie. Jak twierdzi Marek Bryła - "Do sezonu ligowego jesteśmy dobrze przygotowani".
Krzysztof Kozak wystąpił w pięciu spotkaniach kontrolnych. Marek Bryła oraz Michał Karcz nie rozegrali ani jednego meczu. Szeroka kadra mistrzów Polski, hokeistów ComArch Cracovii spowodowała, że zawodnicy ci nie załapali się do składu.
Hokeiści przebywają w Krynicy-Zdrój i są szanse, że znów zagrają w KS KTH.
18.09.2011
W krynickiej bramce...Kryniczanin?!, niedziela, 18 Wrzesień
Wiele na to wskazuje, że miejsce Michała Elżbieciaka w krynickiej bramce zajmie, któryś z wychowanków KTH Krynica.
"Ela" końcem sierpnia opuścił Uzdrowisko i przeniósł się do Jastrzębia - Zdrój. Po tej decyzji Michała, kryniccy działacze skontaktowali się z Sylwestrem Solińskim, który do sezonu przygotował się w Krynicy-Zdrój. Jednak informacja o braku licencji dla KTH spowodowała opuszczenie przez niego szeregów drużyny. Temat jego gry w KTH powrócił po odejściu Elżbieciaka. Soliński przystał na warunki Zarządu i... do dziś nie pojawił się pod Górą Parkową.
W treningach uczestniczy jednak trójka krynickich wychowanków.
Najmłodszym i z najmniejszym doświadczeniem jest w tej grupie Arkadiusz Sontowski. W minionych rozgrywkach występował w juniorze młodszym. Był trzecim bramkarzem KaTeHetów w bramce nie zagrał ani raz. Zaliczył jednak pięć spotkań jako zawodnik z pola.
Po roku przerwy treningi wznowił Maciej Marszał. I jak przyznają koledzy z drużyny na zajęciach prezentuje się dobrze. Maciek w poprzednim sezonie miał być trzecim bramkarzem KS KTH. Rywalizował wraz z Bartoszem Stepokurą i Ondřejem Raszką. Brak porozumienia w sprawie kontraktu sprawił, że "Dymsza" porzucił hokej. Na szczęście jak widać na krótko. Na szczęście, bo jeszcze nie tak dawno kryniccy szkoleniowcy widzieli w nim bramkarza "na dobrym poziomie".
Marszał Maciej (27.10.1991r.)
Zawodnikiem najbardziej "ogranym" jest w tym przypadku Marek Kachniarz, brat Daniela Kachniarza. Marek w poprzednim sezonie bronił barw Unii Oświęcim w CLJ. Wystąpił w dwudziestu trzech spotkaniach. Na lodzie spędził blisko 982 minuty. Na jego bramkę oddano 206 strzałów, z czego 70 znalazło drogę do bramki. Co daje średnią ilość bramek puszczonych na mecz 4.28. Na swoim koncie zapisał jedną asystę.
Kachniarz Marek (06.01.1992r.)
Krzak w Sanoku, Ziętara w Nowym Targu, sobota, 17 Wrzesień 2011
Mijają kolejne tygodnie a w krynickim hokeju nadal nie dzieje się dobrze. Pod Górą Parkową trenują hokeiści ci, których bieg wydarzeń nie zniechęcił do dalszej pracy oraz ci, którzy mają sprzęt.Zamiast spotkań kontrolnych rozgrywają "gierki". Tym czasem w KS KTH nie zagrają Sławomir Krzak, który od początku braku licencji nosił się z zamiarem opuszczenia Uzdrowiska. Ponadto do domu wrócił Piotr Ziętara.
Sławomir Krzak od poniedziałku będzie zawodnikiem Ciarko PBS Bank Sanok.
Piotr Ziętara natomiast zagra w MMKS Podhale Nowy Targ, hokeista obecnie czeka na zatwierdzenie w PZHL.
Poniżej kariera zawodników:
"Krzaku" ostatnie cztery sezony spędził w GKS-ie Tychy.
Wiedz, że: Sławomir Krzak urodził się 4 listopada 1977 w Krynicy-Zdroju - hokeista występujący na pozycji środkowego i prawoskrzydłowego. Jest wychowankiem KTH Krynica.
Kariera: KTH Krynica (1997-1998), Central Texas Stampede (1998), KTH Krynica (1998-1999), Flint Generals (1999-2001), KTH Krynica (2001-2002), ERC Haßfurt (2002), Podhale Nowy Targ (2002-2003), GKS Tychy (2003-2006), KTH Krynica (2006), Reims CH (2006-2007), Nice HCA (2007), Reims CH (2007), GKS Tychy (2007-2011).
Wychowanek Podhala Nowy Targ po roku przerwy powraca do gry w hokeja na lodzie.
Wiedz, że: Piotr Ziętara urodził się 22 listopada 1988 - wychowanek Podhala Nowy Targ, syn Walentego, brat Marka. 1 września 2010, w wieku niespełna 22 lat, postanowił zakończyć karierę sportową. Jak sam mówił już wtedy nie wykluczał powrotu do uprawiania tej dyscypliny sportu.
Kariera: Podhale Nowy Targ - wychowanek, SMS I Sosnowiec (2004-2007), MHk 32 Liptowski Mikulas (2007-2008), Podhale Nowy Targ (2008-2010).
12.09.2011
Po Walnym... KTH i Zarząd w "rozsypce"
Zebranie rozpoczęło się w drugim terminie, ale to już jest "tradycja". Punktem głównym niedzielnego spotkania było złożenie rezygnacji z funkcji wiceprezesa i członka Zarządu przez Panią Elżbietę Słysz. Jak tłumaczyła sama zainteresowana wydarzenia jakie miały miejsce w ostatnim czasie w związku z ciężką sytuacją w klubie jak i "okrzyki", które padły podczas czwartkowego meczu rozgrywanego w ramach Forum Ekonomicznego wpłynęły na podjęcie takiej a nie innej decyzji. Spośród zgromadzonych nie udało się wybrać osoby, która mogłaby uzupełnić skład Zarządu. Wobec tego obrady przerwano, dokończenie zaplanowano w innym terminie.
Na sali poruszono kilka tematów. W głównej mierze dotyczyły one finansów, a co za tym idzie rosnących zaległości wobec zawodników. Dyskutowano o najbliższej przyszłości pierwszej drużyny ta jednak na dzień dzisiejszy nie rysuje się w "różowych" barwach.
Liga zbliża się dużymi krokami a tak naprawdę... KTH i Zarząd są w "rozsypce"...
01.09.2011
Podczas XXI Forum Ekonomicznego hokejowe emocje w Krynicy - Zdrój!
Organizatorem tego meczu są KS KTH, MOSiR Krynica-Zdrój i Urząd Miejski Krynica - Zdrój. Swoim Patronatem zawody objęli Wojewoda Małopolski Stanisław Kracik i Burmistrz Miasta Krynica-Zdrój Dariusz Reśko.
Zarząd KS KTH przy organizacji tego spotkania mocno wspiera jedna z krynickich firm eventowo-szkoleniowych zarządzana przez dwóch mieszkańców Krynicy-Zdrój, wielkich sympatyków krynickiego hokeja.
Mecz będzie miał cel charytatywny, a zebrane środki zostaną przekazane na szkolenie zawodników i adeptów krynickiego hokeja na lodzie.
Na to międzynarodowe wydarzenie gości jak i mieszkańców Uzdrowiska zapraszać będą stosowne banery oraz plakaty. Na kibiców w kasie będą oczekiwać okolicznościowe bilety. Ponadto podczas meczowych zmagań zaplanowane zostały występy i atrakcje uświetniające to przedsięwzięcie - m.in. zespoły taneczne, znani polscy sportowcy, pokazy fajerwerków, oprawa meczu godna XXI Forum Ekonomicznego.
Wszystkie te atrakcje mają służyć budowaniu wizerunku hokeja, jako dyscypliny niezwykle widowiskowej i medialnej.
Zapraszamy 8 września, na godzinę 19.00 do hali MOSiR w Krynicy-Zdrój.
Jedni kończą kariery, drudzy zmieniają barwy czwartek, 01 Wrzesień
Brak stabilizacji w klubie, brak licencji na grę w ekstraklasie, obniżenie wcześniej ustalonych sum wypłat w kontraktach sprawiły, że Krynicę - Zdrój opuściło już szersze grono hokeistów.Łyżwy na przysłowiowym "kołku" po ostatnim sezonie zawiesili Adrian Chabior i Rafał Żołnierczyk, którzy skupią się na pracy zawodowej.
W barwach KTH nie ujrzymy również Roberta Tyczyńskiego, tyle tylko, że trenujący z grupą młodych hokeistów obrońca, wciąż będzie "na lodzie".
Od hokejowego grania przerwę robi sobie Bartosz Stepokura, który nie podjął treningów w żadnym klubie.
Dwóch obcokrajowców grających ostatnio w barwach KS KTH znalazło sobie nowych pracodawców. I tak Martin Buček zagra w HC Plus Oil Karvina. Natomiast Milan Ovšák w sezonie 2011/2012 będzie występował w HC Bobri Valasske Mezirici. Obydwa kluby występują w drugiej lidze czeskiej. Bez klubu pozostaje Petr Štrach.
Troje hokeistów, którzy w sezonie 2010/2011 grali pod Górę Parkową na nowy sezon przeniosło się do Sosnowca. W barwach Zagłębia ujrzymy obrońcę Adriana Kurz oraz dwóch napastników Roberta Kosteckiego i Macieja Szewczyka.
Pod Wawelem przebywają Krzysztof Kozak i Marek Bryła, ale wykluczyć nie można, że zagrają ponownie w KS KTH. Do ich grona może dołączyć trzeci Kryniczanin w barwach Cracovii Michał Karcz.
W piątek(26.08.) z Krynicy - Zdrój wyjechał Michał Kasperczyk. Hokeista, który najprawdopodobniej zasili szeregi HC GKS Katowice.
Do wtorku(30.08.) trwała przygoda Michała Elżbieciaka z KTH Krynica. W samo południe hokeista rozstał się z krynickim klubem, dwie godziny później był już w drodze do domu.
Wciąż z KTH trenuje Sławomir Krzak, ten jednak raczej na pewno zmieni otoczenie.
Sylwester Soliński wyjechał do Gdańska w połowie sierpnia, pojawiło się światełko w tunelu i być może bramkarz wróci do Uzdrowiska.
Wykluczyć nie można, że z KS KTH odejdą kolejni hokeiści, którzy w zeszłym sezonie bronili barw małopolskiej drużyny.
31.08.2011
Z KS KTH odszedł kolejny obrońca, środa, 31 sierpień
Gracz młodego pokolenia niewątpliwie nie zawiódł swoją postawą na lodzie. Od początku przyjścia pod Górę Parkową trenerzy zestawili go w pierwszej parze obronnej. Ten ze swych obowiązków wywiązywał się sumiennie. Słabiej wypadł w fazie play-off, jednak po sobie pozostawia dobre wrażenie. Odejście tego zawodnika jest znacznym osłabieniem krynickiego klubu.
Dwudziestotrzyletni obrońca jest wychowankiem Unii Oświęcim. Do Krynicy-Zdrój przybył w listopadzie ubiegłego roku. W barwach KS KTH zadebiutował 5 listopada 2010r. w meczu z KH Sanok. Wraz z Milanem Ovšakiem tworzył pierwszą parę obrońców. Rozegrał dwadzieścia siedem spotkań, strzelił dwie bramki oraz zaliczył trzy asysty. Na ławce kar spędził trzydzieści dwie minuty.
Michał Kasperczyk w sezonie 2011/2012 najprawdopodobniej grać będzie w HC GKS Katowice.
Hokeiście dziękujemy za grę i życzymy sukcesów w nowym klubie!
Michał Kasperczyk to obrońca urodzony 06.12.1988r. Wychowanek Unii Oświęcim, który dotychczas bronił barw swojego macierzystego klubu oraz KS KTH Krynic-Zdrój.
30.08.2011
Numer jeden krynickiej bramki - Michał Elżbieciak odchodzi z KS KTH!
Przykra wiadomość dla sympatyków krynickiego hokeja. Pod Górą Parkową nie będzie już występował Michał Elżbieciak.
To niewątpliwie największa strata, jaką w ostatnich dniach zanotowali kryniccy działacze.
Popularny wśród kibiców „Ela" okazał się prawdziwym wzmocnieniem krynickiego KTH przybywając pod Górę Parkową w styczniu tego roku. Przy znacznym jego udziale miejscowi hokeiści wywalczyli utrzymanie w PLH. Sam zawodnik przez okres gry w Krynic-Zdrój prezentował stabilną formę a po jego interwencjach ręce sam składały się do oklasków.
Michał jeszcze w kwietniu, w wywiadzie dla naszego serwisu mówił: „Zakończony sezon nie należał do miłych i łatwych, ale zakończył się pomyślnie dla naszej drużyny. Było wiele problemów, które udało się przezwyciężyć. Jest tutaj fajna drużyna, atmosfera i warunki do rozwoju. Podoba mi się wizja budowy drużyny, więc chciałbym w tym uczestniczyć. W Krynicy jest klimat do tej dyscypliny i wierzę, że wkrótce trybuny na krynickim lodowisku będą pełne. Po zakończeniu rozgrywek otrzymałem wstępną propozycję przedłużenia kontraktu, na którą przystałem."
Jak wiele zmieniło się w krynickim hokeju od tego czasu wiemy wszyscy. Mimo, to bramkarz do końca wierzył, że uda się mu w Krynicy-Zdrój pozostać na dłużej. Sam czynnie zaangażował się poszukiwanie sponsora, mimo degradacji drużyny do niższej klasy rozgrywkowej chciał nadal grać w KS KTH. Zaległości finansowe, brak kompromisu w sprawie kontraktu sprawiły, że „Ela" zmienia barwy klubowe. Na podkreślenie zasługuje fakt, że ten zawodnik tuż po zakończonym sezonie "odmówił" kilku klubom, chcąc wraz z rodziną przebywać w Uzdrowisku.
Cieszymy się, że tej wysokiej klasy zawodnik reprezentował barwy KTH Krynica. Dziękujemy za kapitalne interwencje i serce pozostawione na lodzie. Życzymy sukcesów sportowych w nowym klubie i stabilizacji, której zabrakło w KS KTH.
„Ela" - DZIĘKI!
Michał Elżbieciak (bramkarz) urodzony 1 kwietnia 1983 roku - hokeista występujący od początku tego sezonu w Naprzodzie Janów. Jest wychowankiem tego klubu. Jego największym sukcesem jest zdobycie mistrzostwa Polski w 2005 roku z GKS Tychy. W swoje karierze bronił barw: SMS Sosnowiec(2001-2002), GKS Tychy (2002-2003) oraz (2004-2007), GKS Katowice(2003-2004), Naprzodu Janów (2007-2010) KS KTH Krynica -Zdrój( 01.2011- 08.2011). Waga: 90kg, wzrost: 188cm
27.08.2011
Adrian Kurz - oficjalnie graczem Zagłębia, środa, 24 sierpień 2011
Ten dwudziestojednoletni obrońca we wtorek podpisał umowę z Zagłębiem Sosnowiec. Sam hokeista dla naszego serwisu podsumowuje czas spędzony pod Górą Parkową.
Adrian Kurz - "Przybyłem do KTH w styczniu, byłem do końca marca i ten okres wspominam dobrze. Krynica - Zdrój bardzo mi się podobała, kibice zrobili na mnie od początku dobre wrażenie. Po skończonym sezonie przyjechałem do Krynicy w maju na letnie przygotowania. Treningi były na prawdę dobre i to mi się podobało. Trenowaliśmy jeden miesiąc, drugi. Po tym okresie w związku z zaległościami dostaliśmy zaliczki przed urlopami. Po urlopach weszliśmy od razu na lód, kontraktów jednak jak nie było wcześniej tak nie było po powrocie. Początkiem sierpnia włodarze klubu poinformowali nas w szatni, że im przykro, ale nasz zespół będzie rywalizował w pierwszej lidze. Ja jednak nie chciałem grać na zapleczu ekstraklasy. Nie wiedziałem też, co mam robić. Telefon od mojego dobrego kolegi Michała Działo rozwiał moje wątpliwości. Michał poinformował mnie, że mam przyjechać do Sosnowca gdzie była szansa, iż załapię się do składu. Bardzo się ucieszyłem i dzisiaj jestem zawodnikiem Zagłębia. Korzystając z okazji pozdrawiam kibiców KTH. "
W prywatnej rozmowie sam hokeista nie wyklucza, że jeszcze "kiedyś" zagra dla klubu spod Góry Parkowej. Wszystko zależy od tego czy sytuację w klubie uda się "uporządkować".
Dwóch nowych hokeistów zagra w KS KTH, pierwsze kontrakty, sobota, 27 sierpień 2011
Włodarze krynickiego klubu podpisali pierwsze umowy na sezon 2011/2012. Rozmowy z hokeistami nie należą do najłatwiejszych jednak powoli przynoszą pożądany efekt.
Od początku wiadomo było, że ciężko będzie utrzymać całą grupę hokeistów, która przygotowywała się do nowego sezonu w krynickim klubie. Niektórzy hokeiści zdecydowali się pozostać w Uzdrowisku mimo "degradacji" klubu na zaplecze ekstraklasy. Wśród nich jest ośmiu wychowanków krynickiego hokeja, dwóch nowych hokeistów oraz "profesor".
Z hokeistami, z którymi nie podpisano pókico umów, wciąż trwają rozmowy. Na dniach wyjaśni się czy w klubie pozostanie bramkarz Michał Elżbieciak. Potwierdzają się wcześniejsze zapowiedzi sprowadzenia do Krynicy-Zdrój wychowanków KTH, którzy obecnie reprezentują barwy Cracovii. Ponadto w zespole grać będą juniorzy KTH.
Z zapisu opublikowanego w regulaminie rozgrywek I ligi pkt. 4 § 7 postanowień końcowych wynika, że w pierwszej lidze nie będzie mógł występować Karel Horný. Pierwszym terenem będzie nadal Josef Doboš, kierownikiem drużyny Jerzy Sułkowski.
Umowy z klubem podpisali:
Obrońcy: Łukasz Dudzik, Grzegorz Myjak, Artur Zieliński.
Napastnicy: Tomasz Cieślicki, Mateusz Dubel, Bartłomiej Gawlina, Grzegorz Horowski, Karel Horný, Kamil Pawlik, Marcin Zabawa, Piotr Ziętara.
Nowi w KS KTH :
21.08.2011
Okiem kibica: Dokąd zmierza krynicki hokej?, sobota, 20 sierpień
W krynickim hokeju zawsze było ciężko. Drogi jak na polskie warunki sport jest jednak piękny i widowiskowy. W mieście, w którym przez cały rok niewiele się dzieje oprócz wydarzeń "dużej rangi" takich jak Europejski Festiwal im. Jana Kiepury czy Forum Ekonomicznego, HOKEJ miał zawsze swoje miejsce. Dwa wyżej wymienione wydarzenia są tylko atrakcjami dla gości przybywających do Krynicy-Zdrój. Dla mieszkańców Uzdrowiska to głównie "męska dyscyplina" stała się "stałą" rozrywką wpisaną w codzienne życie. Wielu ludzi nie jest w stanie wyobrazić sobie Krynicy-Zdrój bez hokeja. Chociaż w trakcie sezonu stadion nie zawsze zapełniał się kibicami, to „na mieście" nie trudno znaleźć rozmawiające o nim osoby. Hokej to też atrakcja dla gości, zwłaszcza w okresie zimowym. Przerwa świąteczna i ferie zawsze odzwierciedlały zainteresowanie przyjezdnych, pokazując to frekwencją na meczach. Jak bardzo wpisał się w życie miasta ten "twardy sport" widać jak na dłoni.
Od czasów PZU do klubu nie udało się przyciągnąć żadnego, możnego sponsora. Takiego, który chciałby poprzez sport reklamować swoje produkty, usługi. Wydawać by się mogło, że klub mający 83-lata tradycji to doskonała marka mogąca stać się wizerunkiem każdej firmy.
Tak się jednak nie dzieje a klubowi coraz ciężej pozyskać środki na funkcjonowanie. Nie pomaga też Związek. Brak transmisji telewizyjnych skutecznie zniechęca ewentualnych reklamodawców. Chociaż na samej hali lodowej nie brak miejsca na reklamę - bandy, ściany świecą pustkami. W samej Krynicy - Zdrój jest wiele firmy, które dobrze prosperują. Świadczą usługi na całą Polskę, stają się uznaną marką w kraju. Ich właściciele czy prezesi nie są skłonni do reklamy poprzez sport. W samym regionie nie brak też dużych potentatów. Dla, których wydanie kilku tysięcy nie powinno stanowić załamania finansowego. Jeśli już decydują się je wydać, hokej pomijają zupełnie.
Trudny czas nastał również dla zarządzających krynickim klubem. Wiele czasu, zdrowia, serca nie przełożyło się jednak na wynik. Obietnic było wiele, podobnie jak i rozmów. Tyle tylko, że nie wynikło z nich zupełnie nic. Zarząd nie był w stanie wykorzystać faktu awansu do PLH jak i utrzymania się w ekstraklasie. Skoro nie jesteśmy w stanie własnymi "sukcesami" pokazać piękna tej dyscypliny, to jakich trzeba użyć argumentów... Odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie się nie da. W ostatnim czasie w klubie nie pojawił się żaden poważniejszy sponsor. Nie licząc oczywiście Urzędu Miasta, który wydał wiele a i tak pieniądze przepadły. Przepadły, bo w Krynicy - Zdrój nie będzie ekstraklasy, co gorsza może również nie być pierwszej ligi.
Kampanie wyborcze zawsze w "gorącym" okresie przypominały sobie o krynickim hokeju, o KTH. Nawet obecnego burmistrza można było spotkać na meczach krynickiej drużyny. Inny z kandydatów paradował w szaliku, pokazując jak bliskie jego "sercu" są te barwy. Obietnic było wiele a skończyło się jak zawsze. Nawet, jeśli ktoś włożył dużo pracy, czasu, "bo chciał" dobrze bez efektu jest to jego klęska...
W przeróżnych wywiadach słyszmy, że "sponsor dał mniej niż klub oczekiwał". Może warto by przedstawić więcej szczegółów z rozmów, z których nic nie wynikło; wskazać błąd, który został popełniony? Być może działacze za bardzo "uparli" się na jednego licząc na jego hojność, zapominając o innych potencjalnych sponsorach. O których jak wiadomo ciężko w dzisiejszych czasach.
W krynickim hokeju doszło do tego, że mamy dwa kluby KM KTH i KS KTH, ten pierwszy od dłuższego czasu zajmuje się szkoleniem młodzieży. Drugi w tym sezonie postanowił szkolić "swoich" wychowanków. Zapomniano tylko o jednym, że bez pierwszej drużyny szkolenie mija się zupełnie z celem. To właśnie rodzice zabierali swoje dzieci na mecze KTH, na nich młodzi ludzie fascynowali się grą swoich idoli. Dla wielu z nich, w pewnym etapie, praca może stracić sens. Traci dla zawodników "ogranych", którym brak motywacji do pracy, treningów. Skoro za jakiś czas być może będą musieli zawiesić łyżwy na przysłowiowym kołku...
Nie wolno też zapomnieć o kibicach, to oni zawsze byli częścią widowiska. W miarę możliwości wspierali swój klub, bo kupując bilet stawali się jego sponsorem. Na dzień dzisiejszy zabrano i sposób na spędzanie wolnego czasu. Czasu, który poświęcali dopingowi na Sportowej 5. Mówi się wiele o propagowaniu sportu wśród dzieci i młodzieży, zachęca do jego uprawiania. A w pewnym momencie zabiera się im jego "namacalność". O tym, że w mieście jest zapotrzebowanie na sport świadczą lata 98/99 kiedy przy kasie stano w kolejce po bilet, nie mając pewności, że uda się go kupić. Na nieskończonej jeszcze hali ludzi było ponad dopuszczalną liczbę. Gazety rozpisywały się o krynickim hokeju pod przeróżnymi tytułami: "KTH Krynica - Zabraknie Biletów!", "W Krynicy euforia, KTH gra o złoto", " Wielkie finały", "Ziemia zatrzęsła się w Nowym Targu".
Czy w samym mieście brak ludzi, którzy wyciągną klub na prostą? Ludzi, którzy będą wstanie nawiązać do nie tak odległych czasów? Którzy zapewnią stabilność i sprawią, że cała lokalna społeczność na nowo zacznie fascynować się hokejem...
Hokeiści tracą sens pracy, kibicom "znudziły" się obietnice, - doszliśmy do momentu, o którym jeszcze pięć miesięcy temu nikt nie myślał. Nawet na Walnych Zebraniach przywoływano klub z Gdańska, który w końcu sięgnął dna. Minęło pięć miesięcy a krynicki klub może znaleźć się w tym samym miejscu.
Dla tego też włodarzom klubu i burmistrzowi miasta należy zadać jedno proste pytanie: "Dokąd zmierza krynicki hokej...???"
Martin Buček jednak w Czechach, sobota, 20 sierpień
Były hokeista KS KTH Martin Buček od nowego sezonu będzie występował w drugiej lidze czeskiej. 25-letni czeski skrzydłowy początkowo miał szukać sobie klubu we Francji. Stało się jednak inaczej i "Buczos" w piątkowy wieczór rozegrał swój pierwszy mecz z nową drużyną.
Hokeista nie podpisał jeszcze kontraktu, jednak jest już przesądzone, że w sezonie 2011/2012 zagra w HC Plus Oil Karvina (drużyna HC Plus Oil Orlova przenosi się do Karviny). Buček w sezonie 2006/2007 występował już w HC Orlova.
"Buczosowi" dziękujemy za grę w klubie spod Góry Parkowej, życzymy powodzenia w nowym sezonie!
KS KTH w I lidze z licencją tymczasową, sobota, 20 sierpień
Na zapleczu ekstraklasy chcą grać również hokeiści z Janowa. Zarząd Naprzodu nie zmieścił się jednak w terminie wyznaczonym przez PZHL. Na decyzję o dopuszczeniu do rozgrywek musi jeszcze poczekać. Komisja Odwoławcza PZHL rozpatrzy tę sprawę 20 sierpnia.
Otrzymanie licencji tymczasowej nie oznacza jeszcze, że hokeiści KS KTH zagrają w tym sezonie. Na dzień dzisiejszy trwają rozmowy z zawodnikami. Hokeiści nie podjęli decyzji czy przystaną na warunki zaproponowane przez Zarząd KS KTH. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że pod Górą Parkową nie będzie nawet pierwszej ligi!
Wiadomo już, że zawodnicy z CLJ nie zagrają w tej kategorii wiekowej. Przypomnijmy, że pod egidą KS KTH hokeiści po roku przerwy mięli powrócić do rywalizacji na tym szczeblu.
Niezagrożony wydaje się start kobiet. Chociaż krynicki klub w PLHK również otrzymał licencję tymczasową...
16.08.2011
Milan Ovšák zagra w drugiej lidze czeskiej!, poniedziałek, 15 sierpień 2011
Ulubieniec krynickiej publiczności na dobre zapisał się w pamięci kibiców. Tak ofensywnie grającego obrońcy już dawno w Krynicy - Zdrój nie było. W całym sezonie zdobył on dziewiętnaście bramek oraz zaliczył dwadzieścia dwie asysty. Na ławce kar spędził 80 minut.
Kontrakt ze swoim "nowym-starym" klubem podpisał 01.07.2011r. Umowa obowiązywać będzie do 30.04.2012r.
"Owcy" życzymy równie udanego sezonu jak ten, który zaliczył w barwach KS KTH!
Poniżej oryginalny tekst komunikatu ze strony www.hcvm.cz
" Milan Ovšák bude opět oblékat dres Bobrů"
V A L A Š S K É M E Z I Ř Í Č Í - V pátek 1. 7. 2011 byla podepsaná smlouva s ofenzivním obráncem Milanem Ovšákem, jenž působil v dresu Valašského Meziříčí v mistrovské sezóně 2009/2010, kde za 23 zápasů posbíral 21 bodů (8 gólů, 13 asistencí). V minulé sezóně (2010/2011) oblékal dres týmu KTH Krynica, jenž působí v polské nejvyšší soutěži. Milan Ovšák mimo jiné oblékal také dresy Sarezy Ostrava (zde absolvoval letní přípravu na nadcházející sezónu) a týmu HC Orlová. Do paměti valašskomeziříčských fanoušků se zaryl zejména svým útočným myšlením, svou rychlostí a určitě i svou obrannou hrou. Tento všestranný obránce podepsal s týmem Bobrů smlouvu do 30. 4. 2012.
***
Zarząd zdegradował drużynę do pierwszej ligi, piątek, 12 sierpień 2011
Jak duży to cios dla krynickiego hokeja, nie da się opisać słowami. Należy mieć nadzieję, że kibice poznają odpowiedzi na nurtujące ich pytania.
Sprawę pozostawiamy bez komentarza.
Zarządowi zaś wystawiamy „duży minus".
***
Pierwsze odejście - Adrian Kurz w Zagłębiu Sosnowiec, poniedziałek, 15 sierpień 2011
Wygląda na to, że się udało, więcej będzie wiadomo we wtorek. Wczoraj Kurz rozegrał pierwszy sparing ze swoją " nową" drużyną Zagłębiem Sosnowiec. Wystąpił w drugiej parze obronnej obok Rafała Cychowskiego. Wcześniej do Zagłębia z KS KTH przeszedł Robert Kostecki.
Adrianowi dziękujemy za reprezentowanie naszych barw i życzymy powodzenia, zdrowia w nowym ekstraligowym klubie.
Adrian Kurz (obrońca) urodzony 14 lutego 1990roku - hokeista od początku swojej kariery związany z Naprzodem Janów. Jest wychowankiem tego klubu. Od stycznia 2011 broniący barw KS KTH. Stojący u progu swojej kariery. Waga: 75kg, wzrost: 182cm
Wydarzenia ostatniego tygodnia Adrian Kurz skomentował dla portalu sportowefakty.pl - To wielkie zaskoczenie dla nas. Jesteśmy pełni smutku i żalu, który mamy do władz klubu. Nam, hokeistom, udało się utrzymać zespół w PLH, ale włodarzom niestety nie. Na pewno to nie wina zawodników, ale nie chcę też zwalać winy na działaczy klubowych, bo pewnie robili wszystko, by utrzymać KTH w ekstralidze... - powiedział zasmucony były już gracz KS KTH.
06.08.2011
Drugi tydzień przygotowań za nami
Od poniedziałku tj. 01.08. hokeiści KS KTH trenowali w pełnym składzie. Do drużyny dołączył obrońca, Adrian Kurz. Ponadto z drużyną gościnnie trenował Bartłomiej Pociecha. Na ostatnim piątkowym, porannym treningu zabrakło już młodych kadrowiczów.
Od 5 do 17 sierpnia w letnim zgrupowaniu reprezentacji Polski do lat 20-stu (Toruń) uczestniczą Kamil Pawlik i Dawid Majoch.
Natomiast Marek Cieślicki bierze udział w konsultacjach kadry U18, które odbywają się w dniach 1-12 sierpnia w Cetniewie. W piątek rano nie trenowali również Grzegorz Horowski i Piotr Ziętara, którym trener dał odpocząć.
Ustawienie piątek podczas poniedziałkowej "gierki":
Bramkarze:
Michał Elżbieciak, Sylwester Soliński, Arkadiusz Sontowski
I piątka:
Piotr Pach - Maciej Kruczek; Karel Horný - Sławomir Krzak - Grzegorz Horowski
II piątka:
Dawid Kruczek - Artur Zieliński; Piotr Ziętara - Mateusz Dubel - Bartłomiej Gawlina
III piątka:
Grzegorz Myjak - Michał Kasperczyk; Kamil Pawlik - Tomasz Cieślicki - Marcin Zabawa
IV piątka:
Łukasz Dudzik - Adrian Kurz; Robert Brocławik - Dawid Majoch - Dariusz Janowiec
oraz Bartłomiej Pociecha, Grzegorz Gurgul i Sławomir Krokosz
Ustawienie piątek podczas piątkowej "gierki":
Bramkarze:
Michał Elżbieciak, Sylwester Soliński
I piątka:
Piotr Pach - Maciej Kruczek; Karel Horný - Sławomir Krzak - Robert Brocławik
II piątka:
Dawid Kruczek - Artur Zieliński; ? - Mateusz Dubel - Bartłomiej Gawlina
III piątka:
Grzegorz Myjak - Michał Kasperczyk; ? - Tomasz Cieślicki - Marcin Zabawa
IV piątka:
Łukasz Dudzik - Adrian Kurz; - Damian Zabawa - Dariusz Janowiec - Grzegorz Gurgul
oraz Sławomir Krokosz
03.08.2011
KaTeHeci rozpoczęli trzeci etap przygotowań poniedziałek, 25 Lipiec 2011
Skład KTH na po południowych zajęciach:
Michał Elżbieciak, Arkadiusz Sontowski (zajęcia na lodzie), Sylwester Soliński (siłownia)
Grzegorz Gurgul, Łukasz Dudzik, Dawid Kruczek, Maciej Kruczek, Grzegorz Myjak, Piotr Pach, Artur Zieliński;
Marek Cieślicki, Tomasz Cieślicki, Bartłomiej Gawlina, Karel Horný, Grzegorz Horowski, Michał Krokosz, Sławomir Krokosz, Sławomir Krzak, Dawid Majoch, Kamil Pawlik, Marcin Zabawa, Piotr Ziętara.
W porannym treningu uczestniczył ponadto Robert Brocławik zaś na po południowym obecny był, ale nie trenował Martin Buček.
Mateusz Dubel, Michał Kasperczyk, Adrian Kurz do zajęć powinni dołączyć jutro.
Sparing z Sanokiem odwołany środa, 27 Lipiec 2011
Pierwszy tydzień przygotowań na lodzie za nami piątek, 29 Lipiec 2011
Dobrą wiadomością jest ta, że wszyscy hokeiści mają już swój sprzęt. Od podstaw został "ubrany" Sylwester Soliński. W piątkowych zajęciach o godzinie 16.30 zabrakło Piotra Ziętary oraz Adriana Kurza. Od wtorku trenują z drużyną Mateusz Dubel i Michał Kasperczyk. Klub rozwiązał za porozumieniem stron kontrakt z Martinem Bučkiem, który swoich sił będzie próbował we Francji. W przypadku niepowodzenia może wrócić do "Mineralnych". W klubie być może będzie pracował pan Paweł Kalisz, pełniąc funkcję kierownika drużyny.
Ustawienie piątek podczas piątkowej "gierki":
Bramkarze:
Michał Elżbieciak, Sylwester Soliński, Arkadiusz Sontowski
I piątka:
Piotr Pach - Maciej Kruczek; Karel Horný - Sławomir Krzak - Grzegorz Horowski
II piątka:
Dawid Kruczek - Artur Zieliński; Robert Brocławik - Mateusz Dubel - Bartłomiej Gawlina
III piątka:
Grzegorz Myjak - Michał Kasperczyk; Kamil Pawlik - Tomasz Cieślicki - Marcin Zabawa
IV piątka:
Łukasz Dudzik - Michał Krokosz; Grzegorz Gurgul - Marek Cieślicki - Dariusz Janowiec
oraz Dawid Majoch i Sławomir Krokosz
04.07.2011
Hokeiści KTH Krynica rozpoczęli czas urlopowy
Przypomnijmy, iż Mineralni do treningów powrócili 5 maja. Pierwszy etap przygotowań trwał 8 tygodni. Biegi, jazda na rowerze, gra w piłkę i siłownia to tylko niektóre formy aktywności fizycznej, jakimi trenerzy urozmaicali czas zawodnikom.
Testy sprawnościowe sztab szkoleniowy podzielił na dwa dni. W środę hokeiści wyciskali sztangę na ławeczce oraz sprawdzili się w sześcioskoku. Dzień później biegali na dwóch dystansach: 3x200 metrów i na 1500 metrów.
W czwartek część hokeistów brała udział w spartakiadzie osób niepełnosprawnych w szkole w Złockiem, więc sprawdzian odbył się w dwóch grupach.
Po testach przyszedł czas na przyjemności. To już tradycja, że hokeiści wspólnym grillem kończą tę część przygotowań. Tym razem spotkali się w domu wypoczynkowym "Baśka". W piątek kryniccy zawodnicy spotkali się po raz ostatni przed urlopem. Gra w piłkę zakończyła pierwszy etap przygotowań do nowego sezonu. Kateheci po trzech tygodniach wolnego spotkają się na zajęciach 25 lipca. Wolny czas nie oznacza jednak zupełnego "luzu", gdyż według zaleceń sztabu trenerskiego hokeiści muszą dbać o wagę oraz aktywnie spędzać czas - m.in. wykonując pompki, jeżdżąc na rowerze czy chodząc na siłownię.
30.09.2011
"Hokej odgrywa bardzo ważną rolę w moim życiu" - rozmowa z hokeistką KTH, reprezentantką Polski, Agnieszką Pióro
K@milos: Zacznijmy od początku twojej przygody hokejowej... Co sprawiło, że zainteresowałaś się akurat tym, a nie innym sportem?
Agnieszka Pióro: Moja przygoda z hokejem zaczęła się, od kiedy skończyłam 7 lat. Moja mama bardzo chciała żebym uczęszczała na balet, ale kiedy poszłam się zapisać dowiedziałam się, że jestem za mała (śmiech), więc tato wziął mnie na pierwszy trening hokejowy i tak już zostało (uśmiech).
Jakie były twoje pierwsze kroki w hokejowej karierze?
- Pierwsze lata grałam z chłopakami jako jedyna dziewczyna. Wtedy jeszcze nie było żeńskiej drużyny. Od najmłodszych lat moim trenerem był mój tato.
Trenerem kobiecej drużyny KTH jest m.in. twój tato, często sprzeczacie się podczas treningów, meczów?
- Bywa różnie, ale mamy ze sobą bardzo dobry kontakt. Jest wymagający, ale cała drużyna jak i ja dogadujemy się bardzo dobrze. Jesteśmy wszyscy jak taka hokejowa rodzina (uśmiech).
W każdej dziedzinie życia człowiek ma wzloty i upadki. Jak przeżywasz swoje sukcesy i porażki związane z grą w hokeja?
- Jak w każdym sporcie są wzloty i upadki. Sukcesy jak zawsze cieszą, porażki mniej, ale trzeba je znosić, bo taki jest sport. Hokej to szkoła życia, więc trzeba przyjmować sukcesy jak i porażki.
Poprzednie rozgrywki były dla Ciebie bardzo udane. Zostałaś najskuteczniejszą hokeistką KM KTH, zadebiutowałaś wraz z reprezentacją Polski na MŚ. Czegoż chcieć więcej?
- Jest to ogromny sukces, na który ciężko pracowałam. Właśnie, czego chcieć więcej... to przeżycie nie do opisania. Wystąpić na Mistrzostwach Świata to było moje marzenie, które się spełniło. Orzełek na piersi, polskie barwy, hymn i złoty medal to ogromne przeżycie. Mam nadzieje, że to nie ostatnie moje mistrzostwa.
Przed wami ostatni tydzień przygotowań "na sucho" do nowego sezonu... czuć już zmęczenie?
- Treningi "na sucho" były wyczerpujące. Czujemy zmęczenie, lecz mamy cały lipiec na odpoczynek. Na lód wychodzimy 25 lipca i zaczynamy treningi na lodzie (uśmiech).
Jak wygląda organizacja pracy w waszej sekcji. Czy macie zapewnione wszystko, co potrzebne do treningów?
- W tym roku nie możemy narzekać na wyposażenie. Mamy wszystko, co potrzebujemy. Trenerzy zadbali nie tylko o nasze treningi, ale też o nasze bezpieczeństwo. Mamy urozmaicone zajęcia, z których jesteśmy bardzo zadowolone. Jest ciężko, ale ważne są efekty, które mam nadzieje wyjdą w nadchodzącym sezonie.
Do nowego sezonu przygotowuje się ponad dwadzieścia zawodniczek. Jaka atmosfera panuje w grupie, z którą trenujesz?
- Nasza drużyna jest najmłodszą drużyną w Polsce, a przeważająca ilość dziewczyn uczęszcza do gimnazjum i liceum. Atmosfera jest bardzo dobra między nami. Mamy bardzo dobry kontakt. Oczywiście zdażają się jakieś spięcia, ale szybko znajdujemy wyjście z sytuacji.
Hokej w mniemaniu wielu to typowo męski sport. Jakie cechy muszą posiadać kobiety by uprawiać tę dyscyplinę sportu?
- Oczywiście trzeba być walecznym, ambitnym, zawziętym i silnym. Wola walki to podstawa.
Pytając krótko. Czym jest hokej w twoim życiu?
- Hokej odgrywa bardzo ważną rolę w moim życiu. Jest częścią mojego życia, przyjemnością. Oddaje w ten sport dużo serca i pracy jedno, co z tego mam to satysfakcję i przyjemność. Cieszę się swoim każdym sukcesem.
Czy tylko hokej pochłania twój wolny czas, czy masz w sobie siłę na inne zainteresowania?
- Hokej to moje hobby, pochłania większość mojego czasu, lecz nie koliduje mi z innym rzeczami. Studiuje w Krakowie na AWF dziennie, więc jakoś staram się wszystko pogodzić.
Jakie są marzenia profesjonalnej hokeistki?
- Jedno już się spełniło to były Mistrzostwa Świata, a drugie to żeby damski hokej rozwijał się i żeby kiedyś ktoś nas docenił, naszą ciężką pracę w formie finansowej.
Co sądzisz o swoich koleżankach z drużyny?
- Tak jak wspominałam jesteśmy jak rodzina, lodowisko to mój drugi dom. Dziewczyny są bardzo sympatyczne i bardzo dobrze się dogadujemy, kiedy któraś ma jakiś problem próbujemy go rozwiązać i wspieramy się nawzajem (uśmiech).
Jakie masz nadzieje i oczekiwania na nowy sezon ligowy, na co stać twoją drużynę?
- Mam cichą nadzieję, że wprowadzimy małe zamieszanie w lidze (śmiech), dziewczyny zrobiły ogromne postępy. Uważam, że stać nas na zrobienie niespodzianki w przyszłym sezonie (uśmiech).
Dziękują za rozmowę.
- Ja również dziękuję.
*** ***
Bartłomiej Gawlina trenuje z KS KTH
Bartłomiej Gawlina urodził się 26 maja 1984 roku. Swoją przygodę z hokejem zaczynał w Tychach. W sezonie 2002/2003 zadebiutował w ekstralidze w barwach tamtejszego GKS-u. Kolejny sezon, również rozpoczął w Tychach, poczym przeniósł się do Krynicy. Sezon 2004/2005 był chyba najbardziej udany w jego dotychczasowej karierze. Wraz ze swoją rodzimą drużyną sięgnął po mistrzostwo Polski i mimo młodego wieku był ważnym punktem zespołu, gdyż zdołał strzelić 19 goli. Kolejne trzy sezony również spędził w tyskim klubie. Po zakończeniu rozgrywek w sezonie 2007/2008, a konkretnie w maju 2008, bardzo poważnie ucierpiał w wypadku motocyklowym i tym samym kolejny sezon był dla niego stracony. Na lód powrócił przed rozpoczęciem sezonu 2009/2010 i zdecydował przenieść się z Tychów do Sanoka. W barwach klubu z Podkarpacia rozegrał 14 spotkań poczym zdecydował się rozwiązać kontrakt za porozumieniem stron. Rozgrywki zakończył w JKH GKS Jastrzębie. Poprzedni sezon spędził w HC GKS-ie Katowice. W tym klubie rozegrał 39 spotkań, zdobył 21 bramek i zanotował 42 astysty. Bartłomiej Gawlina mierzy 187 cm. i waży 85 kg.
29.06.2011
Zarząd z absolutorium
W sali VIP w krynickiej hali MOSiR stawili się: członkowie Zarządu, członkowie klubu, członkowie komisji rewizyjnej, hokeiści KS KTH (zarówno ci, którzy reprezentowali klub w minionym sezonie jak i "nowe twarze": Sylwester Soliński, Maciej Kruczek, Bartłomiej Gawlina, Sławomir Krzak) oraz kryniccy juniorzy. Nie zabrakło również sztabu trenerskiego oraz kibiców. Frekwencja "zawyżona" była głównie za sprawą pierwszej drużyny.
Zarząd przedstawił sprawozdanie z działalności klubu, w którym nakreślił najważniejsze kwestie poprzedniego roku i minionego sezonu. Podkreślił wkład drużyny w utrzymanie się w hokejowej ekstraklasie, która mimo kłopotów finansowych, kontuzji i skromnej ławki potrafiła zrealizować postawiony jej cel. Ze swojej strony Zarząd robił wiele by sytuacja w zespole była stabilna. Z tą jednak bywało różnie, a co za tym idzie klub zamknął rok z ujemnym wynikiem finansowym. Mimo wszystko Zgromadzenie przy jednym głosie wstrzymującym udzieliło Zarządowi absolutorium.
W wolnych wnioskach poruszono klika zagadnień. Między innymi nadal niewyjaśnioną przynależność klubową Petra Valušiaka. W tej sprawie wciąż czekamy na decyzję (chociaż wg. opinii sprawa ta uległa przedawnieniu z dniem 31.05.!). Wydaje się, że mimo chęci KS KTH połączenie z KM KTH na dzień dzisiejszy jest nie możliwe. Nie zabrakło pytań o kontrakty (te mają zacząć być podpisywane od jutra).Trenerzy pochwalili również swoich podopiecznych za dotychczas wykonaną pracę. O ewentualnych transferach Zarząd poinformuje w najbliższym czasie. Kibice wciąż muszą poczekać na oficjalne informacje w sprawie sponsorowania drużyny.
Podczas zebrania atmosfera była dobra, a to może być dobrym prognostykiem na najbliższe dni.
24.06.2011
Walne Zgromadzenie Członków Klubu KTH
Krynica-Zdrój 14.06.2011 r.
Działając na podstawie § 28 Statutu KS KTH Krynica-Zdrój Zarząd Klubu zwołuje Walne Zgromadzenie Członków na dzień 28 czerwca 2011 r. o godz. 17:30 w siedzibie Klubu 33-380 Krynica-Zdrój ul. Park Sportowy 5.
Zgodnie z § 29 pkt. 5b w razie braku wymaganej liczby członków, wyznacza się drugi termin na dzień 28 czerwca 2011 r. o godz. 18:00.
Porządek Walnego Zgromadzenia Członków:
- Otwarcie Zgromadzenia
- Wybór Przewodniczącego
- Przyjęcie porządku obrad
- Wybór Komisji uchwał i wniosków
- Przedstawienie sprawozdania merytorycznego z działalności Klubu za sezon 2010/2011
- Przedstawienie i omówienie sprawozdania finansowego za rok obrachunkowy 2010
- Sprawozdanie Komisji Rewizyjnej
- Dyskusja nad sprawozdaniami Zarządu i Komisji Rewizyjnej
- Podjęcie uchwały o udzieleniu absolutorium Zarządowi Klubu
- Podjecie uchwały o zatwierdzeniu sprawozdania finansowego
- Wolne wnioski
- Zamknięcie obrad
Prezes KS KTH Krynica-Zdrój
Henryk Czarny
06.06.2011
” Te osiem tygodni procentuje później przez cały sezon” - rozmowa z kapitanem KS KTH, Mateuszem Dubel
K@milos: Za Wami cztery tygodnie przygotowań ”na sucho”, czujecie już zmęczenie?
Mateusz Dubel: Na pewno zmęczenie daje się we znaki, ale to tylko wyjdzie każdemu na dobre po letnim przygotowaniu.
Mówi się, że hokeiści nie lubią tego okresu przygotowawczego. Jakie jest Twoje zdanie?
- W lecie zawsze jest bardzo cieżko, ale osobiście lubię ten okres. Wiem dobrze, że jeśli solidnie potrenuje to na lodzie będzie dużo łatwiej.
Niezależnie czy ktoś ten etap lubi czy nie, dobrze przepracowane lato zawsze owocuje w sezonie zimowym…
- Dokładnie tak. Te osiem tygodni procentuje później przez cały sezon. Zbudowanie odpowiedniej siły mięśniowej jak również wydolności organizmu pozwala na osiąganie lepszych rezultatów na lodzie, a co za tym idzie wyników całej drużyny.
Pod okiem trenerów Doboša i Kilara przygotowujecie się już kolejny raz. Czym różnią się obecne przygotowania od tych poprzednich?
- Przygotowanie jest podobne jak rok temu, ale muszę przyznać, że widać u chłopaków postęp w stosunku do zeszłego roku. Wszyscy ciężko trenują i można być tylko zadowolonym, że w taki sposób do tego podchodzą.
Miniony sezon pokazał, że letnia zaprawa pozwoliła Wam spokojnie dograć sezon, niemalże na pełnych obrotach…
- Powiem tak. Miniony sezon kosztował nas mnóstwo zdrowia. Początek wyglądał naprawdę dobrze. Druga część sezonu poprzez rożnego rodzaju zawirowania związane z odejściem graczy jak również kontuzjami sprawiły, że w niektórych momentach kluczowi zawodnicy spędzali na lodzie o wiele za dużo czasu. Organizmu ludzkiego nie da się oszukać i trzeba przyznać, że końcówka sezonu była już bardzo ciężka. Na szczęście udało się ”zatrzymać” ekstraklasę w Krynicy w dużej mierze dzięki przygotowaniu letniemu.
Pierwszy etap przygotowań zakończycie pod koniec miesiąca. Masz już plany na wakacje?
- Dostaniemy krótki urlop, więc jest to jedyny okres gdzie można na chwilę wyjechać i odpocząć, a gdzie to będzie… jeszcze muszę wraz z dziewczyną to przedyskutować (uśmiech).
Klubowi działacze pracują prężnie. Jednak wciąż nie podpisaliście kontraktów. Wiadomo, kiedy to nastąpi?
- Co do kontraktów to rozmawialiśmy z działaczami i doszliśmy do porozumienia. Do końca miesiąca wszystko ma być załatwione.
W Krynicy-Zdrój dużo mówi się o pozyskaniu sponsora strategicznego. Jeśli ”plotki” znajdą potwierdzenie w faktach, to niewątpliwie pozwoli Wam spokojnie skupić się na swojej pracy. Tego chyba najbardziej brakowało w ostatnich latach pod Górą Parkową?
- Chyba wszyscy w Krynicy związani z KTH liczą na sponsora i stabilizacje w klubie. Osobiście bardzo liczę, że nareszcie będziemy mogli normalnie rozegrać sezon. Jeśli będziemy mogli skupić się tylko na hokeju a nie myśleć jak zapłacić rachunki na koniec miesiąca to będzie się to przekładało na wyniki osiągane na lodzie.
Do drużyny dołączył Sławomir Krzak, a w minionym tygodniu Sylwester Soliński i Piotr Ziętara. Mimo wszystko wydaje się, że to może być za mało… Na jakich pozycjach Ty widziałbyś wzmocnienie składu?
- Jeśli chodzi o Sławka to bardzo liczę, że z nami zostanie. Taka osobowość w drużyna jest nam bardzo potrzebna. Na pewno wartościowi gracze jeszcze by się przydali. Jeśli ich nie będzie nie będziemy rozpaczać. Trenuje z nami kilku ciekawych wychowanków kiedyś muszą wchodzić w dorosły hokej, więc jeśli tylko będą ciężko, wytrwale pracować to pewnie szanse pokazania się dostaną.
Swoją szansę otrzymali też juniorzy, to pokazuje, że każdy ma szansę wywalczyć sobie miejsce w ekstraligowej drużynie. Taka rywalizacja może wyjść tylko na dobre?
- Tak jak już wcześniej mówiłem tylko od tych młodych chłopaków zależy czy chcą grać w hokej czy nie. Praca, praca i jeszcze raz praca tylko tym można osiągnąć sukces.
Pierwszego czerwca z okazji dnia dziecka promowaliście na krynickim Deptaku hokej. Twoje wrażenia po tym bardzo ciekawym wydarzeniu?
- Bardzo się cieszę, że takie imprezy są organizowanie. Można było zobaczyć, że hokej w Krynicy jest bardzo popularny. Jest w naszym mieście mnóstwo dzieci, które garną się do sportu. Myślę, że rodzice po takich imprezach będą namawiać swoje pociechy do uprawnie hokeja, bo tylko wyjdzie im to na zdrowie.
Po raz kolejny w sezonie letnim zaglądacie do okolicznych szkół. Co najbardziej interesuje dzieciaków?
- Niewątpliwie sprzęt, w jakim gramy. Na meczach nie cały sprzęt jest widoczny, dlatego dzieci z zaciekawieniem oglądały elementy hokejowego ubioru.
W Polsce kuleje szkolenie młodzieży. Takie propagowanie sportu za kilka lat może przynieść pożądany skutek?
- Wszystko zaczyna się od góry. Jeśli nie ma systemu szkolenia ciężko będzie o wyniki. Propagowanie sportu jest niezbędne ponieważ bez młodych adeptów nie będzie hokeja .
W Krynicy-Zdrój odbędą się hokejowe MŚ. Polacy zdołają wywalczyć awans oczko wyżej?
- Myślę, że tak.
Serwis kateheci.pl w ostatnich dniach zyskał nową odsłonę. Zdaniem hokeisty KS KTH jest ona…?
- Bardzo ciekawa (uśmiech).
Dziękuję za rozmowę.
- Ja również dziękuję.
04.06.2011
Nowi hokeiści trenują pod Górą Parkową
Kończący się tydzień przyniósł nieco zmian w kadrze KS KTH. Dość szczupła grupa, jaka rozpoczęła treningi początkiem maja, dziś jest już pokaźniejsza. Do zajęć dołączali kolejni hokeiści, którzy w miniony sezonie reprezentowali barwy KS KTH. W zajęciach biorą również udział juniorzy KM KTH.
Ponadto z zespołem trenuje wychowanek KTH, ostatnio broniący barw Unii Oświęcim w CLJ, bramkarz Marek Kachniarz. W dwudziestoosobowej grupie jest Kamil Pawlik, wokół którego tuż po meczach z Naprzodem Janów zrobiło się wiele "szumu". W zespole nie brak też młodej krwi, Karol Kisielewski będący najskuteczniejszym hokeistą rundy zasadniczej juniorów młodszych dopiero "puka" do dorosłego hokeja.
Pod Górą Parkową nie brak też "nowych twarzy". Szykuje się powrót po latach - Sławomira Krzaka. Zawodnik trenuje z hokeistami i jak ćwierkają krynickie wróble w nowym sezonie będzie grał w swoim rodzinnym mieście. Przypomnijmy, że "Krzaku" ostatnie cztery sezony spędził w GKS-ie Tychy.
Wiedz, że: Sławomir Krzak urodził się 4 listopada 1977 w Krynicy-Zdroju - hokeista występujący na pozycji prawoskrzydłowego. Jest wychowankiem KTH Krynica.
Kariera: KTH Krynica (1997-1998), Central Texas Stampede (1998), KTH Krynica (1998-1999), Flint Generals (1999-2001), KTH Krynica (2001-2002), ERC Haßfurt (2002), Podhale Nowy Targ (2002-2003), GKS Tychy (2003-2006), KTH Krynica (2006), Reims CH (2006-2007), Nice HCA (2007), Reims CH (2007), GKS Tychy (2007-2011).
W Uzdrowisku pojawił się Sylwester Soliński, bramkarz pochodzący z Gdańska. Tym samym, jeśli nie będzie żadnych komplikacji obsadę bramki KaTeHeci mają już z "głowy". Dwudziestopięcioletni Gdańszczanin o miano pierwszego bramkarza rywalizował będzie z Michałem Elżbieciakiem.
Wiedz, że: Sylwester Soliński urodził się 27 czerwca 1986 w Gdańsku - hokeista, który od początku swojej kariery związany był ze Stoczniowcem Gdańsk.
Kariera: Stoczniowiec Gdańsk (2004-2011).
Ostatnim hokeistą, który w tym tygodniu dołączył do "Mineralnych" jest Piotr Ziętara. Wychowanek Podhala Nowy Targ po roku przerwy powraca do gry w hokeja na lodzie.
Wiedz, że: Piotr Ziętara urodził się 22 listopada 1988 - wychowanek Podhala Nowy Targ, syn Walentego, brat Marka. 1 września 2010, w wieku niespełna 22 lat, postanowił zakończyć karierę sportową. Jak sam mówił już wtedy nie wykluczał powrotu do uprawiania tej dyscypliny sportu.
Kariera: Podhale Nowy Targ - wychowanek, SMS I Sosnowiec (2004-2007), MHk 32 Liptowski Mikulas (2007-2008), Podhale Nowy Targ (2008-2010).
Przypomnijmy:
Z KS KTH pożegnali się: bramkarz Bartosz Stepokura; obrońcy Krzysztof Kozak, Milan Ovšák, Petr Štrach; napastnicy Marek Bryła, Robert Kostecki.
Treningów nie wznowili: Robert Tyczyński, Adrian Chabior, Martin Buček, Rafał Żołnierczyk.
Maciej Szewczyk odbył kilka treningów, po czym opuścił Uzdrowisko.
20.03.2011
Profesorów dwóch: Ovšak i Horný! KTH - GKS 4:3
Pierwsze spotkanie barażowe rozstrzygnęło się dopiero w dodatkowym czasie gry. Mało, kto mógł się spodziewać, że grające w ekstraklasie KTH do wygrania meczu z pierwszoligowym GKS-em Katowice będzie potrzebowało dogrywki. Rzeczywistość okazał się "brutalna" i mimo przewagi na lodzie po sześćdziesięciu minutach gry był wynik remisowy.
Druga odsłona zniwelowała przewagę miejscowych. Co prawda zdobyli oni gola na 2:0 w liczebnym osłabieniu. Na listę strzelców ponownie wpisał się Ovšak. Kary, wykluczenia miejscowych pozwoliły Katowiczanom mozolnie odrobić straty. Najpierw Tomasz Cichoń wykorzystał okres gry w podwójnej przewadze swojej drużyny. Niespełna dwie minuty później ten sam zawodnik doprowadził do wyrównania. Wynik spotkania remisowy, na lodzie żadna z drużyn nie potrafiła udokumentować swoich akcji zdobyciem gola.
Trzecia tercja rozpoczęła się od gry w podwójnej przewadze KaTeHetów. W tej sytuacji najlepiej zachował się Profesor Horný, który znalazł drogę do bramki rywali. Zamiast powiększyć i udokumentować swoją przewagę "Mineralni" dali sobie wbić gola w dość niegroźnej sytuacji. Ponownie do remisu doprowadził wychowanek Orlika Opole, Grzegorz Pidło. Stracony gol podrażnił wyżej notowanych Kryniczan. Mimo gry ofensywnej, miejscowi musieli uważać na groźne "wypady" gości pod bramkę rywali. Żadna z drużyn stworzonych sytuacji nie zdołała zamienić na gola.
Dogrywka okazała się być decydującą częścią meczu. Hokeiści KTH częściej nękali swoich rywali groźnymi akcjami. Ich przewaga została udokumentowana dopiero na nieco ponad minutę przed końcem dogrywki. Znów o sobie rywalom dał znać Profesor Karel Horný, - który zwieńczył dzieła.
Sobotnia wygrana pozwoliła hokeistom KTH objąć prowadzenie 1:0 w rywalizacji do czterech zwycięstw z GKS-em Katowice.
Na trybunach oprócz miejscowych kibiców, zgodnie z zapowiedzią pojawili się kibice Orlika Opole. Dziękujemy Im za przybycie i wsparcie w dopingu. Opolanie przywieźli również ze sobą regionalne słodkości za które należy się Wielkie Dzięki! Kibiców Orlika ZAPRASZAMY na mecze reprezentacji Polski w drugi weekend kwietnia! Do zobaczenia na Sportowej 5!
KS KTH Krynica - Zdrój vs HC GKS Katowice 4:3 D (1:0, 1:2, 1:1; 1:0)
1-0 Ovšak - Štrach 09:21 (5/3)
2-0 Ovšak - Buček - Horný 28:18 (4/5)
2-1 Cichoń - Koszarek - Frączek 30:19 (5/3)
2-2 Cichoń - Koszarek - Frączek 32:14 (5/4)
3-2 Horný - Ovšak - Štrach 40:45 (5/4)
3-3 Pidło - Koszarek 50:33
4-3 Horný - Bryła - Cieślicki 63:57
Kary: KTH 16 min. - GKS 10 min.
Strzały na bramkę: KTH 42 - GKS 37
Sędziowali: Wolas - Bucki - Polak
Widzów: 250
KS KTH Krynica-Zdrój:
Elżbieciak (Stepokura n/g) - Ovšak, Myjak; Horný (2), Szewczyk (2), Buček - Štrach (4), Kasperczyk; Brocławik, M.Dubel, Horowski (2), - D.Kruczek, Kurz (2); Kozak (2), Bryła (2), Zabawa oraz Cieślicki (Dudzik, Zieliński n/g)
HC GKS Katowice:
Noworyta (Runowski n/g) - Rasikoń, Urban (2)l Frączek (2), Cichoń (4), Gawlina - Krzemień, Obstarczykl Bernaś, Szymański, Krzysztofik - Petrychenko, Dominiczewskil Pidło, Koszarek, Domogała (2) oraz Grobarczyk (Grelich, Fonfara n/g)
19.03.2011
Komisja Odwoławcza podejmuje ważną decyzję!
Dokładnie dwa tygodnie minęły od ostatniego zebrania Komisji Odwoławczej w sprawie Petra Valušiaka. Poprzednio samo spotkanie nie doszło do skutku. Dziś o godzinie 11.50 zainteresowane strony spotkały się ponownie w Krakowie. Obradująca Komisja Odwoławcza podjęła pierwszą uchwałę w tej sprawie uchylając decyzję WGiD i kierując ją do ponownego rozpatrzenia! Taki obrót sprawy może zaskoczyć nie jednego kibica hokejowego w Polsce. Można by rzec, że swoją rację powoli udowadnia klub KS KTH.
Na dziś ciężko przewidzieć jaka będzie ostateczna decyzja Komisji. Samo przejście Petra Valušiaka do oświęcimskiego klubu może mieć wszelakie konsekwencje. Sezon powoli zbliża się do końca, trudno więc oczekiwać decyzji „wstecz". Klub KS KTH broni swoich racji i jak pokazuje czas, są one po stronie krynickich działaczy. Zarząd KS KTH z pewnością może oczekiwać rekompensaty z tytułu niekorzystnej, grudniowej decyzji WGiD. Najważniejsze jest by prawda ujrzała światło dzienne oraz znalezienie winnego tej kontrowersyjnej decyzji.
19.03.2011
Cztery wygrane i spokój. Baraże PLH: KTH - GKS
Rywalizacją z GKS-em Katowice Kryniczanie zakończą hokejowy sezon pod Górą Parkową. Pierwsze barażowe spotkania rozegrają na własnym lodzie, potem rywalizacja przeniesie się do Katowic. W II rundzie play-out nie obowiązują bonusy, ponieważ drużyny nie grały ze sobą w tym sezonie, zatem aby zwyciężyć rywala każdej z ekip potrzeba czterech zwycięstw.
Zdecydowanym faworytem są Kryniczanie, broniący się przed spadkiem z ekstraklasy, ale GKS to trudny przeciwnik, o czym miała okazję się przekonać drużyna Nesty Toruń, z którą Katowice zmierzyły się w finale pierwszej ligii. Chociaż zawodnikom z grodu Kopernika udało się pokonać Ślązaków w dwóch meczach i awansować bezpośrednio do najwyższej klasy rozgrywkowej, to ci postawili swoim przeciwnikom naprawdę twarde warunki. Grający pod kierunkiem Jacka Płachty, wielokokrotnego reprezentanta Polski, byłego gracza niemieckiej DEL i 1. Bundesligi oraz wychowanka GKSu właśnie, zawodnicy HC to druga drużyna I ligii. Pomimo przegranej w finale stają oni przed drugą szansą na awans i zapowiadają walkę do samego końca. Spore znaczenie dla wyniku tej konfrontacji może mieć fakt, że nasi rywale są w tzw. rytmie meczowym, bowiem ostatni mecz rozegrali niespełna tydzień temu, natomiast nasi przystępują do baraży po miesięcznej przerwie.
Kryniczanie mieli trochę czasu, by przygotować się do ostatecznej rozgrywki. Leczenie kontuzji zakończyli Maciej Szewczyk i Tomek Cieślicki. Maciej ustawiony został w pierwszym ataku z Bučkiem i Horným, Tomek będzie uzupełnieniem składu w niepełnej czwartej formacji. Niestety dalej swój uraz leczy Robert Kostecki więc na jego wsparcie w tej walce nie możemy liczyć. Do składu meczowego powraca również Artur Zieliński. W ostatnim czasie nasi ostro trenowali, ale powrót do gry po takiej przerwy zapewne będzie bardzo ciężki. Kapitan Krynickiej drużyny, Mateusz Dubel, w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl wyraził przekonanie, że bardzo dobrze przepracowali tą miesięczną przerwę i są w pełni skoncentrowani by utrzymać ekstraklasę w Krynicy. Nasz napastnik ma również nadzieję, że podobnie jak podczas meczów z Naprzodem na trybunach zasiądzie liczna grupa kibiców, którzy głośnym dopingiem poprowadzą KTH do kolejnego zwycięstwa. Kibiców KTH wesprze również grupa fanów Orlika Opole, która zapowiedziała swój przyjazd do Uzdrowiska na sobotnie zawody.
Przypuszczalnie tak będzie prezentował się skład Krynickiego Towarzystwa Hokejowego:
M. Elżbieciak, Stepokura - Ovšak, Myjak; Buček, Szewczyk, Horný - Štrach, Kasperczyk; Horowski, Dubel M., Brocławik - Kurz, Kruczek; Kozak, Bryła, Zabawa - Cieślicki, Dudzik, Zieliński
Zapraszamy na lodowisko. Początek sobotniego jak i niedzielnego spotkania o godzinie 18:00.
19.03.2011 KTH Krynica - HC GKS Katowice; sędziowie: Wolas - Bucki, Adamoszek
20.03.2011 KTH Krynica - HC GKS Katowice; sędziowie: Kupiec - Madeksza, Polak
14.03.2011
Rywal znany. KTH - GKS Katowice
Dwóch spotkań potrzebowali hokeiści TKH Toruń by powrócić do ekstraklasy. Tym samym rywalizacja na linii Toruń - Katowice zakończyła się w niedzielę. Przegrany z tej pary, czyli katowicki GKS będzie przeciwnikiem "Mineralnych" od najbliższej soboty. Oba zespoły grać będą o prawo gry w ekstraklasie.
Drużyny grać będą do czterech zwycięstw. A dwa pierwsze mecze rozegrane zostaną pod Górą Parkową. W tej części rozgrywek nie obowiązują bonusy, więc rywalizacja rozpocznie się od stanu 0:0.
Katowiczanie po rundzie zasadniczej uplasowali się na drugiej pozycji w ligowej tabeli, ustępując niepokonanym w całym sezonie hokeistom TKH. W pierwszej fazie play-off pokonali Polonię Bytom tylko lepszym bilansem bramek. W bezpośrednich meczach wynik był remisowy. W miniony weekend najpierw w piątek w Toruniu, następnie w niedzielę w Katowicach przegrali z TKH i nie uzyskali bezpośredniego awansu. Przed nimi kolejna szansa by powrócić na ekstraligowe lodowiska.
Wyniki play-off I liga:
I runda (miejsca 1-4): dwumecz
04.03.11 MUKS Orlik - Nesta Toruń 1:7; TMH Polonia Bytom - HC GKS Katowice 5:4
06.03.11 Nesta Toruń - MUKS Orlik 10:3; HC GKS Katowice - TMH Polonia Bytom 3:1
II runda (miejsca 1-2): do 2. zwycięstw
11.03.11 Nesta Toruń - HC GKS Katowice 7:4
13.03.11 HC GKS Katowice - Nesta Toruń 1:5
Plan meczów barażowych:
Baraże: do 4. zwycięstw
19.03.11 KS KTH Krynica - GKS Katowice
20.03.11 KS KTH Krynica - GKS Katowice
26.03.11 GKS Katowice - KS KTH Krynica
27.03.11 GKS Katowice - KS KTH Krynica
29.03.11 KS KTH Krynica - GKS Katowice
01.04.11 GKS Katowice - KS KTH Krynica
03.04.11 KS KTH Krynica - GKS Katowice
17.02.2011
SMS-owe wzmocnienie!
Mimo, że okienko transferowe zamknięte zostało w grudniu nie oznacza to, że kluby nie mogą wzmacniać swoich drużyn. Taki właśnie krok poczynił Zarząd KS KTH. W barwach "Mineralnych" w decydujących meczach o pozostanie w PLH wystąpi Kamil Pawlik. Wychowanek KM KTH, reprezentant Polski U20 grający na pozycji napastnika.
Kamil Pawlik jest uczniem trzeciej klasy sosnowieckiego SMS-u. Wystąpił w Mistrzostwach Świata U20 II Dywizji, rozegranych w rumuńskim Miercurea-Ciuc pod koniec ubiegłego roku. Wraz z reprezentacją awansował do I Dywizji. Przyczyniając się do jej awansu. W decydującym meczu dwukrotnie znalazł sposób na węgierskiego bramkarza.
Jego powrót do Krynicy był możliwy, ponieważ uczniowie SMS zakończyli już udział w rozgrywkach pierwszoligowych. Teraz sam zainteresowany oraz Zarząd czekają na zatwierdzenie hokeisty przed niedzielnym meczem. Z tym jednak nie powinno być problemu. Wczoraj zawodnik odbył pierwszy trening z drużyną.
Norbert Kukulak drugi z naszych hokeistów będący również uczniem SMS z powodu kontuzji barku nie może wzmocnić drużyny spod Góry Parkowej.
Kamil Pawlik dla serwisu kateheci.pl:
„Bardzo się cieszę, że klub wyraził zainteresowanie moją osobą. Mam okazję potrenować z zawodnikami starszymi i bardziej doświadczonymi. Liczę też, że dostanę szansę gry w meczu i będę mógł pokazać, na co mnie stać. Co prawda debiut w pierwszej drużynie z Krynicy mam już za sobą, ale to nie była gra w ekstraklasie. Obecnie trwa faza play - out do wygrania pozostał nam jeden mecz i musimy zrobić wszystko, żeby tę rywalizację zakończyć na własnym obiekcie."
Kamil Pawlik urodzony 20 grudnia 1992 roku. Ważący 73kg i mierzący 185cm.
17.02.2011
Mecze play-out opóźnione!
Dwa dni później niż było to pierwotnie planowane rozegrane zostaną kolejne spotkania o utrzymanie w PLH. Powodem zmiany terminów jest trwająca na krynickim lodowisku Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży.
Tak, więc mecze z 18 i 19 lutego odbędą się 20 i 21 lutego. Godzina pozostaje bez zmian 18.00.
Nasi hokeiści mimo trwającej OOM będą przygotowywać się do tych zawodów na własnym obiekcie. Tym samy unikną wyjazdów do Bardejova, tak jak to miało miejsce w minionym tygodniu.
Mamy nadzieję, że zmiana terminów meczów nie przeszkodzi krynickiej publiczności licznie stawić się na tych spotkaniach. Kryniczanom brakuje jednego zwycięstwa by zakończyć rywalizację. Oby ta sztuka udała się już w niedzielę. Do osiągnięcia tego celu niezbędni są kibice!
12.02.2011
Z piekła do nieba. KTH - Naprzód 4:3.d (+GALERIA)
KTH Krynica pokonało po dogrywce zespół Akuny Naprzodu Janów w pierwszym spotkaniu fazy play-out o utrzymanie w ekstraklasie PLH. Kryniczanie zwycięstwo zawdzięczają bramce Mateusza Dubla z 63. minuty meczu. Następne spotkanie w sobotę na lodowisku w Katowicach . "Mineralni" potrzebują już tylko dwóch zwycięstw aby wygrać tę rywalizację.
Spotkanie fatalnie ułożyło się dla miejscowych hokeistów. Już pierwsza akcja gości przyniosła im gola. Skutecznym egzekutorem okazał się Patryk Kogut. Zaledwie dziesiąta sekunda meczu(!) a wynik bramkowy został otwarty. Początek wymarzony dla Naprzodu z pewnością dodał sił i wiary w swoje umiejętności. Goście przeważali na krynickiej tafli w pierwszych dwudziestu minutach. Grali odważnie, szukających swoich okazji na podwyższenie wyniku. Taki styl gry przyniósł im drugą i trzecią bramkę w tej tercji. Autorami kolejno Mateusz Podsiedlik i Łukasz Sośnierz. W krynickiej hali kibice przecierali oczy ze zdumienia. Tak słabo grających miejscowych hokeistów w tym pojedynku nikt się nie spodziewał. Kryniczanie byli tłem dla swoich rywali. Mało strzelali rzadko, kiedy zapędzali się pod bramkę przyjezdnych. Po pierwszej odsłonie miejscowi kibice nie mieli powodów do radości.
Zupełnie inne humory widniały na twarzach krynickiej publiczności po kolejnych dwudziestu minutach. Wszystko jednak po kolei. Reprymenda trenerska w szatni przyniosła pożądany efekt. Okres w podwójnej przewadze już na początku tercji został wykorzystany przez hokeistów KTH. Mateusz Dubel odegrał krążek do Milana Ovšaka a ten ku uciesze kibiców z zimną krwią wpakował go do bramki. Niespełna minutę później okres kolejnej gry w przewadze wykorzystali KaTeHeci. Profesor Karel Horný podał gumę idealnie na kij Grzegorza Horowskiego a ten ulokował gumę w siatce. W krynickiej hali jeszcze bardziej wzmógł się doping. Kryniczanie zwietrzyli swoją szansę na dojście rywala. Zdominowali go na lodzie, ten nie za bardzo umiał wybrnąć z zaistniałej sytuacji. Jeśli stworzył sobie okazje to na przeszkodzie stawał dobrze dysponowany tego wieczoru Michał Elżbieciak. Wyrównujący gol padł w trzydziestej drugiej minucie meczu. Pięknym strzałem bez przyjęcia popisał się najskuteczniejszy obrońca PLH - Milan Ovšak. Gol marzenie, wprawił kibiców pod Górą Parkową w euforię. „Mineralni” wróci z dalekiej podróży odrabiając straty i dążąc do objęcia po raz pierwszy w tym meczu prowadzenia. Sytuacji nie brakowało, ale na przeszkodzie stawał dobrze dysponowany Sebastian Stańczyk. Wynik remisowy zwiastował emocje na kolejne dwadzieścia minut.
Trzecia tercja nie była już tak dynamiczna jak pierwsze dwie tego meczu. Głównie za sprawą ubywających sił. Szczególnie ubytek zauważyć można było w ekipie Naprzodu. Szybkie zmiany, gra z kontry i uważna gra w obronie były taktyką na dogranie tego meczu do końca. Miejscowi koniecznie chcieli uzyskać czwartego gola. Ostatnie dziesięć minut tercji pokazało ile sił włożyli KaTeHeci w ten mecz. Wynik nie uległ zmianie a kibiców czekały dodatkowe emocje.
Dogrywkę Janowianie rozpoczęli od gry w przewadze. Nie wiele z niej jednak wynikało. Dobrze bronił Elżbieciak, kryniccy obrońcy nie dopuszczali też do zagrożenia pod jego bramką. Przełomowa okazała się kara Szymona Urbańczyka z sześćdziesiątej pierwszej minuty. Grający z przewagą jednego zawodnika tym razem miejscowi zdobyli gola na wagę zwycięstwa. Podanie zza bramki od Petra Štracha wykorzystał nadjeżdżający kapitan KTH, Mateusz Dubel. To, co jeszcze po pierwszej tercji wydawało się nie realne po meczu stało się faktem.
Sam mecz mógł się podobać licznie zgromadzonej publiczności. Samymi emocjami można by było obdzielić nie jedno spotkanie. Oprócz tych pozytywnych wyzwalały się również negatywne. Wszystko za sprawą beznadziejnie sędziującej to spotkanie trójki sędziowskiej, z panem Rokickim na czele! Wygrywając te zawody Kryniczanie prowadzą 2-0 w rywalizacji play-out. Teraz gra przenosi się do Janowa. W sobotę, niedzielę o godzinie 17.00 kolejne pojedynki obydwu drużyn.
Galeria dostępna pod tym linkiem
Wkrótce video z tego meczu.
KS KTH Krynica - Akuna Naprzód Janów 4:3 d. (0:3, 3:0, 0:0, d. 1:0)
0:1 00:10 Kogut - Sośnierz, Pohl
0:2 09:18 Podsiedlik - Sowiński
0:3 12:08 Sośnierz - Pohl 4/5
1:3 21:30 Ovšak - M.Dubel 5/3
2:3 22:28 Horowski - Horný 5/4
3:3 31:08 Ovšak - Brocławik - Zabawa 5/4
4:3 63:00 M.Dubel - Štrach - Horný 4/3
Kary: 16 - 24 min.
Strzały: 37 - 37
Sędziowie: Rokicki - Hyliński, Kubiszewski
KS KTH Krynica-Zdrój:
M.Elżbieciak (Stepokura n/g) - Ovšak, Kasperczyk, Horný, Horowski, Buček - Strach (4), Kozak (2), Brocławik (6), M.Dubel, Zabawa (2) - D.Kruczek (2), Kurz, Zieliński, Bryła, Żołnierczyk oraz Myjak (Dudzik n/g)
Naprzód Janów:
Stańczyk (Niemczyk n/g) - Działo (2), Urbańczyk (4), Kogut, Pohl, Sośnierz - Sitko (6), Petrina (2), Adamus, Mihalik, Wołkowicz (4) - Krokosz (2), Ł.Elżbieciak (2), Podsiedlik, Gryc, Sowiński oraz Ślusarczyk (Kosakowski, Bajer n/g)
10.02.2011
Grają o ekstraklasę, proszą o wsparcie. KTH - Naprzód, godz. 18:00
Przed zawodnikami KS KTH Krynica najważniejsze mecze tego sezonu. Niestety, cel jakim była przynajmniej ósma pozycja w lidze z przyczyn, które teraz nie mają już żadnego znaczenia nie została osiągnięta. Kateheci, podobnie jak rok temu, muszą walczyć o ekstraklasę. Już dziś (10.02.2011) dojdzie do pierwszego spotkania w ramach tzw. play-out. Przeciwnikiem "Mineralnych" będzie zespół Akuny Naprzód Janów. W rywalizacji do czterech zwycięstw faworytami wydają się być Kryniczanie, którzy dodatkowo do tej rywalizacji przystępują z "uprzywilejowanej" pozycji. Kateheci wywalczyli bonus, który sprawia, że aby pokonać Janów wystarczą im tylko trzy wygrane.
Goście wydają się być na straconej pozycji. Janowianie byli już o krok od tego by nie zostać dopuszczonym do play-out ze względu na niespłacony dług wobec włodarzy z PZHL. Dosłownie w ostatniej chwili udało się wpłacić należną kwotę i Katowiczanie mogą dokończyć rozgrywki. Niestety następne decyzje Wydziału Gier i Dyscypliny przy Polskim Związku Hokeja na Lodzie sprawiły, że jeszcze bardziej uszczupliła się już i tak wąska kadra Naprzodu. Zgodnie z orzeczeniem WGID PZHL w barwach Janowa nie mogą wystąpić Sebastian Stańczyk, Tomasz Wołkowicz i Mateusz Adamus. Wszystko przez roszczenia byłych już zawodników tego klubu w związku z zaległymi wypłatami. Sytuacja w klubie z Katowic wydaje się być dramatyczna, zwłaszcza, że pierwszy z wymienionych graczy to ich podstawowy bramkarz. Podobno w konfrontacji z KTH ma w jego miejsce zostać powołany któryś z bramkarzy juniorów młodszych. W ostatnim meczu z Zagłębiem Sosnowiec Katowiczanie grali szesnastoma zawodnikami. Ze skompletowaniem wymaganej przez regulamin liczby graczy nie powinni mieć problemu, gorzej to będzie pewnie wyglądało gdy zabrzmi już pierwszy gwizdek sędziego.
Kryniczanie, mocno zmotywowani, czekają już na swoich rywali - są gotowi i żądni zwycięstw. U nas sytuacja kadrowa też nie wygląda za ciekawie, ale ostatnie doniesienia z obozu KTH są raczej optymistyczne: trenują już Mateusz Dubel oraz Grzegorz Myjak i są duże szanse na to, że wystąpią w tym meczu. Dużo mniej pewności co do gry w tym pojedynku jest w stosunku do Martina Bucka oraz Roberta Kosteckiego. Urazy zawodników są główną bolączką naszych trenerów w ostatnim czasie. Priorytetem są na pewno zwycięstwa, ale ważne jest też by ustrzec się kolejnych związanych z kontuzjami osłabień. Zapowiadają się naprawdę wyrównane i ciekawe spotkania. W wywiadze dla serwisu hokej.net Mateusz Dubel stwierdził, że będą to mecze na styku, będzie dużo walki. Wygra ten kto zachowa więcej zimnej krwi i wytrzyma kondycyjnie i ta właśnie drużyna utrzyma się w ekstralidze. Na koniec zaapelował do sympatyków klubu spod Góry Parkowej: Bardzo prosimy kibiców o wsparcie, jeśli przychodzi was wielu na mecze to wiemy, że mamy dla kogo grać i chcemy dawać z siebie jeszcze więcej. Chciałbym, żeby frekwencja była bardzo wysoka.
Nam, kibicom, nie pozostaje nic innego, jak odpowiedź na tę odezwę w jedyny z możliwych sposobów. Wybierzmy się na mecz i kibicujmy naszym. Jak wiemy, wsparcie fanów to jedna z najważniejszych rzeczy w każdym sporcie. Pokażmy, że można na nas liczyć. To czas play-off, czas aby pokazać to co najlepsze, nie tylko na lodzie, lecz także na trybunach. Jeszcze raz zachęcamy wszystkich do głośnego dopingu i zapraszamy na trybunę śpiewającą hali lodowej MOSiR przy Sportowej 5. Do zobaczenia!
KS KTH Krynica - Akuna Naprzód Janów, Krynica, hala lodowa MOSiR, ul. Sportowa 5, Krynica Zdrój
Początek meczu: godz. 18:00
10.02.2011
W oczekiwaniu na dalsze obrady
W drugim terminie rozpoczęło się Nadzwyczajne Zgromadzenie Członków KS KTH. Obrady toczyły się zgodnie z zaplanowanym harmonogramem. Jednak na efekty przyjdzie nam poczekać trzy tygodnie. Powodem zwołania Nadzwyczajnego Zgromadzenia jest uzupełnienie składu Zarządu oraz powołanie nowych członków Komisji Rewizyjnej. Z niej dwóch członków (Michał Pajor, Kamil Truchan) zrezygnowało, jeden nie może pełnić swojej funkcji (Piotr Calik).
W dniu dzisiejszym nie zapadły żadne wiążące decyzje. Do pracy w Zarządzie przymierzane są dwie osoby, warunkiem jest zapoznanie się z obecną sytuacją w Klubie. Tą miałby wyjaśnić audyt. Nie było kandydatur do składu Komisji Rewizyjnej.
Ponadto w wolnych wnioskach zebrani poruszali różne bieżące tematy klubowe oraz zastanawiali się nad działalnością dwóch sekcji KS KTH i KM KTH.
Członkowie ponownie spotkają się 03 marca wtedy też dokończą rozpoczęte dziś obrady.
03.02.2011
Podhale wciąż ma o co walczyć - zapowiedź meczu KS KTH Krynica - MMKS Podhale Nowy Targ
Piątkowy wieczór mieszkańcom Krynicy - Zdrój i okolic upłynie pod znakiem hokejowych derbów Małopolski. Takie właśnie emocje czekają tych, którzy wybiorą się na Sportową 5, by zobaczyć hokeistów w akcji. Jako że derby każdej rywalizacji dodają dodatkowy smaczek, tym bardziej powinny zachęcić kibiców do przyjścia na to spotkanie.
Nowotarskie "Szarotki" w ligowej tabeli znajdują się na siódmym miejscu. O ile nie mają już żadnych szans na zajęcie wyższej lokaty, o tyle wciąż muszą bronić obecnej pozycji. Do końca rundy zasadniczej pozostały jeszcze dwie kolejki, a będące tuż za Podhalem Zagłębie traci tylko do nich dwa punkty. Wieści, jakie płyną z Nowego Targu nie są optymistyczne. Nowotarżanie przegrali trzy ostatnie spotkania. W dodatku mają kłopoty kadrowe. W jutrzejszych zawodach zabraknie Kelly' ego Czuy'a, który z powodów osobistych wyjechał z Nowego Targu. W ostatnim pojedynku, nowotarskiej bramki strzegli Bartłomiej Niesłuchowski oraz Sebastian Mrugała, którzy zastępowali inny duet Tomasz Rajski i Jarosław Furca. Na kogo zatem w piątek postawi trener Jacek Szopiński? Wybór zdaje się być niełatwy. Już jutro do składu "Szarotek", powinien powrócić Jarosław Różański, o ile sztab medyczny wyda mu pozwolenie. Góralski charakter od zawsze charakteryzował drużynę z Nowego Targu, więc także i tym razem walki o każdy krążek możemy być niemal pewni. To zwiastuje hokejowe emocje, tym bardziej, że ewentualne zwycięstwo pozwoli obronić siódmą pozycję.
Wygraną przed własną publicznością zakończyć rundę zasadniczą hokeistom KTH wręcz by wypadało. Przegrana z Sanokiem nieco nadszarpnęła morale krynickiej drużyny. Było tak blisko, ale urwać chociażby punkt sanoczanom się nie udało. Teraz przed beniaminkiem kolejny pojedynek, a co za tym idzie szansa na zdobycie kompletu punktów - bo właśnie tylko taka zdobycz usatysfakcjonuje krynicką drużynę i jej kibiców. Sytuacja kadrowa w KTH nadal jest nie do pozazdroszczenia. Choroby, urazy, kontuzje w tym sezonie są zmorą drużyny z "perły uzdrowisk". Ledwo wrócił do składu, a już z niego wypadł Robert Kostecki. Jeśli do tego dodamy fakt, że poprzedniej kontuzji nie zdołał wyleczyć, to mamy obraz bezsilności. W porównaniu do wtorkowego meczu, w składzie KTH nie należy oczekiwać żadnych zmian. Oczywiście uwzględniając absencję „Kostka". Krynicka drużyna gra już tylko o dobry wizerunek. Najważniejsze mecze czekają ją w fazie play - off. Mimo tego, przed własną publicznością trzeba się pokazać z jak najlepszej strony.
Trwają ferie, odwiedzenie krynickiej hali to doskonały pomysł na rozpoczęcie weekendu! Zabierzmy dzieci, znajomych, ciotki, wujków, rodziny i niech cała hala śpiewa jednym głosem - Hej, Hej, KTH!
Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Krynicy - Zdrój, ul. Park Sportowy 5
04.02.2011r - godzina 18.15
Sędziowie: Paweł Meszyński - Sebastian Adamoszek, Grzegorz Cudek.; obserwator - Krzysztof Rzerzycha
01.02.2011
Gruszka rozstrzygnął. KTH - Sanok 0:1
Tylko jedną bramką uraczyli krynickich kibiców hokeiści na lodowisku w Krynicy - Zdrój. Niestety nie był to gol dający zwycięstwo miejscowym. W trzydziestej pierwszej minucie meczu decydującą o wyniku końcowym akcję przeprowadzili goście. Skutecznym egzekutorem okazał się Dariusz Gruszka. Goście wygrali, bo byli o tę jeden strzał skuteczniejsi.
Sam mecz mógł się podobać publiczności. Zarówno jedni jak i drudzy przeprowadzili kilka ciekawych ataków, nie brakowało podbramkowych spięć i ładnych interwencji bramkarzy. Miejscowym ewidentnie brakowało skuteczności. Kryniczanie już w pierwszych dwudziestu minutach z animuszem ruszyli na bramkę Marka Rączki. Ten jednak bronił pewnie oraz ze szczęściem. Na domiar złego Kateheci mieli rozregulowane celowniki. Nie można im odmówić jednak walki, ambicji i chęci do gry, czyli tego, czego brakowało w poprzednich spotkaniach. Widać, że wygrana w Janowie podbudowała nieco morale drużyny. Walka o wyrównanie trwała do ostatnich chwil. Niestety dyskusyjna kara dla Dawida Kruczka, na niespełna cztery minuty przed końcem meczu, zniweczyła starania "Mineralnych". Nie pomógł też czas wzięty przez krynickich szkoleniowców. Porażka jedną bramką wstydu nie przynosi.
Sanoczanie mają już tylko matematyczne szanse na zajęcie czwartego miejsca w tabeli. Taki stan rzeczy niewątpliwie wpłynął na ich postawę na lodzie. Faza play-off coraz bliżej i zapewne większą uwagę przywiązują do niej sanoccy trenerzy i hokeiści. Wygrana zgodnie z planem nie przyszła im łatwo. Warto nadmienić, że akcja, która dała zwycięskiego gola była rozegrana perfekcyjnie. Goście rozmontowali krynicką obronę, a po raz kolejny zwycięstwo sanoczanom zapewnił nowotarżanin, Dariusz Gruszka. Tym oto sposobem trzy punkty pojechały do Sanoka.
Po przerwie do gry powrócił Robert Kostecki. Niestety, już w drugiej tercji trafił do krynickiego szpitala. Pierwsze diagnozy nie są zbyt optymistyczne. Lekarze stwierdzili u zawodnika KTH stłuczenie ręki oraz naciągnięte więzadła.
KS KTH Krynica - Zdrój - KH Sanok 0:1 (0:0, 0:1, 0:0)
0:1 Gruszka - Dziubiński - Malaśiński 30:54
Strzały: 24 - 30
Kary: 12min. - 10min.
Sędziowali: Rokicki - Polak, Kaczyński
KS KTH Krynica-Zdrój:
Elżbieciak (Stepokura n/g) - Ovšak, Kasperczyk; Horný, Horowski (2), Buček - Štrach (4), Dudzik; Brocławik, M.Dubel (2), Kostecki - D.Kruczek (2), Kurz; Zieliński, Bryła, Zabawa oraz Myjak (2), Kozak
Ciarko KH Sanok:
Rączka (Plaskiewicz n/g) - Ivicic (2), Kubat; Vozdecky (2), Biały, Radwański - Suur, Rąpała; Gruszka, Dziubiński (2), Malasiński - Owczarek, Gurican; Słowakiewicz (2), Milan (2), Mermer oraz Maciejko, Hućko, Wilusz, Poziomkowski
01.02.2011
Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie KS KTH
Zarząd Klubu Sportowego KTH Krynica zwołuje Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Członków Klubu.
Spotkanie odbędzie się we wtorek 08 lutego 2011r. w sali VIP w budynku MOSiR przy ul. Park Sportowy 5 (hala lodowiska).
Pierwszy termin ustalono na godzinę 18:00.
Zapraszamy wszystkich zarejestrowanych Członków. Mieszkańcy zainteresowani sytuacją Klubu jak i jego sympatycy, również mogą wziąć udział w Zgromadzeniu.
Zachęcamy do licznego przybycia!
Krynica-Zdrój 25.01.2011 r. Z A W I A D O M I E N I E
Działając na podstawie § 28 Statutu KS KTH Krynica-Zdrój
Zarząd Klubu zwołuje Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Członków na
dzień 8 lutego 2011 r. o godz. 18:00 w siedzibie Klubu 33-380
Krynica-Zdrój ul. Park Sportowy 5, którego celem będzie uzupełnienie
składu Zarządu oraz zmiany w Komisji Rewizyjnej.
Zgodnie z § 29 pkt. 5B w razie braku wymaganej liczby członków,
wyznacza się drugi termin na dzień 8 lutego 2011 r. o godz. 18:30.
Porządek Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Członków: 1. Otwarcie Zgromadzenia.
2. Wybór Przewodniczącego.
3. Przyjęcie porządku obrad.
4. Wybór Komisji Skrutacyjnej.
5. Uzupełnienie składu Zarządu i podjęcie stosownej uchwały.
6. Przyjęcie zmian w Komisji Rewizyjnej.
7. Omówienie aktualnej sytuacji klubu.
8. Przedstawienie propozycji dalszego planu działalności oraz innych działań mających na celu finansową stabilizację klubu.
9. Wolne wnioski.
10. Zamknięcie obrad.
Zarząd
KS KTH Krynica-Zdrój
30.01.2011
Kto lepszy ten podwójnie zwycięży. Janów - KTH, godz. 17:00
Mimo, że oprócz dzisiejszej (30.01.2011), 33. kolejki ekstraklasy PLH Kryniczanom pozostały jeszcze trzy spotkania, to wiadomo już, że Kateheci będą walczyć tylko o utrzymanie. Pewne jest też, że w tej batali zmierzą się z Naprzodem Janów. Mimo, że to wciąż sezon zasadniczy, dzisiejszy mecz z drużyną z Katowic ma ogromne znacznie dla obydwu ekip.
Powód, dla którego wygrana w tym meczu powinna być priorytetową sprawą dla obu zespołów, jest bonus przyznawany tym, którzy zajęli wyższe miejsce w ligowej tabeli. Mimo, że aktualnie to Kryniczanie plasują się wyżej, to jednak sprawa bonusu jest wciąż otwarta. Kateheci mają tylko sześć punktów przewagi nad Janowem, a biorąc pod uwagę, że do zakończenia rundy zasadniczej razem z dzisiejszym meczem zostały jeszcze 3 kolejki jest jeszcze możliwość, żeby drużyny zamieniły się miejscami.
Jeżeli jednak Kateheci przegrają dzisiejsze spotkanie, to jeśli nawet zakończą sezon zasadniczy na wyższej pozycji, stracą bonus. Regulamin rozgrywek PLH zakłada bowiem, że jeśli bilans bezpośrednich spotkań między zainteresowanymi utrzymaniem zespołami jest korzystniejszy dla tej plasującej się niżej w tabeli, bonus nie ma zastosowania. Janowanie wygrali dwa z trzech dotychczasowych starć z "Mineralnymi", a jeśli dziś wygrają, bilans wynosił będzie 3:1 na korzyść Naprzodu, co pozbawi KTH bonusu. Jeśli nasi dziś będą tryumfować w bezpośrednich konfrontacjach będzie 2:2 i to Kryniczanie będą przystępować do rozgrywki play-out z korzystniejszej pozycji.
Patrząc na ostatnie występy obydwu drużyn, to Janowianie wydają się być faworytami w tym spotkaniu. Kateheci ostatnio grają katastrofalnie, Naprzód spisuje się coraz lepiej. Mecz, mimo że to pojedynek dwóch najsłabszych ekip ekstraklasy, może dostarczyć sporo emocji. Pewne jest jednak, że już dziś padną ważne i istotne rozstrzygnięcia. Początek meczu w Katowicach o godzinie 17:00.
30.01.2011
Większa dostępność biletów
Mimo, że do końca rozgrywek pozostało już coraz mniej spotkań, właśnie na te najważniejsze Zarząd KS KTH wprowadza dodatkową możliwość zakupu biletów na mecze ligowe. Dotychczas prowadzona była sprzedaż tylko w kasach hali MOSiR, w dniu meczu. Od najbliższych spotkań istnieje możliwość zakupu biletów zarówno w kasie jak i na terenie miasta Krynica Zdrój oraz w Muszynie.
Poniżej punkty sprzedające bilety na mecze KaTeHetów:
Biuro Turystyczne JAWORZYNA - adres: ul. Pułaskiego 4, Krynica-Zdrój
Biuro Turystyczne JASKÓŁKA - adres: ul. Piłsudskiego 19/13, Krynica-Zdrój
Krynicka Organizacja Turystyczna - adres: ul. Piłsudskiego 8, Krynica-Zdrój
Pijalnia Główna - adres: Deptak, Krynica-Zdrój
Biuro Turystyczne VECTOR - adres: ul Kity 24, Muszyna
19.01.2011
„Mniej niż zero" - KS KTH - Stoczniowiec 2:6
Tytuł piosenki, jaki śpiewa Lady Pank - „Mniej niż zero" idealnie oddaje poziom gry hokeistów KS KTH Krynica w pojedynku ze Stoczniowcem Gdańsk. Drugie pod rząd, przed własną publicznością tak fatalne spotkanie nie powinno mieć miejsca. Niestety dla kibiców KTH stało się inaczej. Najprawdopodobniej ta porażka przekreśla szansę na zajęcie ósmego miejsca w ligowej tabeli. Na nie też trzeba zasłużyć, poziom gry, jaki prezentują Kryniczanie pokazuje, że dla nich są to za wysokie progi. W ekipie gości prym na lodzie wiedli Przemysław Odrobny i Aron Chmielewski.
Pierwszy krążek w tym pojedynku padł łupem Gdańszczan. Natomiast pierwszy strzał na bramkę rywala oddali KaTeHeci. Strzelał Karel Horný, ale Przemysław Odrobny kontrolował lot krążka. Odpowiedź gości była niemalże natychmiastowa. W krótkim odstępie czasu hokeiści Stoczniowca oddali dwa groźne strzały na bramkę Michała Elżbieciaka. Ten jednak zachował się bez zarzutu. Podobnie było w czwartej minucie meczu. Dwójka Gdańszczan Mateusz Strużyk i Jan Steber wyprowadziła akcję dwa na jeden. Było blisko, jednak „Ela" uchronił swój zespół przed utratą bramki. Z każdą minutą goście grali coraz odważniej. Na strzał spod niebieskiej zdecydował się Artur Kostecki, łapie Elżbieciak. Szczęścia zabrakło gospodarzom w szóstej minucie meczu. Wynik tego spotkania otworzył Aron Chmielewski. Z wysokości trybun ewidentnie wydawało się, że wcześniej bramka była ruszona. Na nic protesty kapitana KTH by sędzia obejrzał zapis video. Ten jednak wskazał na środek tafli. Niespełna dwie minuty później było już 2:0. Na listę strzelców ponownie wpisał się Chmielewski, który ładnym strzałem przy słupku pokonał bramkarza miejscowych. Od połowy tercji kibice zgromadzeni w krynickiej hali oglądali mało ciekawe widowisko. Dużo było chaosu, niecelnych podań, głupich strat krążka. Warte odnotowania są tylko strzały Tomasza Cieślickiego z dwunastej minuty oraz Petra Štracha na dwie minuty przed końcem pierwszej odsłony. Tercja kończy się obustronnym wykluczeniem hokeistów.
Pierwsze minuty drugiej tercji upłynęły pod znakiem kar. Oprócz już wcześniej nałożonych wykluczeń, po stronie KTH na ławkę kar powędrował Krzysztof Kozak. Grając z przewagą jednego zawodnika goście praktycznie nie zagrozili bramce KTH. W dwudziestej piątej minucie pierwszego gola dla „Mineralnych" zdobył Martin Buček. Akcja rozpoczęła się od kontry dwa na jeden. Za pierwszym razem Mateusz Dubel z Martinem Bučkiem minimalnie chybili. Krążek na nieszczęście Odrobnego wrócił przed bramkę, moment dekoncentracji gdańskiego bramkarza wykorzystał Buček. Strata krążka przez KTH zakończyła się utratą trzeciej bramki w meczu. Na listę strzelców ponownie wpisał się Chmielewski. Akcjom Kryniczan brakowało dosłownie wszystkiego. Jedynie pojedyncze strzały sprawiały nieco kłopotu Odrobnemu. Tak było w dwudziestej ósmej minucie, gdy mocno z niebieskiej uderzył Dawid Kruczek. Pomiędzy trzydziestą trzecią a trzydziestą szóstą minutą meczu przyjezdni powiększyli swój dorobek bramkowy. Do siatki Elżbieciaka trafiali Marek Wróbel i Aron Chmielewski. W końcówce tercji Karel Horný nie wykorzystał sytuacji sam na sam z reprezentacyjnym bramkarzem. Po dwóch tercjach spokojne i zasłużone prowadzenie Stoczniowca 5:1.
Już na początku ostatniej odsłony Gdańszczanie pokonali Elżbieciaka po raz szósty. Podawał Przemysław Odrobny a krążek do bramki skierował Szymon Marzec. Szybko strzelona bramka osłabiła dość znacznie zapędy gości do kolejnych ataków. W tej części gry, więcej „szumu" na lodzie robili Kryniczanie. Pokonanie będącego w wysokiej formie Odrobnego było nie lada wyczynem. Ta sztuka już, więcej razy się nie udała. W pięćdziesiątej pierwszej minucie meczu, Odrobnego zmienił Sylwester Soliński. Drugą bramkę dla KTH zdobył Krzysztof Kozak. Zachował on najwięcej zimnej krwi w zamieszaniu pod bramkowym. Po słabym widowisku Stoczniowiec Gdańsk pokonał KS KTH 6:2.
Goście niczym nie zaskoczyli przeciwnika. Grali odważnie, składnie, zespołowo i skutecznie. Mając za plecami Przemysława Odrobnego gra się im zdecydowanie łatwiej.
W ekipie KTH na wyróżnienie zasługuje po raz kolejny Michał Elżbieciak. Szkoda, że reszta jego kolegów z drużyny nie prezentuje tak wysokiego poziomu gry. Bowiem takiej żenady w krynickiej hali nikt już nie chce oglądać. To już zadanie dla trenerów i hokeistów jak ten „styl" zmienić, byle by nie było za późno.
KS KTH Krynica Zdrój - Stoczniowiec Gdańsk 2:6 (0:2, 1:3, 1:1)
0 - 1 Chmielewski - M.Wróbel 05:25
0 - 2 Chmielewski - Drzewiecki 07:20
1 - 2 Buček - M.Dubel 24:50
1 - 3 Chmielewski - Drzewiecki 27:05
1 - 4 M.Wróbel - Chmielewski - Drzewiecki 32:20
1 - 5 Chmielewski - Drzewiecki - Ziółkowski 35:10
1 - 6 Marzec - Odrobny 42:00
2 - 6 Kozak - Kostecki - Buček 59:29 (5/4)
Sędziowali: Rokicki - Długi, Kolusz
Kary: KS KTH 12 min. - Stoczniowiec 10 min.
Strzały na bramkę: KS KTH 28 - Stoczniowiec 39
Widzów: 350
KS KTH Krynica-Zdrój:
Elżbieciak (Stepokura n/g) - Ovšak, Kasperczyk, Horný, Kostecki, Buček - Štrach (4), Kozak (2), Brocławik, M.Dubel (2), Zabawa- Kurz (2), D.Kruczek (2), Cieślicki, Bryła, Myjak (Zieliński, Dudzik n/g)
Stoczniowiec Gdańsk:
Odrobny, 51:00 Soliński - Kostecki, Rompkowski, K.Wróbel, Steber - Smeja (2), Kabat, Marzec (2), Ziółkowski (4), Strużyk - Skrzypkowski, Maciejewski, Drzewiecki, M.Wróbel, Chmielewski (2)
Autor:K@milos
18.01.2011
Mobilizacja w szatni, mobilizacja na trybunach - KTH - Stoczniowiec, godz. 18.00
Sporo emocji może dostarczyć wtorkowe spotkanie PLH, w którym KS KTH Krynica - Zdrój podejmuje Stoczniowiec Gdańsk. Obydwa zespoły wygrały swoje niedzielne pojedynki. W Gdańsku polegli hokeiści KH Sanok. Kryniczanie wygrali arcyważny mecz w Sosnowcu. Szczególnie drużynie spod Góry Parkowej powinno zależeć na zwycięstwie w tym pojedynku.
Przed hokeistami Stoczniowca daleka podróż w góry. O tym czy nie odbije się ona na formie Gdańszczan przekonamy się jutrzejszego wieczoru. Spotkanie za spotkaniem, dalekie wyjazdy, godziny spędzone w autobusie zwłaszcza przy takim natężeniu spotkań mogą mieć kolosalne znaczenie. Niemniej to hokeiści z północy Polski wydają się być faworytem wtorkowego meczu. Chociażby, dlatego że wygrali wszystkie dotychczas rozegrane spotkania z KTH. O ile u siebie nie zaaplikowali Kryniczanom zbyt wiele bramek. To dziesięć strzelonych goli na Sportowej 5 musi wzbudzać respekt. Ten mecz to już jednak historia a wszystko rozpocznie się od stanu 0:0. Bilans spotkań wygranych i przegranych w nowym roku jest remisowy. Po trzech porażkach przyszły trzy zwycięstwa. Wiele wskazuje, że hokeiści znad morza ewidentnie znajdują się w formie zwyżkowej. Z tej od początku sezonu nie schodzi bramkarz Stoczniowca, Przemysław Odrobny. Niewątpliwie najjaśniejsza postać w kadrze Tadeusza Obłój. W klasyfikacji generalnej na jedenastym miejscu znajduje się Jan Steber z trzydziestoma dwoma punktami na koncie. Najwyżej z Polaków sklasyfikowany na trzynastym miejscu jest Aron Chmielewski. Autor pięciu bramek w meczach z KTH.
Jadąc tyle km, Gdańszczan może interesować tylko zwycięstwo.
Wygrany mecz i pierwsze punkty w nowym roku z pewnością dobrze wpłynęły na „Mineralnych". Nie od dziś wiadomo, że każde zwycięstwo podnosi morale drużyny. Tym razem poprzeczka zostanie zawieszona nieco wyżej. Tyle tylko, że KaTeHeci grają u siebie a własna publiczność i głośny doping mogą być ich atutem. Nadal, przed Kryniczanami trudne zadanie, dziewięć punktów do odrobienia wydaje się nie być łatwą sztuką. Gdzie ich szukać jak nie w „domu"? W zespole po niedzielnych zawodach nikt nie narzeka na urazy. Nie oznacza to jednak, że nie dojdzie do zmian kadrowych. W wtorkowym meczu zabraknie Grzegorza Horowskiego, który otrzymał pozwolenie gry tylko na dwa ostatnie spotkania (z Tychami i Zagłębiem). Reszta hokeistów jest do dyspozycji trenerów Josefa Doboša i Adama Kilara. Wiele w jutrzejszym meczu może zależeć od bramkarzy. A jak podkreślają media Michał Elżbieciak - w niedzielne popołudnie był zaporą nie do przejścia. To może być dobry prognostyk. Wszyscy liczymy, że tak samo będzie we wtorek. Hokeiści obiecują, że zrobią wszystko by jutro trzy punkty zostały pod Górą Parkową. Proszą również swoich kibiców o głośny doping wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego. Nie zawiedźmy i razem z całych sił śpiewajmy - wygramy dziś ten mecz, ten ważny mecz!
Sędziowie: Rokicki - Kolusz, Długi; obserwator: Porzycki
Początek zawodów: 18.00 - MUSISZ TAM BYĆ!!!
KS KTH Krynica-Zdrój:
Elżbieciak (Stepokura) - Ovšak, Kasperczyk, Horný, Kostecki, Buček - Štrach, Kozak, Brocławik, Dubel, Zabawa - Kurz, D.Kruczek, Cieślicki, Bryła, Myjak oraz Dudzik, Zieliński, Żołnierczyk.
17.01.2011
Powtórka wyniku z października - ten sam bohater!
To było emocjonujące widowisko w Sosnowcu. Zwycięzcę wyłoniła dogrywka, czyli dokładnie tak samo jak w październikowym spotkaniu obu drużyn na Zimowym. W dodatku bohaterem KTH - Karel Horný autor decydującej bramki. Co więcej ten sam zawodnik rozstrzygnął losy wspomnianego wcześniej pojedynku. Zaledwie piętnastu hokeistów w polu mieli do dyspozycji w dzisiejszym meczu trenerzy Zagłębia Sosnowiec. W dodatku pierwszy bramkarz - Tomasz Dzwonek z powodu choroby nie mógł stanąć między słupkami sosnowieckiej bramki.
Pierwsze wznowienie w tym spotkaniu wygrali gospodarze. Taki obrót sprawy pozwolił im od początku zaatakować bramkę Michała Elżbieciaka. Strzelał Łukasz Zachariasz, ale krynicki bramkarz był na posterunku. W kolejnej akcji, obrońca drugiej formacji Zagłębia - Jarosław Kuc po mocnym uderzeniu trafił w słupek. Od początku zawodów zarysowała się przewaga miejscowych hokeistów. W trzeciej minucie kapitalnym podaniem Tomasz Kozłowski obsłużył Łukasza Podsiadło. Ten mając przed sobą tylko Elżbieciaka trafił w jego parkany. Goście dopiero w szóstej minucie poważniej zagrozili bramce Bartosza Nowaka. Silnym strzałem tuż nad lodem czujność Nowaka sprawdził Petr Štrach. Dwie minuty później inny krynicki obrońca, Milan Ovšak próbował zaskoczyć Nowaka po wznowieniu, lecz guma odbiła się od parkanu bramkarza Zagłębia. W odpowiedzi Kuc ponownie uderzył po lodzie, krążek parkanem zatrzymał Elżbieciak. W jedenastej minucie obrońca gospodarzy Łukasz Kulik zdecydował się na akcję sam na sam, minął bramkarza, lecz ten instynktownie zareagował nogą i uratował swój zespół przed stratą gola. Minutę później Adrian Kurz posłał krążek z wysokości bulika, a ten trafił wprost w Nowaka. Pierwszy gol w tym meczu padł łupem gości. Robert Brocławik wyłożył krążek zza bramki Mateuszowi Dublowi, a ten wpakował go w okienko. Zdobyta bramka dodała skrzydeł przyjezdnym. Tomasz Cieślicki wjechał samotnie w tercję Zagłębia i zakończył swój rajd strzałem w bramkarza miejscowych. W kolejnej akcji Karel Horný uderzył z wysokości koła, krążek po kiju przeleciał nad bramką. Po pierwszej tercji kryniczanie prowadzili 1:0.
Trzech dogodnych sytuacji na początku drugiej tercji nie zdołali wykorzystać miejscowi. Najpierw strzelał Tomasz Kozłowski, bezbłędnie broni Elżbieciak. W kolejnej akcji Podsiadło będąc sam na sam z Elżbieciakiem zamiast strzelać oddał krążek Kozłowskiemu. „Eli " nie pokonał również Łukasz Zachariasz, który wyjechał z krążkiem do tercji i strzelił mocno nad lodem, krążek ponownie wyłapał Elżbieciak. Kryniczanie zaatakowali w dwudziestej piątej minucie meczu. Marcin Zabawa „huknął" jednak nad poprzeczką Nowaka. Bramkarz KaTeHetów to niewątpliwie najjaśniejsza postać tej części gry. Tym razem kapitalną interwencją wybronił „bombę" Kamila Duszaka. Krynickiemu bramkarzowi sprzyjało dziś też szczęście. Nie wiedzieć, czemu dokładnie w połowie meczu do pustej bramki krążka nie skierował Marcin Kozłowski. Ewidentnie z gry wynikało, że Kryniczanie grają z kontry, ograniczyli się do zabezpieczenia tyłów. To pozwoliło na znacznie więcej Sosnowiczanom. Dogodnej sytuacji nie wykorzystuje Michał Stokłosa. W trzydziestej piątej minucie mieliśmy już remis. Na ławkę kar odesłani zostali Adrian Kurz po stronie gości za uderzanie kijem i Tomasz Kozłowski po stronie gospodarzy za grę wysoko uniesionym kijem. Grę z mniejszą ilością graczy lepiej wykorzystali hokeiści Zagłębia. Sposób na Elżbieciaka precyzyjnym strzałem spod niebieskiej znalazł Rafał Cychowski. Goście mogli szybko zmienić rezultat meczu, Petr Štrach nie zdołał jednak podnieść gumy nad leżącym już Nowakiem. Ostatnie dwie minuty tej części gry „Mineralni" grali z przewagą jednego zawodnika. Najpierw po strzale jednego z hokeistów krążek zatrzymał się na słupku. Więcej szczęścia miał Milan Ovšak, który na dziesięć sekund przed syreną strzałem przy słupku dał swojej drużynie prowadzenie. Druga tercja kończy się wynikiem 2:1 dla KTH.
Tuz po wznowieniu gry w szeregi obu zespołów wkradła się nerwowość. To zaowocowało nadmierną ilością graczy na lodzie zarówno po stronie Zagłębia jak i KTH. Na ławkę kar odesłani Jarosław Kuc(Zagłębie) i Mateusz Dubel(KTH). Zmniejszą ilością graczy znów lepiej radzili sobie miejscowi a dokładniej Martin Voznik. To właśnie ten hokeista wjechał do tercji rywala i oddał strzał nad bramką Elżbieciaka. Tuz po zakończeniu kar, tym razem nieprzepisowo zaatakował rywala Krzysztof Kozak. Przewagę liczebną na gola zamienił Łukasz Zachariasz. Z lewej strony krążek zagrał Voznik, a stojący przed bramką Zachariasz wstrzelił go pod poprzeczkę. Wynik remisowy nie utrzymał się jednak długo. W czterdziestej ósmej minucie Grzegorz Myjak przymierzył pod poprzeczkę, ten strzał był nie do obrony. Gol przedniej urody! Kryniczanie dość szybko chcieli powiększyć prowadzenie. Zamknęli rywala we własnej tercji, a ten miał problemy z wyprowadzeniem krążka. Robert Brocławik próbował zaskoczyć Nowaka, bramkarz Zagłębia zdołał jednak sparować krążek. Kara Karela Hornego dała przewagę Zagłębiu. Twardy przeprowadził akcję z Zachariaszem, lecz ponownie skutecznie Elżbieciak. Ten okres gry nie zaowocował golem dla miejscowych. Zagłębie nie potrafiło stworzyć dogodnych sytuacji strzeleckich, zawodnicy KTH umiejętnie przytrzymywali krążek. W dodatku po strzale Roberta Kosteckiego krążek trafił w słupek. W pięćdziesiątej siódmej minucie dwunastej sekundzie trener gospodarzy poprosił o czas dla swojej drużyny. Po czym zdecydował się wycofać z bramki Bartosza Nowaka. Manewr ten okazał się skuteczny. Grający 6 na 5 hokeiści Zagłębia zdobyli wyrównującą bramkę. A dokładniej uczynił to młodszy z braci Kozłowskich, Tomasz. Więcej goli już nie padło. Po trzech tercjach remis a co za tym idzie na Stadionie Zimowym w Sosnowcu mieliśmy dogrywkę.
Zaledwie dwadzieścia dwie sekundy trwał dodatkowy czas gry. Gola na wagę dwóch punktów zdobył Karel Horný.
Kolejny pojedynek Kryniczanie rozegrają we wtorek. Przed własną publiką podejmą Stoczniowiec Gdańsk. Początek zawodów 18.00. ZAPRASZAMY!
Zagłębie Sosnowiec - KS KTH Krynica-Zdrój 3:4 (0:1, 1:1, 2:1, D. 0:1)
0-1 Dubel - Brocławik - Horowski 14:37
1-1 Cychowski- Zachariasz - Kulik (4/4) 35:16
1-2 Ovšák - Horný - Kostecki (5/4) 39:50
2-2 Zachariasz - Voznik - Cychowski (5/4) 44:16
2-3 Myjak - Ovšák - Buček 47:37
3-3 T.Kozłowski - M. Kozłowski (6/5) 57:45
3-4 Horný - Kostecki (4/4) 60:22
Kary: 6min. - 8min.
Sędziowali: Wolas - Młynarski, Cudek.
Widzów: 600
Strzały: 34-40
KS KTH Krynica-Zdrój:
Elżbieciak (Stepokura) - Ovšak, Kasperczyk, Horný (2), Kostecki, Buček - Štrach, Kozak (2), Brocławik, Dubel (2), Horowski - Kurz (2), D.Kruczek, Cieślicki, Bryła, Zabawa oraz Dudzik, Myjak, Zieliński.
Zagłębie Sosnowiec:
Nowak - Kulik, Cychowski; Zachariasz, Voznik, Twardy - Kuc (2), Duszak; Podsiadło, T. Kozłowski (4), M. Kozłowski - Banaszczak, Jaskólski; Jarnutowski, Białek, Stokłosa.
Autor: K@milos
16.01.2011
Ten mecz musimy wygrać! Zagłębie - KTH, godz.17.00
„Oooo KTH! Ten mecz musimy wygrać..." takimi słowami zagrzewają kibice pod Górą Parkową swoich ulubieńców. Słowa tej piosenki doskonale oddają sytuację krynickiego zespołu na osiem kolejek przed końcem rundy zasadniczej. To właśnie do Zagłębia Sosnowiec podopieczni Josefa Doboša i Adama Kilara tracą dziesięć punktów. Ewentualna wygrana pozwoli nieco zniwelować tę różnicę. Porażka znacznie oddali ósmą pozycję w ligowej tabeli dającą udział w play-off.
Hokeiści Zagłębia Sosnowiec od początku sezonu borykają się z problemami. To właśnie one zmusiły ich do przekładania spotkań czy wreszcie ukarania walkowerami. Wraz z nowym rokiem kłopotów nie ubyło. W dodatku zeszczuplała kadra naszych najbliższych rywali. To jednak nie wpływa na postawę Zagłębia w meczach ligowych. Walka w każdym meczu pozostawione serce na lodzie to główne atuty gospodarza niedzielnego meczu. Małym nakładem sił rozegrali piątkowy mecz w Sanoku. Jak podkreślają hokeiści kumulacja sił potrzebna jest na niedzielę. Takie podejście świadczy tylko o jednym - Zagłębie w meczu z KTH interesują tylko 3 punkty. W kadrze Zagłębia zbraknie Łukasza Kisiela oraz Tobiasza Bernata. Na dzisiejszy mecz powinien być gotowy Jarosław Dołęga zmagający się ostatnio z grypą. Jak mówią o sobie hokeiści z Sosnowca - Siłą naszego zespołu po roszadach kadrowych jest mieszanka doświadczonych zawodników z juniorami, która w każdym meczu ambitnie walczy o każdy krążek. Taki właśnie rywal będzie czekał na kryniczan, na Stadionie Zimowym w Sosnowcu.
Ze spuszczonymi głowami w piątkowy wieczór opuszczali krynicką halę hokeiści KTH. Wysoka porażka na pewno przytłoczyła nie jednego hokeistę. Charakter drużyny poznaje się wtedy, gdy jednoczy się ona w najbardziej krytycznych momentach. Wydaje się, że niedzielny pojedynek to doskonały sprawdzian na charakter naszego teamu oraz zespołowość drużyny. Wszyscy sympatycy krynickiego hokeja zdają sobie sprawę, że niedzielny mecz koniecznie trzeba wygrać. Jeśli nie przegramy z chorobami i zagramy w optymalnym na ten czas zestawieniu to na pewno nie stoimy na straconej pozycji. W końcu już raz udało wygrać się w Sosnowcu. Na porannym rozjeździe obecni byli wszyscy hokeiści. Drużyna tuż po nim wyjechała na kolejny ligowy mecz - oby zwycięski! W kadrze KTH zabraknie Rafała Żołnierczyka oraz wcześniej kontuzjowanych hokeistów. Zmiany kadrowe zaszły w pierwszej i drugiej piętce. Robert Kostecki zamienił Mateusza Dubla w pierwszej formacji.
Sędziowie: Wolas - Młynarski, Cudek; obserwator: Miszek.
Początek zawodów: 17.00
KS KTH Krynica-Zdrój:
Elżbieciak (Stepokura) - Ovšak, Kasperczyk, Horný, Kostecki, Buček - Štrach, Kozak, Brocławik, Dubel, Horowski - Kurz, D.Kruczek, Cieślicki, Bryła, Zabawa oraz Dudzik, Myjak, Zieliński.
Autor: K@milos
15.01.2011
Halny na krynickim lodzie. KTH - GKS 1:9
Prawdziwie zmietli z lodu Tyszanie hokeistów KTH. Od początku do końca zawodów śmiało poczynali sobie na krynickiej tafli. Już w pierwszej tercji zaaplikowali trzy gole nie tracąc żadnego, co niewątpliwie miało decydujący wpływ na losy tej rywalizacji. Rozpędzona tyska lokomotywa zatrzymała się na dziewięciu golach, ten ostatni zdobywając na sekundę przed końcem meczu.
Tylko pierwsze minuty meczu dawały nadzieję na wyrównaną walkę. Sam początek zawodów obie ekipy zagrały zachowawczo. Przewaga jednego hokeisty na lodzie pozwoliła Tyszanom na śmielsze ataki. Grający w osłabieniu gospodarze przetrzymali jednak to dwuminutowe osłabienie. W odpowiedzi powracający do KTH Grzegorz Horowski zmusił do wysiłku Arkadiusza Sobeckiego. Worek z bramkami przyjezdni rozwiązali w piątej minucie. Notabene uczynił to Kryniczanin grający w barwach GKS-u Radosław Galant. Mimo, że strzał nie był mocny ani precyzyjny to krążek zdołał minąć linię bramkową. Od tego momentu niemalże każda akcja Tychów pachniała bramką. Blisko szczęścia była pierwsza piątka GKS-u tuż po wznowieniu gry - zabrakło jednak precyzji. Co się odwlecze to nie uciecze mówi stare polskie porzekadło. W ósmej minucie niepilnowany przed bramką Michał Woźnica umieszcza krążek w siatce. Druga bramka i jeszcze większa przewaga gości na krynickim lodowisku. Dopiero okres gry w przewadze KTH, w piętnastej minucie meczu, pozwolił dojść do głosu miejscowym. Swoje okazje marnowali kolejno: Grzegorz Horowski, Karel Horný, Martin Buček. Grając już pięciu na pięciu Roman Simicek sprawdził czujność Michała Elżbieciaka. Broniącego barw GKS-u - Sobeckiego w odpowiedzi testował Milan Ovšak. Gdy wydawało się, że tercja zakończy się dwubramkowym prowadzeniem Tyszan, na czterdzieści jeden sekund przed końcem tej odsłony znów zaspali kryniccy obrońcy. Tym razem gola zdobył Jakub Witecki.
Wygrane wznowienie tuż po rozpoczęciu gry przez KTH pozwoliło już w pierwszej akcji zagrozić Sobeckiemu. Szczęścia zabrakło Hornemu, który szukał swojej szansy będąc przed bramkarzem. Kara nałożona, na Tomasa Jakesa nie przełożyła się na przewagę miejscowych. W dodatku faul Bučka wyrównał stan liczebny na lodzie. Jak wykorzystywać przewagi liczebne pokazali miejscowym goście w dwudziestej czwartej minucie meczu. Na listę strzelców ponownie wpisał się Michał Woźnica. Odpowiedź gospodarzy mogła być natychmiastowa. Okazji 2 na 1 nie zdołali zamienić na gola Buček z Brocławikiem. Takie niewykorzystane sytuacji lubią się mścić. Tak też było w dwudziestej ósmej minucie meczu. Kontra GKS-u i autorem piątej bramki został Sławomir Krzak. Goście nie zdołali wykorzystać podwójnej gry w przewadze dokładnie w połowie meczu. Duża w tym zasługa bramkarza KTH. Kryniczanie kompletnie nie mieli czym ugryźć zespołu przyjezdnych. Ciężko przychodziło im konstruowanie akcji czy wyprowadzanie kontrataku. Byli jedynie tłem dla rywali. Po dwóch tercjach 5:0.
Ostatnia część gry była dokładnym odzwierciedleniem dwóch poprzednich. Goście ani na chwilę nie zamierzali zwalniać tempa. Skończyło się na czterech celnych trafieniach. Ostatniego gola trójkolorowi zdobyli w ostatniej sekundzie spotkania. Honor KaTeHetów uratował Robert Kostecki. Mimo, że KTH grało w liczebnym osłabieniu pognał na bramkę rywali o zdołał pokonać ostatnią instancję przyjezdnych.
Z przebiegu zawodów wygrana Tyszan nie była ani na chwilę zagrożona. Pod Górą Parkową zaprezentowali solidny hokej, z taką grą nie dziwi, że mierzą wysoko. To było jedno z najsłabszych spotkań w wykonaniu „mineralnych". Czasu na refleksję nie ma za dużo. W niedzielę arcyważny pojedynek w Sosnowcu z Zagłębiem.
KS KTH Krynica Zdrój - GKS Tychy 1:9 (0:3, 0:2, 1:4)
0 - 1 Galant - Garbocz - Jakes 04:34
0 - 2 Woźnica - Bagiński- Simicek 07:20
0 - 3 Witecki - Parzyszek - Csorich 19:39
0 - 4 Woźnica - Bagiński - Simicek 23:20 (5/4)
0 - 5 Krzak 27:20
0 - 6 Vitek - Sokół - Parzyszek 43:24
0 - 7 Kotlorz - Parzyszek 46:52 (5/4)
0 - 8 Csorich - Garbocz 55:56
1 - 8 Kostecki 59:09 (4/5)
1 - 9 Woźnica- Bagiński - Jakes 59:59 (5/4)
Sędziowali: Kępa - Cudek, Adamoszek
Kary: KS KTH 12 min. - GKS 4 min.
Strzały na bramkę: KS KTH 21 - GKS 36
Widzów: 700
KS KTH Krynica-Zdrój:
Elżbieciak (Stepokura n/g) - Ovšak (2), Kasperczyk, Horný, Dubel, Buček (4) - Štrach, Kozak (4), Brocławik, Kostecki, Horowski - Kurz, D.Kruczek (2), Cieślicki, Bryła, Żołnierczyk oraz Zabawa, Myjak (Zieliński, Dudzik n/g)
GKS Tychy:
Sobecki (Jakubowski n/g) - Kotlorz (2), Gwiżdż, Vitek, Parzyszek, Witecki - Sokół, Jakes (2), Bagiński, Simicek, Woźnica - Mejka, Csorich, Galant, Garbocz, Krzak - Śmiełowski, Paciga, Banachewicz, Gurazda
14.01.2011
„Horoś" wraca do domu
Wokół samego hokeisty już od początku rozgrywek było wiele zamieszania. Brak tego zawodnika w kadrze KS KTH mógł zdziwić i zapewne zdziwił nie jednego sympatyka krynickiego hokeja. Wpływ miało na to kilka czynników, głównie te poza sportowe. To właśnie one odebrały mu szansę gry w KS KTH. Zmuszony zaistniałą sytuacją hokeista musiał szukać innego pracodawcy. Swoje kroki skierował na Śląsk. W grę wchodziły dwa kluby z tego regionu. GKS Katowice i Naprzód Janów. Ostatecznie Grzegorz Horowski trafił do Naprzodu w barwach, którego rozegrał osiem spotkań.
W tym tygodniu rozpoczął treningi z KTH Krynica, zgłaszając tym samym chęć powrotu do macierzystego klubu. Zarząd oraz trenerzy przystali na to rozwiązanie. Jeśli wszystkie sprawy zostaną pozytywnie załatwione w PZHL już jutro hokeista rozegra swój pierwszy mecz pod Górą Parkową.Samemu hokeiści życzymy powodzenia, wszak nie od dziś wiadomo - wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej!
Grzegorz Horowski dla kateheci.pl:
„Propozycja powrotu do Krynicy pojawiła się wtedy, gdy razem z Naprzodem przyjechaliśmy na mecz do Krynicy. Cały czas zastanawiałem się czy wrócić, bo sytuacja w Janowie nie była ciekawa i nie wiadomo było czy drużyna dalej będzie uczestniczyła w rozgrywkach ligowych. Skład zaczął się sypać, odejście Michała Elżbieciaka i Adriana Kurza na pewno pomogło mi podjąć tę decyzję. Wtedy postanowiłem, że wrócę do macierzystego klubu. Chciałbym wywalczyć wejście do ósemki, ale jeśli to się nie uda to na pewno będziemy walczyć żeby pozostać w ekstraklasie."
10.01.2011
Cracovia pod Górą Parkową znów wygrywa 1:3
Podobnym wynikiem jak październikowa konfrontacja obydwu drużyn zakończył się dzisiejszy mecz. W ramach 27 kolejki Kryniczanie na własnym lodzie przegrali z Cracovią 1:3. Zawody nie dostarczyły zbyt wielu emocji krynickiej publiczności. Gospodarze stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji na zdobycie gola zdołali jednak wykorzystać tylko jedną. Goście już w pierwszej akcji zdobyli bramkę, co niewątpliwie „osłabiło” ich zapędy na zdobycie kolejnych.
Mocny strzał Leszka Laszkiewicza w jednej z pierwszych akcji „przedziurawił” nogi Michała Elżbieciaka i na tablicy mieliśmy 0:1. Przy tej bramce krynicki bramkarz na pewno mógł zachować się lepiej. Tak szybko stracony gol nie wpłynął zbyt dobrze na gospodarzy. Krakowianie więcej mieli z gry, atakowali - krążka jednak nie byli wstanie skierować do bramki. Duża w tym zasługa „Eli”, który z każdą kolejną interwencją stawał się, co raz pewniejszym punktem swojej drużyny. Inna sprawa, że akcjom gości nie jednokrotnie brakowało też precyzji. Miejscowi ograniczyli się do gry z kontry, która w tej części gry nie przyniosła im upragnionego gola. Mimo kilku okazji KaTeHeci nieczysto trafiali w krążek bądź najzwyczajniej w świecie przekombinowali. W dodatku w końcówce tercjo grając z przewagą jednego zawodnika stracili bramkę. Mocny strzał spod niebieskiej Petra Štracha odbił się od nogi hokeisty z Krakowa i wyszedł za niebieską. Jadący sam na sam z Elżbieciakiem - Petr Dvořak nie miał problemu z ulokowaniem go w bramce. Po pierwszej tercji 2:0 dla gości.
Druga odsłona zdecydowanie była bardziej wyrównaną. Gospodarze śmielej atakowali na bramkę Rafała Radziszewskiego, ale ten bronił dziś praktycznie wszystko. To niewątpliwie mocny punkt drużyny Rudolfa Rohacka. W tej tercji kibice oglądali jedno trafienie. W dwudziestej dziewiątej minucie okres gry w przewadze Pasów wykorzystał pierwszy atak. A dokładniej obrońca tej formacji - Patryk Wajda.
Wynik 3:0 utrzymywał się dokładnie do pięćdziesiątej minuty. Aktywny w tym spotkaniu Robert Kostecki zdjął pajęczynę z bramki Radziszewskiego. Trafienie krynickiego napastnika było przedniej urody. Wyrównać się już nie udało. Słabo nastawione celowniki w dzisiejszym meczu mieli hokeiści KTH. Kilkakrotnie mocno z niebieskiej strzelał Petr Štrach, co z tego jak niecelnie. Dogodnych sytuacji nie wykorzystali Marcin Zabawa czy Robert Brocławik. Kto wie jak wtedy potoczyłyby się losy tej konfrontacji.
Kolejny pojedynek już w najbliższy piątek we własnej hali KTH podejmie GKS Tychy. Początek zawodów 18.00.
KS KTH Krynica-Zdrój - Cracovia Kraków 1:3 (0:2, 0:1, 1:0)
0-1 L. Laszkiewicz - Landowski 0:50
0-2 Dvořak 17:50 (4/5)
0-3 Wajda - L.Laszkiewicz - Pasiut 28:10 (5/4)
1-3 Kostecki - Zabawa - Kurz 50:00
Sędziowali: Wolas - Bucki, Pilarski
Kary: 10 (w tym 2 techn.) - 12 (w tym 2 techn.) min.
Widzów: 1000
Strzały na bramkę: KS KTH 39 - Cracovia35
KTH: Elżbieciak (Stepokura n/g) - Ovšak (2), Kasperczyk, Horný, M.Dubel (2), Buček - Štrach (2), Kozak, Brocławik (4), Kostecki, Zabawa - D.Kruczek, Kurz, Cieślicki, Bryła, Żołnierczyk (Dudzik, Myjak, Zieliński n/g)
CRACOVIA: Radziszewski (2) (O.Raszka n/g) - Wajda, Kłys, L.Laszkiewicz, Pasiut, D.Laszkiewicz (2) - Wilczek (2), Simka, Sarnik, Słaboń, Piotrowski - J.Raszka, Prokop, Kostuch, Dvořak, Martynowski - Landowski (2), Guzik (4), Rutkowski, Witkowski, Kosidło
Autor: K@milos
08.01.2011
O krok od wygranej. Znowu. MMKS - KTH 5:4
Niestety, niezbyt dobrze rozpoczęli to spotkanie Kateheci. Górale ostro cisnęli od samego początku, a okazji po naszej stronie było jak na lekarstwo. Co innego gospodarze - ci w ciągu 10 minut potrafili wielokrotnie zagrozić naszej bramce. Najpierw Bakrlik trafił Elżbieciaka w ramię, potem Czuy uderzył krążek z ogromną siłą, ale też trafił w naszego bramkarza, a po chwili Baranyk nie wykorzystał sytuacji sam na sam. O wielkim szczęściu może mówić nasz goalkeeper, kiedy w 11 minucie krążek przetoczył mu się dosłownie po linii bramkowej. O dziwo, chociaż "Szarotki" miały tyle szans bramkowych, to nasi pierwsi strzelili gola. Ovšák na raty pokonał Rajskiego. Po tej bramce Nowotarżanie nieco spuścili z tonu, ale zdołali odpowiedzieć i to od razu dwoma trafieniami. Najpierw Jastrzębski przy próbie podania do Bakrlika trafił w Elżbieciaka: krążek odbił się tak nieszczęśliwie, że wpadł do siatki. Minutę później podwyższył Neupauer. Podhale poszło za ciosem i mogło być 3:1, gdyby tylko Czuy z najbliższej odległości pokonał naszego bramkarza. Pierwsza tercja 2:1 dla gospodarzy.
Po pierwszej przerwie też wiele się działo. Najpierw zakotłowało się pod bramką KTH, ale nikomu nie udało się wepchnąć krążka do bramki. Potem Baranyk nie wykorzystał po raz drugi sytuacji sam na sam. W odpowiedzi "Mineralni" zamieszali pod bramką miejscowych, ale ci mieli dziś duże szczęście i guma znów nie wpadła. Po chwili Nowotarżanie jechali już kontrą, lecz i tym razem górą Elżbieciak. Kateheci nie pozostali dłużni i w niewielkich odstępach czasu oddali kilka groźnych strzałów. Gorąco było też pod naszą bramką. W końcu jednak nasi wyrównali. W 31. minucie Marek Bryła uderzył pod poprzeczkę bramki Rajskiego. Po następnej groźnej akcji Katehetów potrzebna była analiza video, która rozwiała wszelkie wątpliwości: bramka została uznana, a strzelcem gola został Martin Buček. Na 4. minuty przed końcem drugiej tercji sędzia podyktował rzut karny za faul Ovšáka na Baranyku. Po raz kolejny jednak, Elżbieciak dowiódł swych niezwykłych umiejętności broniąc strzał poszkodowanego. Niestety Nowotarżanom udało się wyrównać w samej końcówce: Kelly Czuy dobił strzał Kaspra Bryniczki i w trzeciej tercji wszystko miało się zacząć od nowa...
Lepszego początku ostatniej odsłony nie mogliśmy sobie wymarzyć. Już w drugiej minucie Kostecki wyszedł sam na sam z Rajskim i wpakował mu krążek pod poprzeczkę. KTH znów prowadziło. "Szarotki" rzuciły się do ataku. Bakrlik strzelał z bardzo bliska, jednak krążek po kiju jednego z naszych poszybował nad bramką. Na dodatek dwie minuty kary otrzymał Adrian Kurz. Na szczęście, mimo usilnych starań zawodników gospodarzy nie udało im się zamienić przewagi na gola. Niestety nie było czasu na oddech ulgi, bo znów było groźnie: Bomba przyłożył mocno, a naszych uratował słupek w praktycznie pustej bramce. W 54. minucie Elżbieciak wyłapuje kolejny strzał Baranyka, ale już minutę później kapituluje przy strzale Czuya. Znowu był remis, a naszych czekała naprawdę ciężka końcówka, ponieważ Michał Kasperczyk wylądował na ławce kar na 3. minuty przed końcem regulaminowego czasu gry. Od razu też dogodną sytuację miał Czuy, ale czujnie nasz bramkarz. Kryniczanie grając w osłabieniu próbowali odpowiedzieć, ale Rajski również wzorowo. Decydująca bramka dla "Szarotek" padła w 59. minucie. Tym razem również potrzebna była analiza video i potwierdziła ona, że gol był zdobyty prawidłowo. Kateheci postawili wszystko na jedną kartę: wycofali bramkarza, wzięli czas i znów próbowali. Nie udało się.
Już w niedzielę arcytrudny pojedynek z wicemistrzem Polski, Cracovią. Tym razem już w Krynicy. Pora dać naszym wsparcie na jakie zasługują. Początek zmagań o godzinie 18:00.
MMKS Podhale Nowy Targ - KS KTH Krynica 5:4 (2:1, 1:2, 2:1)
1:1 Jastrzębski '16
2:1 Neupauer '17
2:2 Bryła '31
2:3 Buček '34
3:3 Czuy '39
3:4 Kostecki '42
4:4 Czuy '55
5:4 Dutka '59
Sędziowie: Marczuk - Kasprzyk, Moszczyński
Kary: 10 - 16
MMKS: Rajski, Furca - Kapica K., Łabuz; Kmiecik, Bryniczka, Baranyk - Cecuła, Dutka; Różański, Bakrlik, Czuy - Gaj, Sulka; Jastrzębski, Neupauer, Bomba - W. Bryniczka, Kos, Puławski
KTH: Elżbieciak, Stepokura - Ovšak, Kasperczyk; Horný, Buček, Dubel - Štrach, Kozak; Brocławik, Kostecki, Zabawa - D.Kruczek, Kurz; Cieślicki, Bryła, Żołnierczyk oraz Dudzik, Myjak
Autor: Żiro
07.01.2011
Wygrać z Podhalem - czyli złapać kontakt z tabelą
O 14.00 wyruszyli KaTeHeci na kolejne, ligowe spotkanie. Tym razem grają w Nowym Targu - bardzo ważne spotkanie dla obydwu drużyn. W obecnej chwili przewaga Szarotek nad KaTeHetami wynosi jedenaście punktów. Szanse na dogonienie naszych dzisiejszych rywali są minimalne. Kryniczanom bardziej zależy na prześcignięciu Zagłębia Sosnowiec. Do nich hokeiści spod Góry Parkowej tracą siedem oczek. Ewentualne wygrana pozwoli zniwelować tą różnicę.
W składzie naszych hokeistów zaszły drobne zmiany. Z drużyną pojechał Rafał Żołnierczyk, choroba zmogła Artura Zielińskiego.
Mecz poprowadzą sędziowie Marczuk (główny), Moszczyńsk i Kasprzyk. Obserwatorem konfrontacji będzie Pan Ostrowski.
Początek zawodów o godzinie 18.00.
Kadra KS KTH:
Elżbieciak, Stepokura - Ovšak, Kasperczyk; Horný, Buček, Dubel - Štrach, Kozak; Brocławik, Kostecki, Zabawa - D.Kruczek, Kurz; Cieślicki, Bryła, Żołnierczyk oraz Dudzik, Myjak.
Autor: K@milos
04.01.2011
Zaczynamy noworoczny maraton - kierunek Sanok
Po niemal miesięcznej przerwie do walki o ligowe punkty wracają hokeiści PLH. Co prawda nasi zawodnicy rozegrali w samej końcówce grudnia spotkanie z JKH, jednak był to mecz zaległy. Styczniowy maraton rozpoczynamy od wizyty w sanockiej Arenie. Zawody rozegrane zostaną we wtorek, ich początek zaplanowano na 18.00.
Apetyt wśród kibiców, zawodników, trenerów sanoczan wzrósł wraz z końcem roku. Powodem tego jest zdobycie przez naszych najbliższych rywali Pucharu Polski. Mający najmniejsze szanse zespól z Podkarpacia wygrał to trofeum po ciężkich bojach. Wynik końcowy wieńczy trudy przygotowania do niego. Zwyżkę formy hokeiści KH Sanok na pewno będą chcieli podtrzymać jak najdłużej. Okazja do sprawdzenia swojej formy już w najbliższy wtorek. Sanoczanie we własnej hali zawsze są groźni, pojedynki z KTH Krynica mają również swój „smaczek". Własna publika, głośny doping, dobra forma i powrót do gry Tomasza Malasińskiego wskazują jednoznacznie na faworyta tych zawodów. Jeśli do tego dodamy fakt, że dwa wcześniejsze pojedynki pomiędzy Sanokiem a Krynicą kończyły się zwycięstwem sanoczan, to utwierdzamy się w tym przekonaniu. Sposób na krynickich bramkarzy we wcześniejszych meczach znajdowali dwukrotnie: Dariusz Gruszka, Wojciech Milan i Michał Radwański. W formie strzeleckiej jest lider Martin Vozdecky. Dobra gra Michała Plaskiewicza w bramce, na pewno nie pozostanie bez znaczenia.
Kryniczanie fatalnie spisują się w pojedynkach wyjazdowych. Od początku sezonu na wyjeździe ugrali zaledwie pięć punktów. Ostatni raz ręce w geście triumfu wznieśli 23 listopada, kiedy to we własnej hali pokonali Zagłębie Sosnowiec. Wtorkowy mecz będzie okazją do poprawienia statystyk. Zwycięstwo nad wyżej notowanym rywalem było by doskonałym prezentem noworocznym. Pomóc w tym mają między innymi gracze, którzy przyszli do Krynicy - Zdroju z Janowa. Obydwaj hokeiści jeszcze we wtorek powinni zostać zatwierdzeni do gry w KTH. Michał Elżbieciak wydaje się być pewniakiem w krynickiej bramce. Tuż po przybyciu pod Gorę Parkową udzielił nam krótkiej wypowiedzi:
„Cieszę się bardzo, że będę występował w Krynicy. Szkoda tylko, że w takich a nie innych okolicznościach. Mam nadzieję, że będzie można w końcu skoncentrować się na odbudowaniu i utrzymaniu formy. Umowa będzie obowiązywać do końca sezonu, zobaczymy jak będzie się układać współpraca. Liczę na udział w fazie play-off także zrobimy wszystko, aby o to powalczyć a resztę zweryfikuje lód. Ostatnio mieliśmy sporo problemów z organizacją treningów, co na pewno w tym okresie nie było zbyt dobre, dlatego chciałbym odpocząć od tych problemów i skoncentrować się na swojej pracy. Korzystając z okazji chciałbym życzyć Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku".
Słaba dyspozycja Bartosza Stepokury w meczu z JKH, „odsyła" go na ławkę rezerwowych. Adrian Kurz (jeśli uda się zatwierdzić) wystąpi w trzeciej parze obrońców wraz z Dawidem Kruczkiem. Jak informowaliśmy ostatnio szans na grę w tym sezonie nie mają już Adrian Chabior i Robert Tyczyński. W ostatnim pojedynku z JKH kontuzji śródstopia nabawił się Piotr Pach, którego zabraknie w jutrzejszym meczu. Wcześniej niż to było planowane do gry może powrócić Maciej Szewczyk. Najbliższe wyniki badań zadecydują o tym, kiedy hokeista wznowi treningi. W Sanoku zabraknie również Rafała Żołnierczyka.
Sport pełen jest niespodzianek i niewątpliwie na taką liczą kibice KTH w wtorkowy wieczór.
Mecz poprowadzą sędziowie Wolas (główny), Madeksza i Matlakiewicz. Obserwatorem konfrontacji będzie Pan Rzerzycha.
Początek zawodów o godzinie 18.00.
Kadra KS KTH:
Elżbieciak(?), Stepokura - Ovšak, Kasperczyk; Horný, Buček, Dubel - Štrach, Kozak; Brocławik, Kostecki, Zabawa - D.Kruczek, Kurz(?); Cieślicki, Bryła, Myjak oraz Dudzik, Zieliński.
Autor:K@milos
01.01.2011
Bramkarz i obrońca z Janowa wzmacniają KS KTH
Dość szybko znaleźli nowego bramkarza działacze krynickiego KTH. Lukę po odejściu Ondřeja Raszki uzupełni Michał Elżbieciak, dotychczas pierwszy bramkarz Naprzodu Janów i wychowanek tego klubu. Oby popularny wśród kibiców „Ela" okazał się prawdziwym wzmocnieniem krynickiego KTH.
Wraz z nim pod Gorę Parkową przenosi się dwudziestoletni obrońca, Adrian Kurz. Czy okaże się lekiem na szwankującą od początku sezonu krynicką obronę? Na to pytanie poznamy odpowiedź zapewne w niedługim czasie.
Póki, co obu hokeistów witamy w zaśnieżonej Krynicy - Zdrój i życzymy szybkiej aklimatyzacji w nowej drużynie!
Charakterystyka zawodników:
Michał Elżbieciak (bramkarz) urodzony 1 kwietnia 1983 roku - hokeista występujący od początku tego sezonu w Naprzodzie Janów. Jest wychowankiem tego klubu. Jego największym sukcesem jest zdobycie mistrzostwa Polski w 2005 roku z GKS Tychy. W swoje karierze bronił barw: SMS Sosnowiec(2001-2002), GKS Tychy (2002-2003) oraz (2004-2007), GKS Katowice(2003-2004), Naprzodu Janów (2007-2010). Waga: 90kg, wzrost: 188cm
Adrian Kurz (obrońca) urodzony 14 lutego 1990roku - hokeista od początku swojej kariery związany z Naprzodem Janów. Jest wychowankiem tego klubu. Stojący u progu swojej kariery. Waga: 75kg, wzrost: 182cm
Autor: K@milos
30.12.2010
Klub - Tradycja - Historia - 82 lata Krynickiego Towarzystwa Hokejowego
To właśnie 28 grudnia 2010 roku, przypadła osiemdziesiąta druga rocznica założenia KTH. Klub mający już osiemdziesiąt dwa lata tradycji, mimo wielu trudności istnieje do dziś. Chociaż w swojej historii nosił wiele nazw, wszystkie kolejne kluby kontynuowały tradycję Krynickiego Towarzystwa Hokejowego.
28 grudnia 1928 roku w willi Nałęczówka, dostojniejsi mieszkańcy Uzdrowiska, na czele z dr St. Polakiewiczem - pełniącym obowiązki prezesa PZHL, utworzyli komitet organizacyjny, który powołał pierwszy zarząd Krynickiego Towarzystwa Hokejowego.
Pierwszym prezesem KTH był inż. L. Nowotarski. Do założycieli klubu, a także pierwszych zawodników KTH należą: Dyszkiewicz, W. Gajowski, St. Rączkiewicz, M. Baldinger, A. Prorok, Wł. Żytkowicz, T. Gajowski, J. Mally, St. Zięba i M. Nowak.
Przed drugą wojną światową w Krynicy istniały 3 sekcje hokejowe. Oprócz KTH grały jeszcze kluby Jaworzyna Krynica i Krynickie Koło Sportowe.
Wychowankowie KTH to wybitni hokeiści w skali kraju: gracze reprezentacji, olimpijczycy i mistrzowie sportu.
W dorobku KTH znajduje się jeden tytuł mistrza Polski, cztery tytuły wicemistrzowskie oraz cztery brązowe medale.
Najlepszymi zawodnikami KTH są: Mieczysław Kasprzycki, Stefan Csorich, Eugeniusz Lewacki, Józef Kurek, Szymon Janiczko, Władysław Pabisz, Andrzej Zabawa. W saneczkarstwie: Ryszard Pędrak-Janowicz, Maria Semczyszak.
Andriej Prima - Białorusin w barwach KTH był jedynym przedstawicielem tego klubu, który wywalczył tytuł króla strzelców PLH z ilością 36 zdobytych bramek (sezon 2000/01).
Do sukcesów KTH należy też niecodzienny rekord. W sezonie 1946/1947 pokonali oni Przemyski HKS Czuwaj 52:0!
Decyzja o powstaniu drużyny hokejowej, zapadła po zorganizowaniu przez władze miasta noworocznego turnieju, celem uatrakcyjnienia pobytu gości w Krynicy.
Klub, który na stałe wpisał się do życia mieszkańców w obecnym sezonie walczy w ekstraklasie. W samym mieście nie brakuje jego sympatyków. Kibice wiedzą, że tradycja zobowiązuje, tym samym wierzą, że hokeiści reprezentujący barwy KTH w niedługim czasie sięgną po trofea w rodzimej lidze.
Autor: K@milos
30.12.2010
Nie będzie zamiany gospodarza meczu MMKS - KTH
Zarząd MMKS Podhale Nowy Targ negatywnie odniósł się do prośby KS KTH dotyczącej zamiany gospodarza styczniowego pojedynku MMKS - KTH. Tym samym zawody zaplanowane na siódmego stycznia odbędą się w Nowym Targu, zgodnie z wcześniejszym terminarzem.
Przypomnijmy:
Zarząd KS KTH zwrócił się do MMKS Podhale Nowy Targ z prośbą o zmianę gospodarza styczniowego pojedynku Podhale vs KTH. Według terminarza spotkanie to, zaplanowane na 07.01.2011 r., powinno odbyć się w Nowym Targu. Kryniczanie wystąpili z prośbą, by te zwody rozegrać w tym terminie pod Górą Parkową, natomiast mecz w terminie lutowym (04.02.2011r.) odbyłby się w Nowym Targu.
Powodem zmiany gospodarza jest zaplanowana na okres lutowy, mająca się odbyć m.in. w naszym mieście XVII Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży w Sportach Zimowych - Małopolska 2011.
Autor: K@milos
29.12.2010
Valušiak zatwierdzony do Unii, ale..?!
Trzy godziny ważyły się losy Petra Valušiaka w oświęcimskiej hali lodowej. Decyzja w sprawie samego zainteresowanego miała zapaść w środę. Ku zaskoczeniu wielu kibiców WGID postanowił „przyspieszyć" spotkanie w tej sprawie. Komuś ewidentnie zależało na tym by wspomniany wyżej hokeista zagrał już w półfinałowych meczach Pucharu Polski. Sam Valušiak tuż przed meczem mówił nam, że szans na występ w tej potyczce nie ma. Gdy strony zainteresowane czekały na werdykt, hokeista był już niemal „gotów" zagrać we wtorkowym spotkaniu. Tym samym wcześniejszą jego wypowiedź można nazwać krótko - kpina! Też tak się stało. WGID zatwierdził hokeistę w Oświęcimiu. Uzasadnienie tej decyzji wpłynie na piśmie do naszego klubu. Prezes KS KTH już zapowiedział odwołanie od niej. Wkrótce przekażemy informacje, które mogą wiele wyjaśnić w tej sprawie.
Autor: K@milos
28.12.2010
Ustrzelić „Czarne Jastrzębie" - czyli podejście numer dwa
Po raz drugi w obecnym sezonie hokeiści KS KTH zawitają do Jastrzębia Zdroju. Ostatniej "wyprawy" na lodowisko „Jastor" nasi hokeiści nie wspominają miło. Kibice liczą, że wymazali ją z pamięci, a jutrzejszy mecz będzie okazją do rewanżu za wrześniową porażkę. Przypomnijmy, że jest to pojedynek zaległy. Pierwotnie mecz zaplanowany na 3 grudnia nie doszedł do skutku, bowiem nasi hokeiści z powodu trudnych warunków atmosferycznych nie byli w stanie dotrzeć do Jastrzębia-Zdroju na czas.
Hokeiści JKH to zdecydowani „dominatorzy" własnej hali. Od początku sezonu nie zaznali w niej porażki - to niewątpliwie jeden z plusów tuż przed rozpoczęciem zawodów. Ostatnie wysokie zwycięstwo nad KTH też może pozostać nie bez znaczenia. Oczywiście ze strony gospodarzy nie można liczyć na lekceważenie rywala, bowiem pod Górą Parkową wygrali „Mineralni". Oprócz własnej hali i wsparcia kibiców, atutem Jastrzębian są ich hokeiści zagraniczni. W czołówce klasyfikacji kanadyjskiej drugie i czwarte miejsce zajmują odpowiednio Richard Král i Petr Lipina. Na wysokiej szóstej pozycji jest również reprezentant Polski, Mateusz Danieluk. W kadrze JKH jest wychowanek KTH, Daniel Kachniarz, w ostatnim czasie zmagający się z kontuzją. Mimo wszystko pozycja pierwszego bramkarza, Kamila Kosowskiego, wydaje się być niezagrożona. Tuż przed zamknięciem okienka transferowego zarząd JKH nie dokonał żadnych wzmocnień. Nieco wcześniej z klubem z Jastrzębia pożegnał się posiadający polskie korzenie, Jakub Ciupa. W jego miejsce do drużyny dołączył Bartłomiej Bychawski, wychowanek Orlika Opole.
Ostatni ligowy mecz kryniczanie rozegrali na początku grudnia. We własnej hali przegrali z Naprzodem Janów 3:6. Mimo braku spotkań o punkty nasi hokeiści trenowali regularnie. Nie było mowy o żadnej taryfie ulgowej. Przed jutrzejszym meczem odbyli jeden, wieczorny trening, rano spotkają się na porannym rozjeździe. W poniedziałkowych zajęciach nie brali udziału hokeiści „mający wzmocnić" nasz zespół. Zarówno bramkarz, jak i obrońca muszą czekać na werdykt władz centrali. Wiążące decyzje powinny zapaść 29 grudnia, wtedy też odbędzie się spotkanie Wydziału Gier i Dyscypliny. Tego dnia powinna również wyjaśnić się sprawa Petra Valušiaka. W kadrze meczowej zabraknie: Adriana Chabiora, Macieja Szewczyka i Roberta Tyczyńskiego - wiele wskazuje, że tych hokeistów w tym sezonie nie zobaczymy na lodzie. Z urazami uporali się natomiast: Marcin Zabawa i Mateusz Dubel. Po stronie zysków zapisujemy dwóch wychowanków KTH, wypożyczonych z Krakowa: Marka Bryłę i Krzysztofa Kozaka. Rezerwowym bramkarzem będzie Kamil Skórski.
Mecz poprowadzą sędziowie Pachucki (główny), Młynarski i Kasprzyk. Obserwatorem konfrontacji będzie Pan Papoń.
Początek zawodów o godzinie 18.00. Dzisiejsza potyczka jest ostatnią w tym roku kalendarzowym.
Kadra KS KTH:
Stepokura, Skórski - Ovšak, Kasperczyk; Horný, Buček, Dubel - Štrach, Pach; Brocławik, Kostecki, Zabawa - D.Kruczek, Myjak; Cieślicki, Bryła, Żołnierczyk oraz Dudzik, Kozak, Zieliński.
Autor: K@milos
23.12.2010
Jeszcze w tym roku z JKH!
28 grudnia rozegrane zostanie zaległe spotkanie 23. kolejki PLH, JKH GKS Jastrzębie - KTH Krynica - Zdrój. Przypomnijmy, że mecz zaplanowany na 3 grudnia nie doszedł do skutku, bowiem nasi hokeiści z powodu trudnych warunków atmosferycznych nie byli w stanie dotrzeć do Jastrzębia-Zdroju na czas. Oba kluby doszły do porozumienia w sprawie nowego terminu spotkania i mecz rozegrany zostanie 28 grudnia, a początek zaplanowano na godzinę 18:00.
Niewykluczone, że dzień później wyjaśnią się wszystkie zawirowania związane z Petrem Valušiakiem. Właśnie 29 grudnia odbędzie się spotkanie Wydziału Gier i Dyscypliny.
22.12.2010
Dwóch z Krakowa do Krynicy!
Napastnik Marek Bryła oraz obrońca Krzysztof Kozak powracają do KTH Krynica. Obydwaj hokeiści są wychowankami krynickiego hokeja. W poszukiwaniu lepszych możliwości rozwoju dla swoich umiejętności, jakiś czas temu przenieśli się do Krakowa. Większość czasu, jaki spędzili pod Wawelem, w głównej mierze opierał się na ich grze, na zapleczu PLH. Zdarzały się występy w pierwszej drużynie, jednak żaden z nich nie zadomowił się w niej na stałe.
Tym razem powalczą o miejsce w kadrze trenerów Josefa Doboša i Adama Kilara. Ich wypożyczenie potrwa do końca obecnego sezonu.
Obydwaj hokeiści wzięli udział w dzisiejszym popołudniowym treningu.
Imię: Marek
Nazwisko: Bryła
Data urodzenia: 25.02.1991r
Waga: 65kg
Wzrost: 170cm
Pozycja: napastnik
Imię: Krzysztof
Nazwisko: Kozak
Data urodzenia: 29.08.1990r
Waga: 82kg
Wzrost: 180cm
Pozycja: obrońca
Autor: K@milos
21.12.2010
Ondřej Raszka przenosi się pod Wawel
W barwach krynickiego KTH, Ondřej Raszka rozegrał osiemnaście spotkań. Stojąc w bramce KTH przyczynił się do wygrania siedmiu z nich, w jedenastu nie było mu dane cieszyć się ze zwycięstwa. Na lodzie spędził 942min.14sek. Na 671 strzałów oddanych w jego stronę, obronił 596, 75 razy krążek znalazł drogę do jego bramki. Procentowo skuteczność jego wyniosła 88.8%.
Hokeiście dziękujemy za grę w naszym klubie oraz parady jakimi nieraz zachwycał kibiców. Życzymy mu również powodzenia w nowej drużynie!
Autor: K@milows
19.12.2010
K@milos: Rok 2010 zbliża się ku końcowi. Jak Prezes KS KTH oceni ten rok kalendarzowy dla Klubu, którym zarządza?
Henryk Czarny: Rok, mimo wielu trudności, uważam za udany. Awans do ekstraklasy, kilka świetnych spotkań z drużynami ze ścisłej czołówki ligi – to cieszy.
Drużyna awansowała do ekstraklasy. To niewątpliwie największy sukces dla KS KTH oraz Krynicy - Zdroju. Hokejowe realia w ekstraklasie bardzo różnią się od tych pierwszoligowych?
- Koszty prowadzenia drużyny (płace, opłaty sędziowskie, zgłoszenia zawodników, wpisowe) to jest zdecydowana różnica. Klasa konkurentów także jest inna, chociaż śmiem twierdzić, że nie jest to diametralna różnica.
Od początku sezonu krynickim działaczom jest „pod górkę”. W samym Zarządzie dochodziło do zmian kadrowych. Czy uważa Pan, że mogło to mieć jakiś wpływ na działalność, stabilność Klubu?
- Nie jest łatwo funkcjonować obawiając się, że jutro Zarząd nie będzie mógł funkcjonować zgodnie z prawem, ponieważ zbyt mały jest jego stan osobowy. Na szczęście są jeszcze w Krynicy "szaleńcy", którzy walczą o nasz ukochany klub, o tę jakże piękną dyscyplinę sportu jakim jest hokej. Zawirowania wokół Zarządu na pewno nie miały pozytywnego wpływu na drużynę, jednak zawodnicy poradzili sobie z tym problemem i chwała im za to.
W Klubie pojawili się pani Elżbieta Słysz oraz pan Józef Spiechowicz. Czy jest Pan zadowolony ze współpracy z nimi?
- Kochani, gdyby Ci ludzie nie pojawili się w klubie, prawdopodobnie nie mógłby on funkcjonować, ponieważ Zarząd by nie istniał. To dzięki tym "szaleńcom" nasza drużyna funkcjonuje.
Tych ludzi znamy z „nazwiska”. Czy Zarząd KS KTH może jednak liczyć na pomoc kogoś z zewnątrz?
- Dużą pomoc otrzymujemy od ludzi związanych ze środowiskiem kibiców. Poszukują sponsorów, pomagają w promocji klubu (strony i fora internetowe, wydawnictwa folderów klubowych), poddają nowe świetne pomysły dotyczące promocji drużyny. Dziękujemy Wam "nasi kochani kibole" (uśmiech), jesteśmy Wam bardzo wdzięczni.
Póki co krynickie KTH w dużej mierze wspiera Urząd Miasta. W ostatnim czasie zmienił się burmistrz. Co to oznacza dla naszego Klubu?
- Raz jeszcze skorzystam z okazji i serdecznie podziękuję Urzędowi Miasta, radnym i pracownikom Urzędu za pomoc jaką otrzymaliśmy z ich strony. Zasługą Urzędu jest to, że KS KTH Krynica-Zdrój ma możliwość gry z najlepszymi w Polsce. Nowy burmistrz Dariusz Reśko zawsze deklarował, że KTH jest bardzo bliskie jego sercu (był v-ce prezesem klubu) i zawsze będzie temu klubowi pomagał ze wszystkich sił.
Jak dotychczas KS KTH nie pozyskało sponsora strategicznego. Jak wygląda zatem sytuacja finansowa Klubu?
- Finanse klubu to najbardziej drażliwy temat w większości związanych z hokejem klubów. Walczymy o każdą złotówkę, prowadzone są rozmowy z wieloma firmami, mamy nadzieję, że parę tematów "wypali" a wówczas będziemy w komfortowej sytuacji. Najważniejsza jest jednak deklaracja, że Urząd Miasta nadal będzie wspierał nasz klub.
Wiem, że sponsorów trzeba szukać, pukać do drzwi. Z kim prowadzone są obecnie rozmowy? Na jakim są one etapie?
- Wspomniałem powyżej o dużej ilości firm, z którymi prowadzimy rozmowy (w grę wchodzą różne kwoty). Nie chcąc jednak zapeszyć, nie podam żadnych szczegółów tychże rozmów.
Wiele zarzutów pojawiło się w ostatnim czasie pod adresem Zarządu. Jak Prezes odniesie się do nich?
- Bywa, że ktoś nie do końca spełnia się życiowo, powoduje to frustrację a co za tym idzie złość na wszystkich dookoła. Tym razem padło na nas, no cóż, tak bywa! Bardzo łatwo jest krytykować, obrzucać innych błotem, rzucać oszczerstwa, samemu nie robiąc nic konstruktywnego. Znacznie trudniej jest pracować na rzecz innych. Wielokrotnie zapraszałem tych wiecznie niezadowolonych, tych którzy uważają, że zrobią to lepiej, do współpracy, niestety nikt się nie zjawił. Z tego wniosek, że łatwiej jest anonimowo obrażać niż samemu podjąć się społecznej pracy.
Dużo wątpliwości i niedomówień jest w kwestii pierwszej ligi. Co zadecydowało o tym, że hokeiści po prostu w niej nie grają?
- Powód jest prozaiczny – kasa. Gdy zjawili się u nas przedstawiciele KTH KM oraz MOSiR-u z propozycją abyśmy wspólnie ponieśli ciężar finansowania zespołu I ligi, natychmiast zgodziliśmy się na tę propozycję. Zorganizowaliśmy spotkanie z zawodnikami, którzy wyrazili chęć gry w tym zespole, było ich blisko dwudziestu (kapitalna sprawa). Niestety nasze szczęście trwało kilka dni, ponieważ okazało się, że pieniądze mające iść na ten cel (była to pula przeznaczona na CLJ - klub miał występować pod szyldem CLJ) nie mają prawa być przeznaczone na "profesjonalną" I ligę. Idea ta upadła, ponieważ klub seniorski nie był w stanie udźwignąć finansowania dwóch drużyn (z jedną drużyną jest to duże wyzwanie). Ustalono, że wszyscy chętni mogą trenować w innych grupach i kilku chłopaków z tego korzysta. Być może któryś z nich zaistnieje w I drużynie.
Henryk Czarny: Jacek chciał wrócić do domu (względy finansowe również odegrały istotną rolę), my nie robiliśmy mu przeszkód, dlatego też kontrakt został rozwiązany za porozumieniem stron.
Kibice mają nadzieję, że to już koniec osłabień krynickiej drużyny...
- Też mamy taką nadzieję. Niestety działania niektórych klubów stoją w sprzeczności z deklaracjami, że wspólnie będziemy ratować polski hokej. Wysłannicy jednego z nich tak zawrócili w głowie P. Valusiakowi (warunki finansowe), że ten zapomniał o swojej groźnej kontuzji, która wyeliminowała go na bardzo długi czas z gry, a mimo to KTH zainwestowało w niego i mu zaufało. Solidne przygotowanie do sezonu zaowocowało tym, że Valec stał się czołowym snajperem w lidze (na nasze nieszczęście) i wówczas przypomnieli sobie o nim ci, o których wspomniałem powyżej (nie było ich przy Piotrku, gdy walczył o zdrowie). Nie spodziewaliśmy się, że z tej strony dostaniemy taki cios, jesteśmy zdruzgotani zaistniałą sytuacją. Jak widać, pojęcie lojalności oraz zachowań fair play mocno straciły na znaczeniu.
Z drugiej strony nasuwa się pytanie. Czy są planowane jakieś transfery związane ze wzmocnieniem drużyny seniorów?
- Do 20.12. zostało jeszcze kilka dni, zobaczymy co się zdarzy.
W obecnej chwili trener praktycznie gra na dwie piątki. Trzecia wychodzi sporadycznie. Można by gdybać, ale nie jednego kibica zastanawia fakt, czemu szansy treningu czy też gry nie dostają Dawid Bulanda czy Robert Błażowski? Tym bardziej, że Ci hokeiści trenują na lodzie.
- Większość chłopaków z Krynicy miała szansę grać w pierwszej drużynie. Niektórym nie odpowiadały warunki finansowe, inni nie podjęli treningów w okresie letnim, byli też tacy którzy zrezygnowali z gry przed sezonem z powodów zdrowotnych, zdarzyły się też problemy wychowawcze. Proszę mi uwierzyć, że większość z nich miało szansę, z której nie skorzystali. Ja ze swej strony mogę zapewnić, że starałem się do końca, aby "nasi" zaistnieli w tej drużynie, jednak starania te nie zakończyły się sukcesem. Przyjdzie czas, że opowiem o tym ze szczegółami.
Drużyna w ostatnim meczu z Janowem zagrała katastrofalnie. Zarząd KS KTH podjął jakieś działania w celu „ukarania" hokeistów?
- Nie miałem "przyjemności" oglądania tego "popisu", co wcale nie poprawia mojego nastroju. W klubie obowiązuje regulamin i w tym konkretnym przypadku (a także w innych przypadkach) Zarząd i trenerzy skorzystają z odpowiednich zawartych w nim zapisów.
Postawa bramkarza Bartosza Stepokury, który odmówił gry w tym meczu, była naganna. Klub wyciągnął konsekwencje wobec tego zawodnika?
- Mam nadzieję, że Bartek dogłębnie przeanalizował swoje zachowanie, za które poniesie karę.
Obecnie trwa przerwa w rozgrywkach. Co prawda nasi hokeiści mają do rozegrania jeszcze jedno zaległe spotkanie. Czy sztab trenerski zwracał się z propozycją rozegrania meczu sparingowego w tym okresie?
- Obecnie żaden sparing nie wchodzi w grę, zawodnicy będą trenować, leczyć urazy, by w styczniu podjąć walkę o byt w ekstraklasie.
Tak długa przerwa w rozgrywkach niekoniecznie musi wyjść hokeistom na dobre...
- Uważam, że treningi, zgrywanie poszczególnych formacji przyniosą pozytywne skutki.
Wracając na chwilę do wydarzeń minionych. W okresie świąteczno - noworocznym pod Górą Parkową odbywał się turniej hokejowy „O Kryształowy Dzban Krynicy". Czy przy pomocy Urzędu Miasta nie udało by się przywrócić tego hokejowego święta?
- Byłoby wspaniale reaktywować tę imprezę; pomysł wart realizacji.
Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Czego życzyć Zarządowi KS KTH?
- Sponsorów, sprzyjających nam ludzi, zdrowia, zapełnionego po brzegi stadionu podczas spotkań Katehetów oraz spełnienia wszystkich zamierzeń - tych sportowych i finansowych.
Dziękuję za rozmowę. Życzę Wesołych Świąt, Szczęśliwego Nowego Roku oraz bogatego sponsora!
- Za sponsora nie dziękuję, aby nie zapeszyć. Wszystkim kibicom naszego KTH życzę mocnych wrażeń podczas spotkań naszej drużyny, radości i satysfakcji z gry naszych zawodników, samych zwycięstw, tych sportowych, jak też wywalczonych w życiu osobistym, uśmiechu, słońca oraz dużo zdrowia i wyrozumiałości dla naszych działań.
Zdrowych, wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz Do siego Roku!
Rozmawiał K@milos
03.12.2010 Ustrzelić „Czarne Jastrzębie, czyli zapowiedź meczu JKH vs KTH
Po raz drugi w obecnym sezonie hokeiści KS KTH zawitają do Jastrzębia Zdrój. Ostatniej "wyprawy" na lodowisko „Jastror" nasi hokeiści nie wspominają miło. Kibice liczą, że wymazali ją z pamięci, a jutrzejszy mecz będzie okazją do rewanżu za wrześniową porażkę.
Hokeiści JKH to zdecydowani „dominatorzy" własnej hali. Od początku sezonu nie zaznali w niej porażki - to niewątpliwie jeden z plusów tuż przed rozpoczęciem zawodów. Ostatnie wysokie zwycięstwo nad KTH też może pozostać nie bez znaczenia. Oczywiście ze strony gospodarzy nie można liczyć na lekceważenie rywala, bowiem pod Górą Parkową wygrali „Mineralni". Oprócz własnej hali i wsparcia kibiców, atutem Jastrzębian są ich hokeiści zagraniczni. W czołówce klasyfikacji kanadyjskiej drugie i trzecie miejsce zajmują odpowiednio Richard Král i Petr Lipina. Na wysokiej piątej pozycji jest również reprezentant Polski, Mateusz Danieluk. W kadrze JKH jest wychowanek KTH, Daniel Kachniarz, w ostatnim czasie pomijany w składzie meczowym. Wydaje się, że pozycja pierwszego bramkarza, Kamila Kosowskiego, jest niezagrożona. W ostatnich dniach z klubem z Jastrzębia pożegnał się posiadający polskie korzenie, Jakub Ciupa. Jak informują media może to nie być jedyna zmiana kadrowa.
Po niedzielnej potyczce z Unią kryniccy hokeiści w poniedziałek mieli wolne. Na wtorkowych zajęciach frekwencja nie była zadowalająca. Po dobrym spotkaniu przed własną publicznością czas przenieść ten poziom gry na „wyjazdy". Nasi hokeiści mają jednak świadomość, że zadanie to nie będzie łatwe. Mimo to Maciej Szewczyk zapewnia, że KaTeHeci „tanio skóry nie sprzedadzą". Wiele wskazuje na to, że skład w porównaniu z ostatnim meczem nie ulegnie zmianie. Do treningów powrócił już Adrian Chabior, ale jego występ w jutrzejszym meczu stoi pod dużym znakiem zapytania. W kadrze meczowej nie będzie: Marcina Zabawy, Mateusza Dubla oraz Roberta Tyczyńskiego.
Kibiców zapewne niepokoi możliwość odejścia z naszego zespołu, Jacka Dzięgiela. Sam zainteresowany nie chce komentować tych doniesień. - Na razie nic na ten temat nie mogę powiedzieć - mówi. Pozostaje nam wierzyć, że informacje te nie znajdą odzwierciedlenia w rzeczywistości.
Mecz poprowadzą sędziowie Pachucki (główny), Młynarski i Kasprzyk. Obserwatorem konfrontacji będzie Pan Papoń.
Początek zawodów o godzinie 18.00. Przypominamy, że jutrzejsza potyczka jest ostatnią wyjazdową w tym roku kalendarzowym.
Kadra KS KTH:
Raszka, Stepokura - Ovšak, Kasperczyk, Horný, Kostecki, Valušiak - Štrach, Pach, Brocławik, Dzięgiel, Buček - D.Kruczek, Myjak, Cieślicki, Szewczyk, Żołnierzyk oraz Dudzik, Zieliński.
Autor:K@milos
*** ***
29.11.2010 "Zabrakło niewiele. KTH – Unia 3:4"
Ciekawe i emocjonujące spotkanie obejrzeli dziś kibice pod Górą Parkową. Do pokonania faworyzowanej Unii zabrakło szczęścia. Po dwóch tercjach Kryniczanie przegrywali 3:0. W trzeciej doprowadzili do remisu. Przypadkowy gol na niespełna trzy minuty przed końcem tercji dał trzy punkty Unii oraz pierwsze miejsce w ligowej tabeli.
Miejscowi to spotkanie rozpoczęli od uważnej gry w obronie. Szanowali krążek, nie robili głupich strat, atakując przy nadarzającej się okazji. Pierwszy strzał w meczu oddał Brocławik, którego sprytnym podaniem uruchomił Pach. W odpowiedzi goście zaatakowali krynicką bramkę. Przez chwilę, bramkarz KTH bronił bez kija, jednak nie popełnił błędu. Swoją szansę na otwarcie wyniku mógł wykorzystać Dawid Kruczek. Jednak jego mocne uderzenie spod niebieskiej do „raka" złapał Zborowski. Grający z przewagą jednego zawodnika KaTeHeci zagapili się w obronie. Sam na sam z Raszką znalazł się Krajci, którego skuteczną interwencją zatrzymał bramkarz KTH. Mimo liczebnej przewagi „Mineralni" nie potrafili zagrozić Unii. Akcja za akcję, strzał za strzał - tak wyglądały kolejne minuty meczu. Po stronie Unii strzelał Jakubik, po KTH Buček i Kruczek z niebieskiej, ale na posterunku obaj bramkarze. Dwie ładne akcje w krótkim odstępie czasu przeprowadzili miejscowi. Najpierw Kostecki z Valušiakiem, chwilę później Szewczyk z Żołnierczykiem. Gola jednak po nich nie było. Zborowski pewnie interweniował. Kolejny okres gry w przewadze KaTeHetów mógł skończyć się stratą bramki. Na szczęście dla nich Raszka nie dał się zaskoczyć. Z biegiem czasu akcje gości były coraz groźniejsze. Na osiem minut przed końcem tercji zakotłowało się pod krynicką bramką, jednak żaden z Unitów nie skierował krążka do bramki. W momencie sygnalizowanej kary dla Myjaka padła pierwsza bramka w meczu. Jakubik zagrał zza bramki do Wojtarowicza, ten przedłużył do Sękowskiego i mieliśmy pierwszą bramkę. Wynik w tej odsłonie mógł podwyższyć jeszcze jeden z Oświęcimian jednakże będąc przed bramką przestrzelił. Grający w osłabieniu Kryniczanie, bronili się dzielnie. W tej tercji nie stracili już żadnej bramki.
Początek drugiej tercji należał do gości. Już w pierwszych minutach Unia stworzyła sobie dwie dogodne sytuacje na podwyższenie wyniku. Po strzale Gabrysia krążek trafił w poprzeczkę. Obustronna kara dla drużyn sprawiła, że na lodzie było więcej miejsca. Najpierw Tabacek „sprawdził" Raszkę. Później Horny strzelił obok słupka. Słupek ostemplowali również goście w swojej kolejnej akcji. Szczęścia nie mieli miejscowi już dwudziestej ósmej minucie meczu. Zamieszanie pod bramką KTH wykorzystał Marcin Jaros. Trzy minuty później, gdy już skończyła się kara KTH, na 3:0 podwyższył Paweł Dronia. Stracony gol nie podciął skrzydeł KaTeHetom. Ruszyli do ataku, chcąc jak najszybciej zdobyć kontaktowego gola. Najpierw - aktywny w tym meczu - Dzięgiel próbował zaskoczyć Zborowskiego, który jednak nie dał się zwieść. Kolejna szansa dla KTH zakończyła się niecelnym strzałem. Mądrze w końcówce tercji bronili się miejscowi, grając w liczebnym osłabieniu. Po dwóch tercjach było 3:0.
Lepszego początku trzeciej odsłony nie mogli sobie wyobrazić kibice w hali lodowej. Już pierwsza akcja KTH zakończyła się golem. Kapitalnie Jacek Dzięgiel odegrał do Bučka, któremu pozostało już tylko skierować krążek do bramki. Sytuacji sam na sam w czterdziestej trzeciej minucie nie zmarnował super strzelec KaTeHetów, Peter Valušiak. Po tym golu trener gości poprosił o czas dla swojej drużyny. Nie przyniósł on jednak pożądanego skutku. Do wyrównania doprowadził Valušiak, który okazał się najsprytniejszy pod bramką gości. Ten okres gry zarysował przewagę KTH. Gola dającego prowadzenie w meczu mogli zdobyć kolejno: Brocławik (po ładnym podaniu Valušiaka), Cieślicki, Kruczek, ale Zborowski był przeszkodą nie do pokonania. Słupek uratował Kryniczan na dziewięć minut przed końcem tercji, gdy sam na sam z Raszką stanął Tabacek. Dużo sił stracili hokeiści KTH, grając w podwójnym osłabieniu. Mądra gra w obronie oraz szczęście uchowały ich od straty czwartej bramki. O dużym szczęściu mogli mówić goście, którzy zdobyli zwycięską bramkę w tym meczu. Na listę strzelców wpisał się Dronia, jednak krążek odbił się od kija Štracha. Mimo wycofania bramkarza i kilku okazji, miejscowym nie udało się doprowadzić do wyrównania. Przegrana jedną bramką wstydu jednakowoż nie przynosi.
Po raz pierwszy przed krynicką publicznością zaprezentował się nowy nabytek KaTeHetów - Petr Štrach. Widać duży potencjał u tego zawodnika, ale czy będzie prawdziwym wzmocnieniem - czas pokaże. Najbliższy ligowy mecz nasi hokeiści rozegrają w piątek. Na wyjeździe zagramy z JKH Jastrzębie.
KS KTH Krynica - Zdrój- Aksam Unia Oświęcim 3:4 (0:1, 0:2, 3:1)
0 - 1 Sękowski - Wojtarowicz - Jakubik (15:19)
0 - 2 Jaros - Tabacek (27:55)
0 - 3 Dronia - Jakubik (30:31)
1 - 3 Buček - Dzięgiel (40:37)
2 - 3 Valušiak - Ovšak (42:19)
3 - 3 Valušiak - Horný - Štrach (46:26) 5/4
3 - 4 Dronia - Krajci (57:13)
Kary: KTH 18 min. - Unia 10 min.
Strzały na bramkę: KTH 32 - Unia 35
Sędziowali: Kępa oraz Klich, Wieruszewski
Widzów: 400
KS KTH Krynica-Zdrój:
Raszka (Stepokura n/g) - Ovšak (4), Kasperczyk (2), Horný (2), Kostecki, Valušiak - Štrach (4), Pach, Brocławik, Dzięgiel, Buček - D.Kruczek (2), Myjak (2), Cieślicki, Szewczyk (2), Żołnierczyk (Dudzik, Zieliński n/g)
Aksam Unia Oświęcim:
Zborowski (Witek n/g) - Kowalówka (4), Gallo, Jaros, Stachura (4), Tabacek - Gabryś, Zatko, Riha, Modrzejewski, Krajci - Dronia, Piekarski, Wojtarowicz, Jakubik (2), Sękowski (Cinalski, Połącarz, Bibrzycki, Guzikiewicz n/g)
Autor: K@milos
*** ***
26.11.2010 "Zapowiedź meczu"
Szósta z siódmą, czyli północ vs południe!
W czwartkowe przedpołudnie hokeiści KS KTH wyruszyli w daleką podróż. Tym razem grają w Gdańsku z miejscowym Stoczniowcem. Obie drużyny sąsiadują ze sobą w ligowej tabeli. Po przyznaniu walkoweru na korzyść naszego najbliższego rywala, różnica punktowa pomiędzy obiema drużynami wynosi siedem oczek.
Stoczniowiec Gdańsk to jedna z najbardziej nieobliczalnych drużyn w lidze. Niezwykle groźna na własnym lodzie, potrafiąca również „ugryźć" rywala w potyczce wyjazdowej. Wydaje się, że zawirowania wokół gdańskiego hokeja dobiegły końca. Dość pewna szósta pozycja w ligowej tabeli wydaje się być jak najbardziej zasłużona. Główną siłą gdańskiej drużyny jest jej bramkarz, kadrowicz Przemysław Odrobny. Od kilku spotkań najjaśniejsza postać nadmorskiego teamu. Coraz głośniej mówi się o napastniku młodego pokolenia, Aronie Chmielewskim, który w ostatnim meczu pod Górą Parkową zaaplikował KaTeHetom trzy bramki. Ponadto, hokeista ten zadebiutował nie tak dawno w seniorskiej reprezentacji Polski, podczas EIHC w Sanoku. Do Gdańska powrócił również w ostatnim czasie Filip Drzewiecki. Siła gdańskiego hokeja tkwi w młodości oraz mocnej grupie rodzimych hokeistów. Jeśli do tego dodamy atut własnego lodowiska i wspomnianego wcześniej Przemysława Odrobnego w bramce, to mamy dwa główne czynniki, które przemawiają za Stoczniowcem w piątkowej potyczce.
Kryniczanie od 20.30 są już w Gdańsku, do którego udali się w dobrych nastrojach. Skuteczna gra w meczu z Zagłębiem Sosnowiec pozwala wierzyć w korzystny rezultat nad morzem. Martwić mogą jedynie kontuzje w krynickiej ekipie. Nadal pauzują Robert Kostecki (powinien wznowić treningi od wtorku), Marcin Zabawa, przerwa Adriana Chabiora potrwa nieco dłużej. Ponadto, obowiązki służbowe zatrzymały w Uzdrowisku Rafała Żołnierczyka, a z chorobą zmaga się Piotr Pach. Jest też pozytywny akcent w naszej drużynie. W Gdańsku zadebiutuje nowy nabytek „mineralnych", Petr Štrach. Niewiele zabrakło a ten zawodnik wystąpiłby już we wtorkowym meczu, zabrakło jednak jednego pisma zatwierdzającego zawodnika do gry. Wszystkie formalności zostały już dopełnione, więc debiut w naszych barwach będzie możliwy. Hokejowy maraton trwa nadal, ale jak zapewniał nas Karel Horný „pojedziemy na pewno walczyć". Naszym hokeistom pozostaje życzyć, by ta walka okazała się skuteczna!
Spotkanie w Gdańsku sędziować będzie trójka sędziowska w składzie: Molenda (główny), Smura, Kubiszewski; obserwator: Matuszak.
Mecz rozpocznie się o godzinie 18:00
Kadra KS KTH:
Raszka, Stepokura - Ovšak, Kasperczyk; Horný, M.Dubel, Valušiak - D.Kruczek, Tyczyński; Brocławik, Dzięgiel, Buček - Zieliński, Štrach; Dudzik, Szewczyk, Cieślicki oraz Myjak
Autor: K@milos































